Fragment sprawozdania Magdaleny na temat flagi zyczen


Moi Kochani, wlasnie czytam Wasze raporty z Rytualu Siodmego i ten fragment bardzo mnie poruszyl, dlatego dziele sie nim z Wami a pozostale w calosci w podsumowaniu. Z anielskim pozdrowieniem Wasza Maria Bucardi

Ninijszym ogromne podziekowania dla Magdaleny, ktora bardzo wspiera Magiczna Oaze takze w celu jej poszerzenia oraz posadzila u nas 2 duze drzewa! Ktore szalenie rosna!

Fragment

Dokładnie o 21:34 rozpoczęłam ceremonię zawieszania flagi życzeń, którą z wielkim oddaniem przygotowałam parę godzin wcześniej, umieszczając na niej żarliwe życzenia o oczyszczenie i ukojenie Duszy Naszej Matki Ziemi. Na żółtym prostokącie materiału umieściłam napis w opiece żywiołu powietrza: „Ocalić świeże powietrze”, na czerwonym dla żywiołu ognia napisałam: „Ocalić ogień, który grzeje i oświetla”. Dla żywiołu wody na skrawku niebieskim napisałam: „Ocalić czystą wodę do picia i życia”. Materiał brązowy żywiołu ziemi przeznaczyłam na gorącą prośbę: „Ocalić zagrożone tygrysy i lisy”, a biały materiał opatrzyłam napisem: „Ocalić miłość w ludzkich sercach”.

Mój Najdroższy Anioł Stróż powiódł mnie śmiało i prosto w miejsce, gdzie flaga z dumą łopocze od dnia naszego Siódmego Rytuału Matki Ziemi na wietrze, niosąc moje prośby ku Wszechświatu.

W noc następującą po otrzymaniu przez Ciebie, Najdroższa Mario, wskazówek do Naszego Siódmego Rytuału miałam absolutnie niezwykły sen, którego znaczenie w pełni pojęłam po wnikliwym zapoznaniu z treścią Twoich wskazówek do rytuału Matki Ziemi. Napisałaś, że „Tematem rytuału siódmego są gatunki krytycznie zagrożone wyginięciem”, zamieszczając ich listę. Kiedy otworzyłam ją do zapoznania, natychmiast skierowałam się do tygrysów i lisów. A stało się to za sprawą owego snu, który na trwałe zapisał się w mojej pamięci. Był bowiem przekazem anielskim bardzo głębokiej treści. Śniłam, że jestem na polance przy drodze w gęstym zielonym lesie, czy dżungli. Nagle z lasu zaczynają wyłaniać się tygrysy. Moje serce najpierw ściska trwoga, że jestem ZAGROŻONA. Lecz nie uciekłam zostając na miejscu nieporuszona i obserwując zachowanie zbliżających się do mnie tygrysów. Im były bliżej mnie, tym większe zatroskanie ściskało moje serce. Uzmysłowiłam sobie bowiem, że to nie ja, lecz te biedne tygrysy są ZAGROŻONE. Patrzyły na mnie z respektem, a zarazem błagalnie, prosząc o coś, prosząc o pomoc, o pogłaskanie. I zaraz potem z lasu wyłoniły się lisy. Widząc, że tygrysy znalazły we mnie bratnią duszę i powiernika, przybiegły do mnie ufnie. Miały łzy w oczach. A fragmenty ich futerka były obdarte z nich ze skóry! Wtedy i ja zaczęłam płakać, głaszcząc je delikatnie i z miłością opatrując ich rany.

Dlatego, Moja Najkochańsza Mario, w skrawek brązowego materiału wpisałam życzenie swojego serca o ocalenie tych pięknych kochanych i bezbronnych, wobec okrucieństwa człowieka, istotek. A zaraz potem w trakcie naszego siódmego rytuału wizualizowałam życie Tygrysa Sumatrzańskiego i Tygrysa Chińskiego, Lisa Darwina i Lisa wyspowego, życie wolne od strachu, przepełnione wolnością i swobodą, odbudowaną ufnością wobec człowieka, patrzącego na nie z podziwem i z miłością, do którego podchodzą radośnie, łasząc się i leżąc w pokoju u jego stóp

Zawiesiwszy flagę życzeń na drzewie w uzdrowiskowym lesie na wzgórzu, dokładnie o 21:40 rozpoczęłam rytuał prośbą, skierowaną do Naszych Kochanych Żywiołów o ich pomoc i ochronę. Gdy zamykałam magiczny krąg, nad moją głową hen wysoko rozległ się donośny głos ptaka, szybującego ze swobodą. Przypominał głos sokoła. Moje serce przepełnił spokój i poczucie Twojej bliskiej obecności, Moja Kochana Mario. (…) cdn

Reklamy

Mój raport osobisty z siódmego Rytualu dla Matki Ziemi Marii Bucardi z 25.04.2013


w 4 czesciach

Moi Kochani zupelnie zapomnialam opowiedziec o tym, ze w czasie wlasciwej sesji kulminacyjnej swiatlo rozowe zmianilo sie w zlocisto – biale. Z anielskim pozdrowieniem Wasza Maria Bucardi

Zwierzeta hodowlane – dlaczego warto miec przy sobie plastikowa butelke i torebke foliowa – spostrzezenia z wedrowki Marii Bucadi


Moi Kochani, trzy dni temu w czasie mojej wedrowki do zrodelka mocy, w ktorym oczyszczam talizmany zanim trafia do Was, zdarzylo sie cos, czym pragne dzis (w wolnym czasie), podzielic sie z Wami. W czasie wedrowki zawsze regeneruje moje cialo energetyczne, pobieram energie z Kosmosu i przyrody by pozniej transformowac ja na moc uzyteczna i dzielic sie nia z Wami.

Idac dosc szybkim krokiem minelam rozlozyste, jedyne w tej okolicy deby. Zaraz potem sciezka wije sie w kierunku polnocnym. Za kolejnym zakretem z zamyslenia wyrwalo mnie odczucie, ze ktos fizycznie mi sie przyglada i rzeczywiscie kawaleczek dalej stal maly byczek.

Zwierzatko z zainteresowaniem obserwowalo jak sie zblizam w ten goracy dzien.

Mimo wiosny to nasze prawie rownikowe slonce potrafi dac sie we znaki nam ludziom a co dopiero stworzeniu, ktore nagle na sile przez czlowieka zostalo oderwane od matki! To malenstwo bylo tak przerazone i tak spragnione, ze poczulam scisk w zoladu. Znow stalelo mi przed oczami dokladnie to samo, co kiedys dawno temu, zanim zdecydowalam sie napisac „Magiczna kuchnie”. To podobne odczucie, ktore kiedys kierowalo ludzmi, walczacymi w obronie niewolnikow.

Ta misja, ten cel by zakonczyc to bezwzgledne traktowanie innych mieszkancow naszej Matki Ziemi. Dla spelnienia naszych kaprysow picia mleka – oddziela sie od matek te malenstwa, tylko po to bysmy mogli jesc lody, pic kakao itp. A przeciez mozna to zastapic wspaniale mlekiem roslinnym np. z orzechow, migdalow czy z nasion konopii- przepis zamieszcze dla Was ponizej.

Do tego ten bezwzgledny proceder okaleczania i oznaczania dzieci, bo przeciez takie male cielatko to tak, jak dziecko! Jak mozna wbijac mu w uszy kod kreskowy – jakby bylo towarem! To nie towar, to zywa istota.

Mam czasami wrazenie, ze nasze dzisiejsze czasy to te same, w ktorych nasi dziadowie walczyli o wolnosc niewolnikow, dla nas dzisiaj takimi niewolnikami sa krowy, swinie, kurczeta. Kiedys tez byli ludzie ktorym nie miescilo sie w glowie, ze czarny czlowiek cos czuje!!! To malenstwo cielatko – tak, jak kiedys murzyn – spotyka sie z niezrozumieniem, ponizeniem bo nalezy do innej rasy Ziemian. To malenstwo tez czuje! Brak matki, pragnienie, bol!

bucardi_zwierzeta1

bucardi_zwierzeta

Ktos przywiazal cielaczka bez wody myslac, ze trawa mu wystarczy. I tak Moi Kochani nasunelo mi sie malutkie spostrzezenie – by zawsze miec oczy szeroko otwarte w imie zasady

Mysl globalnie a dzialaj lokalnie.

Mialam przy sobie tylko trzy butelki plastikowe na wode ze zrodelka i nic wiecej. Zadnego noza by rozciac butelke. Od zrodla dzielilo mnie okolo 1 km. Przyspieszylam kroku i juz po „chwili” wrocilam z butelkami wypelnionymi woda. Zastanawialam sie jednak jak podac wode cielatku. Z dloni – na prozno, cielatko nie umie pic z dloni.

Rozejrzalam sie dookola i opodal lezala kora sosny, nalalam wody w zaglebienie i podalam cielaczkowi. Na prozno, cielaczek nie umiel z tego pic i wszystko sie wylalo. I wowczas wpadlam moze na dziwny pomysl by napelnic woda plastikowa reklamowke jednorazowke w ktorej w plecaku mialam butelki. Na szczescie reklamowka nie miala zadnej dziurki i udalo sie. Cielaczek jak sie rzucil, to wypil od razu 3 x 2 l wody! Potem chcial zjesc reklamowke 🙂

Wiec wlozylam do niej trzy duze kamienie i znow wrocilam do zrodla. Gdy zegnalam sie z cielatkiem rzucilam taki maly pozytwny urok by wlasciciel nigdy wiecej nie zostawial zwierzatka bez wody.

Na drugi dzien moi Kochani cielaczek juz mnie rozpoznal i brykal w moim kierunku jak oszalaly. Patrze a opodal stoi wiaderko pelne wody 🙂

Rozgladnij sie dodokola, czasami Twoja pomoc porzebna jest tuz obok. I do naszego kolejnego Rytualu dla naszej Matki Ziemi 25 kwietnia o godzinie 22.00

Z anielskim pozdrowieniem w imie roznorodnosci gatunkowej i milosci do innych stworzen obok nas Wasza Maria Bucardi

Krowy mleczne

przepis na mleko z nasion konopii, uwaga trzeba wylaczyc reklame 🙂

Pamietacie nasza wizualizacje uwalnianych zwierzat hodowlanych – niespodzianka


Moi Kochani, przyklad odwagi i Milosci do zwierzat. Gdy laczymy sie energetycznie w czasie Rytualu Matki Ziemi, nasze energie i zyczenia werduja w swiat. Tutaj kolejny przyklad jak zmienia sie nasza planeta. Na filmie widzicie akcje uwolnienia z fermy kurzej ponad 100 kur, ktore teraz ciesza sie wolnoscia. Pamietacie nasza wizualizacje, gdy wyobrazamy sobie uwolnienie zwierzat hodowlanych! Wielkie dziekuje dla aktywistow, bedzie nas z miesiaca na miesiac coraz wiecej!

http://youtu.be/CGQxg6La6no tutaj zdjecia

https://www.facebook.com/media/set/?set=a.435803443181033.1073741854.351005438327501&type=1

W imie Milosci do innych gatunkow tutaj na Matce Ziemi Wasza Maria Bucardi

Dlaczego nasze prace energetyczne w postaci Rytualu przesylania energii dla naszej Matki Ziemi sa tak wazne


Moi Kochani, dlaczego nasze wspolne prace i wspolny rytual dla naszej Matki Ziemi w kazda pelnie ksiezyca jest tak wazny?

Na ponizszych zdjeciach chialabym pokazac Wam co dzieje sie na Ziemi, jak nasza cudowna Matka choruje i ginie z roku na rok!

Sami mozecie wykonac taki sam eksperyment przy pomocy programu Google Earth – mozna go pobrac bezplatnie na komputer.

Nastepnie wpisujecie dowolne miejsce na Ziemi i otwieracie tzw. widok satelitarny – potem u gory mozecie cofnac widok o rok lub dwa do tylu i zobaczyc jak zmienilo sie dane miejsce. Widok jest przerazajacy.

Tutaj ponizej zdjecie, ktore obrazuje okolice Magicznej Oazy w miesiacach zimowych – u nas zima to pora deszczowa!!!!! Wiec wszystko powinno byc ZIELONE!!! Zobaczcie jak to wyglada

Nacisnij na zdjecie by powiekszyc

Widok z roku 2004

rytualy_ziemi_bucardi

Widok z roku 2007 – TYLKO 3 lata pozniej!!!!!!

rytualy_ziemi_bucardi1

Starsze zdjecia, gdy bylo tutaj bardziej zielono sa niedostepne. Takze najnowsze po suszy stulecia w ubieglym roku, gdy przez 12 miesiecy spadlo tylko KILKA kropli deszczu. Teraz aktualne zdjecie byloby w calosci szare i zolte! BRAK wody! Mysle, ze obrazuje to dla Was jak wazne jest dla nas w Magicznej Oazie stworzenie systemu wodnego! I jak wazne sa dla nas i naszej Matki Ziemi nasze rytualy!

Jak widzicie Ziemia wysycha!!!

Mimo, ze w niektorych regionach – jak np. teraz w Polsce trudno w to uwierzyc – bo spadlo tyle sniegu – to jednak spogladajac wstecz i porownujac z tym, co jest teraz – widac co dzieje sie globalnie!!!

Mysl globanie – dzialaj lokalnie!

Mozesz przylaczyc sie do naszych rytualow co miesiac w pelnie ksiezyca by wysylac energie odnowienia Matki Ziemi, regeneracji a takze energie swiadomosci by uswiadamiac innych ludzi! Mozna ograniczyc KONSUMPCJE! Nie kupowac 10 tanich rzeczy, lepiej 1 lepsza gatunkowo. Moi Kochani, tutaj nie pomoze narzekanie, rozmowy, wpisy na forach, dyskusje o niczym – tutaj trzeba dzialac zaczynajac od nas samych!!!

Kochani – nie mylcie walki o nasza Matke Ziemi z tzw. ekofaszyzmem – ktory ma na celu tylko i wylacznie zarobienie pieniedzy i wprowadzenie nowych norm przemyslowych a tym samym niszczy wiecej surowcow, niz oszczedza!

Prawdziwe dzialanie zaczyna sie od malego ziarenka, ktore rzucone na podatny grunt, podlewane, wkrotce rozrosnie sie w cudna rosline, ktora poniesie w swiat i rozrzuci dookola tysiac nowych malych ziarenek!

Jedna Oaza moze byc takim ziarenkiem. Jedna osoba, ktora bierze udzial w rytuale -moze byc wkrotce roslina, ktora rozrzuci dookola tysiace ziarenek i jeszcze wiecej osob wezmie udzial w naszej wspolnej walce w obronie naszej Matki Ziemi!!!

Z anielskim pozdrowieniem w imie walki o nasza Matke Ziemie

Wasza Maria Bucardi

Dziś powstał nasz nowy wspólny blog Rytuałów dla naszej Matki Ziemi


Moi Kochani, niniejszym mam przyjemność i zaszczyt powitać Was na naszym nowym wspólnym blogu. Tutaj w komentarzach dzielimy się doświadczeniami, uwagami, działamy razem dla naszej Matki Ziemi.

Na blogu będę zamieszczać ważne informacje, które pozwolą nam działać jeszcze bardziej precyzyjnie by wzmocnić Dobro na tej planecie i uświadamiać innych ludzi. Z anielskim pozdrowieniem Wasza Maria Bucardi

Subskrybuj bloga u góry by być na bieżąco. Każdy nowy wpis otrzymasz przez email.

Zawsze możesz anulować subskrypcję.