Rytual 42 z 16.09.2016


opis wkrotce

 

W bibliotece Narodowej z numerem ISBN …..(jeszcze nie jest gotowy)

Dokumenty z mozliwoscia druku mozna pobrac tutaj – http://chomikuj.pl/maria.bucardi.wrozka/Dokumenty

Moi Najdrozsi Przyjaciele, Uczestnicy spotkania oraz Czytelnicy – tutaj podsumowanie XLII (42) Rytualu dla Matki Ziemi – wzielo w nim udzial wg potwierdzen emailowych:

7.129 osob

Temat XLII (42) Rytuału dla Matki Ziemi i Magicznej Oazy, 16.09.2016 piatek – polaczenie z Duchem Ziemi – Tworz Twoj wlasny NIEPOWTARZALNY swiat!

Namaste Kochani, tematem naszego 42 spotkania jest:

Polaczenie z Duchem Ziemi …

wg wierzen hawajskich to HAUMEA – jest stabilnoscia, bogactwem, przepychem,  jej sybolem sa kamienie i mineraly. To Ziemia jest energia naszych ukrytych talentow, ukrytych bogactw. To Ziemia wspiera nas w naszym rozwoju i realizacji naszych marzen.

Zwroc uwage na bogactwo form, na to, ze jestes niepowtarzalna Istota tutaj na Ziemi, nie ma drugiej takiej Istoty jak Ty. Kazdy z nas jest NIEPOWTARZALNY. Tak, jak kazda inna istota, kazdy ptak, kazdy owad, kazdy kamien – nie ma dwoch takich samych, identycznych form tutaj na Ziemi!

Od ponad tygodnia slyszalam przekazy Sily Wyzszej, ktore mowily do mnie – popatrz Mario na roznorodnosc. Kazdy czlowiek jest inny, kazdy ma inny gust. Kazdy widzi i czuje inaczej. Jakiez to jest piekne! Jakiez to jest boskie!!! Mow do ludzi o tym, by skupili sie na sobie, na tym, jacy sa niepowtarzalni! I wierzcie mi Kochani, ze nawet zaplanowalam filmy na ten temat, a dzis to przeslanie, dokladnie teraz na 42 Rytual dla Matki Ziemi.

W czesci srodkowej w ktorej zajmujemy sie tematem Rytualu – zwroc uwage na siebie i Twoja wlasna niepowtarzalnosc i wyjatkowosc, polacz sie z Ziemia, podziekuj jej za wszystko, wsluchaj sie w jej glos, co chce Ci przekazac. Czy cenisz Twoja wyjatkowosc, czy tez pragniesz nasladowac inna osobe, kopiowac jej zycie, jej dziela, przypodobac sie innym tworzac jakis ogolnie uznany wzor wygladu, zachowania, zycia?

Wyobraz sobie jak pieknie jest tutaj, jak kazdy z nas ludzi, jak kazda Istota – czuje swoja niepowtarzalnosc – jakie bogactwo nas otacza!!! Wyobraz sobie, ze kazdy idzie swoja wlasna droga, wykorzystuje talenty, ktore ma w tym zyciu, rozwija sie i zyje zgodnie z soba, konczy sie wyscig szczurow, walka z konkurencja, bo kazdy z nas jest niepowtarzalny, a konkurencja to cos zupelnie sztucznego, konkurowac moga ze soba tylko dwie podobne rzeczy. Zobacz co pisze wikipedia ” Im bliżej dwa konkurujące gatunki są ze sobą spokrewnione i im bardziej podobne są ich wymagania życiowe, tym silniejsza będzie konkurencja między nimi”

A jesli kazdy bedzie soba, to kazdy bedzie mial inne wymagania, inny gust, inne odczucia, to konkurencja przestanie istniec. Jakie to proste. Dla kazdego jest tutaj miejsce, kazdy z nas jest niepowtarzalna czescia czegos wielkiego, kazdy z nas ma inna „funkcje” w calosci.

Zastanow sie co jest w Tobie wyjatkowego, innego, niz u innych! Zastanow sie jak mozesz zyc w zgodzie z soba. Polacz sie z Ziemia i poczuj bogactwo roznorodnosci.

Tworz Twoj wlasny NIEPOWTARZALNY swiat!

Doceniaj i szanuj swiaty innych Istot!

Z moca milosci i do naszego spotkania w piatek o 22.00 czasu polskiego

Twoja Maria Bucardi
dr h.c. of Angel Studies, CCU Institute (USA)
mgr historii i dziennikarstwa 
E-Mail: maria.bucardi@gmail.com
maria_bucardi.jpg

Maria Bucardi na El Hierro

*

Moje sprawozdanie osobiste z 42 Rytualu dla Matki Ziemi z 16.09.2016 (ubiegly piatek)

Namaste Kochani, dla przypomienia temat Rytualu omowilam tutaj:

Temat XLII (42) Rytuału dla Matki Ziemi i Magicznej Oazy, 16.09.2016 piatek – polaczenie z Duchem Ziemi – Tworz Twoj wlasny NIEPOWTARZALNY swiat!

bucardi_maria00.jpg

sadzenie drzew w Magicznej Oazie z Maria Bucardi

Moje sprawozdanie osobiste, czyli przezycia w czasie 42 Rytualu dla Matki Ziemi

Biala suknia magiczna, bialy plaszcz, talizman dwoch smokow, pierscienie magiczne: pierscien z kwarcem rutylowym, czarnym kwarcem turmalinowym, srebrnego smoka, pierscienie ochronne. Naszyjnik z delfinem z tygrysiego oka, otrzymany od Magdaleny na moje 40 urodziny. Rozdzka z drzewa migdalowego, obsydian sniezny w lewej dloni. Dzwonek z naturalnego srebra i w prawej dloni kamien z Argentyny.

Mniej wiecej dwadziescia minut przed 22.00 czasu polskiego – zapalam swiece w moim gabinecie, przywoluje moje osobiste sily ochronne, prosze o ochrone i wychodze na zewnatrz. Swiece pala sie przez caly rytual. Wlasnie zachodzi slonce i caly horyzont przybiera kolor cudownego karneolu! Na horyzoncie swieci Wenus! Jakze magicznie, tuz nad zachodzacym sloncem, Wenus, a mamy przeciez piatek – energetycznie dzien wlasnie Wenus! Czesto wiele osob zastanawia sie dlaczego tak lubi piatki 😉 Jakiez to proste, to wlasnie energie Wenus wypelniaja powietrze i nasze aury!

Rozpoczynam obejscie centralnej czesci Magicznej Oazy i wypelnienie jej dzwiekiem. Do tego celu sluzy mi dzwonek i ten niezwykly kamien z Ameryki Poludniowej. Wsrod tych cudownych roslin z ktora kazda posadzilam wlasnorecznie, wsrod drzew, ktore posadzilam w intencji Waszych zyczen, ten anielski dzwiek rozchodzil sie z niezwykla delikatna glebia. Niektore stworzonka sluchaly z fascynacja, a inne wtorowaly wlasnym glosem … To byl cudowny moment i moglabym tak zostac na wieki, gdyby nie czas, tak ten nasz ziemski czas 🙂

Wreszcie dotarlam na moje magiczne miejsce Mocy. W tej chwili wokol kwitna niezwykle afrykanskie krzewy w pieknej tonacji fioletu z indygo!!!

IMG_0192.JPG

W Magicznej Oazie

Klekam na Ziemi i przywoluje Sily Wszechswiata, przybywaja Archanioly oraz dwie sily – moje osobiste Sily Przewodnie, to je pytam o rade wzgledem osob, ktore probuja szkodzic mi energetycznie, nie zdajac sobie sprawy z wplywu pod jakim sie znajduja i jakie konsekwencje ich dzialania maja na ich przyszlosc. Jedna z sil przewodnich daje mi tylko odczuc, ze jest caly czas obok mnie i czuwa. Druga jednak zabiera mnie w wyjatkowa podroz … Jestem zmuszona szczegoly tej podrozy zachowac w tajemnicy. Moge Wam tylko powiedziec o swiatyni z czarnego kamienia – w tej chwili, gdy o tym pisze, jakos nasunely mi sie skojarzenia z owym mistycznym, owianym legendami czarnym kamieniem …

W swiatyni otrzymuje diadem z rubinow, jeden z rubinow lezy dokladnie na moim trzecim oku. Wracam do mojego miejsca mocy i nagle widze twarze wszystkich tych osob, ktore szkodzily mi w ostatnim czasie, kierowane zawiscia, zazdroscia, checia,by zajac moje miejsce ( zastanawiajace, dlaczego ktros chce zajac moje miejsce, zamiast stworzyc swoje wlasne 😉 itp. Z Wszechswiata naplywa na mnie szczegolna moc i wedruje do tych osob, widze coraz wyrazniej ich mysli, ich motywacje i sila ta „nakazuje” mi te osoby unieszkodliwic. Zamykam wiec kazda z tych osob w kuli, w ktorej zostaje ona sam na sam z wlasna energia, czyli to wszystko, co wysyla – to zostaje w tej kuli i osoba ta musi tym „oddychac” w czasie Rytualu dla Matki Ziemi. Widze jak te kule tworza sie krok po kroku i jak osoby te nagle zaczynaja sie w tych kulach szamotac, widzac, ze ich dzialania zostaly zablokowane, takze chec podlaczenia sie do energii Swiatla w czasie Rytaulu dla Matki Ziemi i chec kradziezy lub zabrudzenia tej energii. Gdy wszystkie z tych osob zostaja zniewolone w swoich niecnych poczynaniach atmosfera sie oczyszcza.  Czuje za mna Archaniola Michala – czyli niebieskie promieniowanie ochronne, czuje jego energetyczne „skrzydla”, ktorymi ochronia mnie od tylu.

*

Widze, jak nagle wokol mnie zaczynaja gromadzic sie rozne istoty, istotki Natury, istoty swiatla, niezwykle pozytywne, a takze mieszkancy Magicznej Oazy – w tym, tym razem po dlugiej przerwie, znow sa krasnale. Wiem, ze wiele osob, ktore czytaja te sprawozdania nie wierza w ich istnienie, moze to nawet lepiej 🙂 Trzeba byc na prawde gotowym na to, by je spotkac i jesli targaja nami watpliwosci, to lepiej poczekac na inny moment. Jeszcze raz podkreslam, ze widzenie tych istot jest czyms naturalnym i odradzam Wam stosowanie jakichkolwiek srodkow przyspieszajacych takie wizje (narkotyki, czy inne), bo moga one tylko te wizje zaklocic. Gdy ktos jest gotowy, to istoty te zobaczy bez jakichkolwiek srodkow halucynogennych i im podobnych.

W tym momencie pojawiaja sie wokol mnie najdrozsze memu sercu, juz niezyjace w swiecie materialnym, moje zwierzeta, ktore towarzyszyly mi w roznych momentach mojego zycia oraz te, ktorym kiedys w jakiejs sytuacji pomoglam i znow to spotkanie tak zaczyna mnie fascynowac, ze o malo nie zapominam o naszym czasie!!!!

Na koniec pojawia sie takze moj juz niezyjacy Tata i Babcia, widze w ich oczach, ze sa szczesliwi z tego, co widza, szczesliwi widzac mnie ta osoba, ktora jestem. To byl bardzo wzruszajacy moment.

*

Otwieram magiczny krag, przywoluje Straznikow Zywiolow, gdyz czas nagli, czuje, ze za chwile musimy zaczynac i rzeczywiscie, koncze na zywiole Ziemi i dzwony koscielne w wioseczce ponizej bija 9 razy (u nas w tym czasie jest godzina 21). Czuje Was Kochani i lacze sie z Wami. Witam sie z Wami. Tym razem tylko w myslach, caly rytual przebiega w zupelnej ciszy! Tylko cykady cykaja wszedzie dookola…

Czuje dokladnie, ze w momencie, gdy wysylam do Was Milosc, Wy wysylacie ja do mnie. To takie piekne powitanie. Nagle znow energia splywa z Wszechswiata na moja osobe i czuje, jak rosne w sile. To niezwykle uczucie. Czuje jak sily Swiatla wypelniaja mnie bezgraniczna Miloscia, Swiatlem, Moca. W tym momencie przed oczami pojawiaja sie w blyskawicznym tempie obrazy mojej dotychczasowej pracy tutaj na Ziemi… Artykulow, przepowiedni, lisow, ktore do Was pisze, ksiazek, zdjec, filmow, wszystkiego cokolwiek kiedykolwiek zrobilam i widze, jak Swiatlo wychodzi z tych moich prac i promieniuje na wszystko i wszystkich dookola, na kazda osobe, ktora te rzeczy oglada, czyta… Niezwykle obrazy …

Teraz zaczynam swiecic kolorem akwamarynu, cala moja postac …

akwamaryn2.jpg

akwamaryn

naturalny akwamaryn i jego niezwykly kolor

Ten akwamarynowy blask utrzymuje sie przez caly Rytual. Cale spotkanie spedzam na kolanach, kleczac bezposrednio na Ziemi. Teraz czuje wplyw gwiazdozbioru, ktory towarzyszy mi przez cale moje zycie tutaj na Ziemi i jak jego moc rowniez wplywa na mnie.

Pierwsza czesc spotkania przebiega, jak zwykle, gdy nadchodzi czesc srodkowa koncentruje sie na temacie roznorodnosci. Dla przypomnienia tutaj cytat z opisu tematu spotkania:

Polaczenie z Duchem Ziemi …

wg wierzen hawajskich to HAUMEA – jest stabilnoscia, bogactwem, przepychem,  jej sybolem sa kamienie i mineraly. To Ziemia jest energia naszych ukrytych talentow, ukrytych bogactw. To Ziemia wspiera nas w naszym rozwoju i realizacji naszych marzen.

Zwroc uwage na bogactwo form, na to, ze jestes niepowtarzalna Istota tutaj na Ziemi, nie ma drugiej takiej Istoty jak Ty. Kazdy z nas jest NIEPOWTARZALNY. Tak, jak kazda inna istota, kazdy ptak, kazdy owad, kazdy kamien – nie ma dwoch takich samych, identycznych form tutaj na Ziemi!

Od ponad tygodnia slyszalam przekazy Sily Wyzszej, ktore mowily do mnie – popatrz Mario na roznorodnosc. Kazdy czlowiek jest inny, kazdy ma inny gust. Kazdy widzi i czuje inaczej. Jakiez to jest piekne! Jakiez to jest boskie!!! Mow do ludzi o tym, by skupili sie na sobie, na tym, jacy sa niepowtarzalni! I wierzcie mi Kochani, ze nawet zaplanowalam filmy na ten temat, a dzis to przeslanie, dokladnie teraz na 42 Rytual dla Matki Ziemi.

W czesci srodkowej w ktorej zajmujemy sie tematem Rytualu – zwroc uwage na siebie i Twoja wlasna niepowtarzalnosc i wyjatkowosc, polacz sie z Ziemia, podziekuj jej za wszystko, wsluchaj sie w jej glos, co chce Ci przekazac. Czy cenisz Twoja wyjatkowosc, czy tez pragniesz nasladowac inna osobe, kopiowac jej zycie, jej dziela, przypodobac sie innym tworzac jakis ogolnie uznany wzor wygladu, zachowania, zycia?

Wyobraz sobie jak pieknie jest tutaj, jak kazdy z nas ludzi, jak kazda Istota – czuje swoja niepowtarzalnosc – jakie bogactwo nas otacza!!! Wyobraz sobie, ze kazdy idzie swoja wlasna droga, wykorzystuje talenty, ktore ma w tym zyciu, rozwija sie i zyje zgodnie z soba, konczy sie wyscig szczurow, walka z konkurencja, bo kazdy z nas jest niepowtarzalny, a konkurencja to cos zupelnie sztucznego, konkurowac moga ze soba tylko dwie podobne rzeczy. Zobacz co pisze wikipedia ” Im bliżej dwa konkurujące gatunki są ze sobą spokrewnione i im bardziej podobne są ich wymagania życiowe, tym silniejsza będzie konkurencja między nimi”

A jesli kazdy bedzie soba, to kazdy bedzie mial inne wymagania, inny gust, inne odczucia, to konkurencja przestanie istniec. Jakie to proste. Dla kazdego jest tutaj miejsce, kazdy z nas jest niepowtarzalna czescia czegos wielkiego, kazdy z nas ma inna „funkcje” w calosci.

Zastanow sie co jest w Tobie wyjatkowego, innego, niz u innych! Zastanow sie jak mozesz zyc w zgodzie z soba. Polacz sie z Ziemia i poczuj bogactwo roznorodnosci.

Tworz Twoj wlasny NIEPOWTARZALNY swiat!

Doceniaj i szanuj swiaty innych Istot!

*

Cala czesc srodkowa bazuje na temacie. Wysylam do swiata energie, by kazdy z nas skupil sie na swojej innosci, na swoim pieknie, na roznorodnosci. Wskazowki, by ludzie zyli swoja innoscia, przestali nasladowac innych, przestali grac owce, ktore biegna jedna za druga jak bezmyslne stado! By kazdy poczul sile, moc, innosci, wyjatkowosc, zdal sobie sprawe ze swojej wyjatkowosci i szanowal innych. By ludzie przestali naciskac na innych, probujac im wmowic co jest dobre a co zle, bo co jest dobre dla jednej osoby, nie musi byc dobre dla innej! To, co jest piekne dla jednej osoby, nie musi byc piekne dla innej! 

Ta czesc spotkania jest wyjatkowa, bardzo rewolucyjna :-), gdyz stawia na glowie caly nasz system wychowania, programowania, ktorego ofiara padamy juz we wczesnym dziecinstwie i ktore trwa przez cale nasze zycie. Jednak wlasnie ten program jest odpowiedzialny za to, ze zamiast isc wlasna droga, nasladujemy innych, robimy to, co inni, lub co jest powszechnie uznana norma! Przez to tracimy z oczu nasz cel, nasza droge, nasze powolanie, nasze talenty, nasza wyjatkowosc! Kopiujac innych predzej czy pozniej popadamy w depresje, bo to nie jest nasza droga! Jesli ktos robi cos zgodnie z wlasnym sercem, to to swieci energia! Blyszczy jak diament – a jesli my to kopiujemy, to nasze dzialanie to tylko kopia! Kopia zawsze bedzie gorsza, niz oryginal. Tylko robiac cos z glebi naszego serca, cos co jest zgodne z nami – robimy to na prawde dobrze… Jesli nasladujemy kogos innego, to zawsze jest nieprawdziwe, dlatego nie moze dac nam pelnego szczescia.

Tutaj warto zadac sobie kilka pytan:

Czy to, co robie, jak sie ubieram, jak sie maluje, jak zyje, jak urzadzam mieszkanie, jest zgodne ze mna? Czy to jest na prawde moje? Czy tez jest to OBCE …  

Czesto sledzimy historie jakiejs osoby, np. aktorki czy jakiegos super znanego sprzedawcy, ktory osiagnal niezwykly sukces … Potem jak grzyby po deszczu powstaja osoby, ktore kopiuja dana metode, nasladuja, nawet ubieraja sie podobnie, mowia podobnie … Dlaczego one nie osiagaja sukcesu? Przeciez robia tak samo, stosuja te same triki, te same metody? Dlaczego? Bo kopiuja kogos, kto byl na prawde soba! Byl autentyczny w tym co robi, bo to wyplywalo z jego serca! 

*

Nagle widze, jak z Wszechswiata spadaja na Ziemie male kulki swiatla i trafiaja w roznych ludzi, to kulki oswiecenia, jednak one nie dochodza do wszystkich, czesc nadal pozostaje w owej szarej czaso-przestrzeni. Jednak kolejny Rytual dla Ziemi i kolejne pozytywne zmiany, kolejna energia swiatla i kolejne oswiecone osoby (nie mylic z oswieceniem w znaczeniu negatywnym 🙂

Teraz czuje, jak jakas sila przerzuca mnie przez rozne obszary, najpierw widze morze, skaly, to gdzies na polnocy Europy, czuje jak lacze sie z kodem genetycznym … Chwilka, by zlokalizowac … tak, kod celtycki. Nastepnie Rosja, aktywacja innego kodu, Syberia, Alaska, Australia, Morze Baltyckie, kraina Jezior (Finlandia lub Szewcja), aktywacja kodow, Sahara, Hawaje … Nowa Zelandia… Japonia … Widze, ze aktywacja tego kodu wywoluje cos niesamowitego! Ludzie nagle czuja milosc do Ziemi w miejscu w ktorym sie znajduja! Np. ludy na Saharze, widze, jak z miloscia rozgladaja sie po piasku i wdychaja jego zapach, czuja polaczenie z Ziemia!!! Tak samo ludzie na Syberii – zapach lasu, zapach sniegu … Te obrazy sa tak piekne, ze uwarzam je za najwazniejsze w czasie calego spotkania. Energia roznorodnosci, uderzyla w kod genetyczny i nagle poprzez ten kod dana osoba odczula milosc do miejsca, miejsc zapisanych w genach. Odczucie piekna Ziemi, piekna istot ja zamieszkujacych…

wyjasnienie: gdy w tej chwili przepisuje te odczucia z mojej ksiegi magicznej – zastanawiam sie jaki ma to zwiazek z genetyka. Gdyz np. w moim ciele sa rozne geny, przez stulecia zmieszane i sa one w ciele a nie w duszy … Cialo jest jednak swiatynia duszy i moze wlasnie dlatego ja osobiscie czuje milosc do calej Ziemi poprzez ta mieszanke genow, a ktos bedzie ja odczuwal np. tylko do danego obszaru! Temat do przemyslenia…

*

25-8-08-danachKolejnym przezyciem w czasie rytualu bylo polaczenie z energia zbozowych kregow. Sila, ktora je tworzy jest dla nas niezwykle wazna, poprzez symbole, energie obrazu oraz dzialania danego obrazu na nasza swiadomosc i podswiadomosc … 

*

Gest kwiatow. Pozegnanie Zywiolow i usuniecie magicznego kregu. dokladnie w momencie, gdy po raz trzeci krece sie likwidujac energie kregu – wychodzi ksiezyc! Oswietla wszystko swoim cudownym blaskiem.

*

Ten rytual Kochani moge uznyc za jeden z najpiekniejszych! Jestem taka ciekawa jakie byly Wasze przezycia, jeszcze nie mialam mozliwosci, by je przeczytac, gdyz jak zwwykle moja skrzynka pocztowa peka w szwach… 

Co do osob uwiezionych w kulach wlasnych energii – wg wskazowki Sily Wyzszej mam nic wiecej nie robic w tej sprawie, kule same sie otworza w momencie, gdy osoby te zrozumieja co robily. W glebi serca szkoda mi tych osob, ale coz, kto z czym wojuje, od tego ginie … A przeciez siedza wsrod wlasnych energii, tylko swoich wlasnych, ktore stworzyly, wiec na zasadzie, co wysylasz, wraca … Tylo w przyspieszonej czaso- przestrzeni. Istoty Swiatla juz wiedza, co robia. 

Z moca anielskich wibracji Twoja Maria Bucardi
dr h.c. of Angel Studies, CCU Institute (USA)
mgr historii i dziennikarstwa 

E-Mail: maria.bucardi@gmail.com

maria_bucardi_portrety.jpg

Wybrane Wasze sprawozdania z Rytualu

*

Mój Osobisty Raporcik

XLII Rytuał dla Naszej Ukochanej Matki Ziemi

z dnia 16 września 2016 roku

Duch Ziemi

Moja Ukochana Mario,

to był dla mnie przecudowny Rytuał. Od samego jego początku, czyli od 21:35, towarzyszył mi Archanioł Michał, razem ze mną roznosząc światło w mroczme zakamarki Ziemi, do farm zwierzęcych, do cyrków, zoo. Do mrocznych myśli i do serc zlodowaciałych. Pokazał mi, jak rozpraszać światłem najgłębszą ciemność, jak prawdą mierzyć w strach, jak odnosić szczere, pokorne i prawdziwe zwycięstwo nad złem, mrokiem, nieczystością. To takie proste i trudne zarazem. Nauczył mnie być nieustraszonym , niezłomnym, stałym, odpornym, uważnym i przenikliwym wojownikiem światła. Kiedy odnosimy ostateczne zwycięstwo, gdy mrok ustępuje światłu, fałsz prawdzie, zachłanność uczciwości, nienawiść miłości, odczuwamy boską ulgę głęboko wewnątrz siebie, wiemy, że odnieśliśmy zwycięstwo, a jest ono ostateczne i niepodważalne, bowiem wyniesione mocą czystego serca i czystego, nieskalanego prawa natury.

Archanioł Michał otoczył mnie ochronną peleryną miłości w postaci boskiej energii liczby 777, godząc nią w słabe punkty podstępu, zawziętości, agresji i lęku. Czułam się przy nim bardzo bezpiecznie, pełna wdzięczności za ochronę z niebios.

W części środkowej naszego spotkania odczuwałam bardzo silnie potrzebę docierania do najgłębszych zakamarków tajemnic duszy, aby odnaleźć sedno, aby posiąść istotę prawdy, osiągnąć krystaliczną czystość sumienia. Prawda jest w nas. Wyczuwalna w postaci ciepła na sercu. Ona przynosi wyzwolenie i spokój ducha. Dlatego, jak ziemię, należy kopać głęboko, aby posiąść ją całą. Jedynie niewinność pokona Ahrimana. Jedynie czystość jest naszym wybawieniem. W niepewności, wahaniu, obawach, należy kopać po własną prawdę, mądrość, wyjątkowość, po skarb najdroższy naszego życia.

Energię spotkania przekazałam ziemi i wodzie oraz płatkom rysowanym paluszkiem w powietrzu, posyłając je na cztery strony świata i do Ciebie, Mario. Rytuał zakończyłam o 22:57, podobnie jak na jego początku, prosząc o moc dla Ciebie i dziękując z całego serca za anielską obecność opiekuńczych Sił Światła w trakcie całego spotkania.

Zarówno w dzień Rytuału, jak i dzień po nim, sadziłam wiele odmian wrzosów, na poletku, gdzie rozlałam wodę i rozsypałam ziemię z Rytuału, rozkoszując się bliskim obcowaniem z ziemią, której każde bezcenne ziarenko karmiło mnie swym zapachem, aż do nasycenia zmysłów. Twoja Na Zawsze Magdalenka

*

Witaj Mario oto moje sprawozdanie. Po czyszczeniu się przystąpiłam do połączenia się z wami. Przywitałam się z Tobą oraz uczestnikami. Oczyściłam uczestników z wszelkich ingerencji oraz wizualizowałam Ziemię skąpaną w bieli. Następnie połączyłam się z duchem ziemi. Oto co otrzymałam

„sens tworzenia nowej ziemi zależy od czynnika otwierającego oczy na mój los. Los degradowany w oczach ludzi lecz nic nie zadaje się to robić mi ponieważ mam siłę by walczyć z tym całym zaplenionym towarzystwem. Nie mam litości dla ograniczonych umysłów nie interesujących się moim losem. Tylko ja mogę wam dać życie, tylko ja mogę was karmić, tylko ja będę was zawsze kochać lecz ty też mnie kochaj człowieku bo nie będę się litować. Nigdy.
Dom Twój Ziemia”

” oczekuję miłości w lesie, słońcu,ogrodzie. Miłości w trawie,polu i w sądzie. Miłości samej wysokich lotów bym działać mogła jak czas nastanie na jedność naszą w Duchu. Mother Earth. Motyl „

Następnie otrzymałam informacje, wskazówki od Matki odnośnie mnie.
Potem oczyściłam przestrzeń nad Twoją Oazą na wyspie i zrobiłam znak kwiatu.
Podziękowałam i pożegnałam się
Ewelina
O A Love Jednia I

*

Moja Kochana Mario,
Oczywiście brałam udział we wczorajszym Rytuale dla Matki Ziemi:-) Piękne i wspaniałe energie i doskonałe samopoczucie – to są moje wspomnienia z wczoraj.
Samych wysokich wibracji dla Ciebie!
Twoja Monika

*

Siedziałam na przeciwko ksieżyca okno miałam otwarte,coś kazało mi wstać i nalać wody i wystawiłam za okno przez całą noc pogoda była taka jaką uwielbiam ciepło ale juz zbliżający się wiater zapowidający się zmianę pogody na chłodniejszą.Bardzo w sumie pierwszy raz pomyślałam jak nie tyle co nie doceniałam ale nie zwracałam uwagi jak bogata jest nasza Matka Ziemia,rzeczywiście wszystko inne ,niepowtarzalnie-Dziekuje za to Matce Ziemi!
Droga Mario mam jeszcze pytanie,ktore mnie dreczy i gdzies je spychałam,ale ono i tak wraca czy Pani zna osobiście Paulo Coelho?

*

Kochana Mario

Trudno mi poskładać i opisac te wszystkie odczucia z wczorajszego dnia ponieważ było ich tak wiele. Cały dzień odczuwałam wielką potrzebę bycia ze sobą samą, odpoczynku, medytacji i refleksji (oraz przebaczania). Jakieś dwie godziny przed rytuałem wykonałam medytacje, która bardzo mnie zaskoczyła. Czułam obecnośc mojego przewodnika duchowego (mojego Anioła Stróża) i w obecności różnych istot Aniołów Światła, demonów i innych najróżniejszych rozmawiałam z dwoma istotami. Ukazały mi się jako Jezus w otwartych drzwiach i potem jako Jan Paweł 2, który wyszedł z obrazu. Rozmawiałam z nimi i zadawałam im różne pytania a oni odpowiedzieli mi, z taką radością że moje pragnienia spelnią się, jesli tylko na to pozwolę. Również, że są otwarte drzwi lecz też jakieś portale światła dla dusz (ludzi), i kto zechce z głębi serca może przechodzić do lepszej rzeczywistosci. Widziałam jak za tymi drzwiami dosłownie tworzy się cudowny świat (Ziemia) który jest kreowany bardzo szybko poprzez myśli i pragnienia dobrych istot. Były tam cudowne kolory, taka świeżość, miłośc i życzliwość.  Ja stałam w progu tych drzwi i nie chciałam tam przejść bo rozumiałam, że stoję tu w progu z jakiegoś bardzo ważnego powodu, byłam w stanie poszerzonej świadomości i w tym stanie wewnętrznie rozumiałam i wiedziałam bardzo wiele. Wokół było mnóstwo zjaw mroku, oraz mnóstwo dusz takich (ciemnych) które będą przechodzić do światła. Otrzymałam wizję dziwnego zwierzęcia o niezwykłej sile, jakby było ono jakimś bogiem. Było to zwierze podobne do dzika. I ten stwór towarzyszył mi również podczas rytualu dla Matki Ziemii o godz. 22.

Przed rytuałem wzięłam oczyszczającą kąpiel, przygotowałam ołtarzyk, na którym zapaliłam złotą świecę w kształcie Anioła i wszystkie kamienie, które udało mi się znaleźć w domu (niestety część chyba diabeł przykrył ogonem;)) te kamienie wczoraj od rana ładowały się energią. Wtarłam w  ciało naturalne masło pomarańczowe, roztoczyłam zapach olejku cynamonowego. Ta mieszanka była przepiekna i bardzo rozgrzewała moje serce. Gdy rozpoczęłam przywitałam się z Toba i innymi. Miałam piękna wizje jak na Ziemie spływa światło i tak jak w twoich wskazówkach wszystko cudownie się przemienia, tym razem jednak było to bardzo silne i przebiegało to z wielką łatwościa, tak naturalnie i jednocześnie cudownie. Widziałam rośliny, drzewa i lasy jak z ogromną siłą zaczynaja wyrastać, były ogromne i silne. Znów widziałam wiele cudownych Istot Światła i innych. Widziałam jak nad Ziemia roztacza się  taki specyficzny płaszcz fioletowej anielskiej mocy.  Poczułam wiele cudownych energii od innych uczestników rytuału. I bardzo czułam obecność tego ducha Dzika, oraz tajemniczą moc kamieni, które tego dnia śpiewały . Poczułam jak ta różnorodność na Ziemi doskonale ze sobą współgra i tworzy właśnie taką harmonię, bogactwo i obfitość. Czułam jak energia w postaci takiego pyłu  spływa na Ziemię, na mnie i innych ludzi i istoty oraz wypełnia wszystko powietrzę, wody, ziemie itd. Widziałam Ziemię jak przyjmuje energię i kolor złota pomieszana ze wszystkimi kolorami tęczy. Na koniec usłyszałam piękne słowa;)  Zakończyłam rytuał gestem kwiatów. Bardzo dziękuję i życzę pięknego dnia;)

*

Witam Cię Droga Mario

W dniu rytuału dla Matki Ziemi byłam w Uniejowie ale wieczorem wróciłam do domu, link poniżej http://www.termyuniejow.pl/
i juz tam na miesjcu zaczeła bolec mnie głowa w drodze powrotnej do domu równiez, po wejsciu do domu wzielam oczyszczajaca kapiel, zapaliłam biała szałwię ale wkoncu musiałam połozyc sie do łózka i dopiero chwilowy sen przywrocił rownowagę, obudziłam sie rowno o 22 wyszlam na balkon gdzie paliła sie swieca na balkonie, zalozylam bluze gdyz bylo mi chlodno, zaczelam wizualizacje to co przyniosly mi mysli odrazu pomyslałam o Maderze a dopiero potem o ziemi ktora wibrowala wszelkimi kolorami i tam gdzie padało swiatło przynoszace dobre zmiany i przemiane, to co brudne zamienjace sie w czyste i pachnace, pustynne obszary zamieniajace sie w cudowna roslinność otoczona wodospadami, przepieknie pachnocymi kwiatami, posrod tego piekna szczesliwe istotki te widzialne i niewidzilane, ludzie zdrowi usmiechnieci szanujacy swiat ktory ich otacza, zwierzatka na wolnosci. Cały swiat flory przywrocony rownowadze kazda istotka zamieszkujaca ten swiat szczesliwa.

Pomyslałam rowniez o miejscu w którym mieszkaja moii rodzice gdzie sie wychowałam i tam wyslałam energie pozytwynych zmian.Spowrotem wrociłam do wyspy Madery myslac o cudownych jej przemianach.

Częsc srodkowa
I tutaj troszke malenki problem gdyz to nie jest takie proste myslec o sobie w wyjatkowy sposob wiedzac ze nie zawsze tacy jestesmy ale doceniam swoja wyjatkowosc i niepowtarzalnosc za to ze szanuje swiat wszystkich istotek i caly czas pracuje nad soba aby te zmiany były wyjatkowe, były dobre dla mnie i energi które mnie otaczaja. Dobro które jest we mnie chciałabym nim otoczyc cały swiat.

Pomyslałam Droga Mario o Tobie o wszystkich uczestnikach wysłajac dobre mysli o niepowtarzalnosci, o tym ze kazdy z nas jest inny i to jest boskie. Poprosilam Anioły aby to wyobrazenie sie spelniło. Nakresliłam w myslach peciolistny kwiat wysyłajac te energie do Ciebie poprzez ciebie do Matki Ziemi łącząc sie z nia i dziekujac jej za wszystko.
Chciałam dodac ze od samego poczatku zanim przystopiłam do rytuału otaczały mnie takie pozytywne i ciepłe energie które czułam blisko serca kwiatu lotosu to były anioły potrzebowałam ich pomocy i były przy mnie za co im bardzo dziękuję. Karolina

*

Cały rytuał był przepełniony kobiercami kwiatów, które ciągle rozkwitały. Na początku były białe, małe i było i wiele, poźniej pomarańczowy jeden i duży, który przeszedl w wiele kwiatów, później niebieskia fala zaczynająca się z prawej strony od krasnoludka; później wszystkie trzy kolory jednocześnie – pomarańczowy z lewej, biały wąski pas w środku i niebieski z prawej napierały na siebie bardzo dynamicznie. Ostatnia faza była fioletowa. D.

*

Tak

Bardzo dobra energia i mocna.
Dziekuje Mario
Serdecznie pozdrawiam

Victoria

*

Maja Najukochansza Mario,

jak zwykle byl to dla mnie piekny rytual i rowniez zaskakujacy. Jestem bardzo zmeczona i senna ale mimo to, postanowilam, ze od razu napisze raport, poniewaz obawiam sie, ze wiele watkow moze mi umknac.

Ostatnie rytualy sa dla mnie inne. Zazwyczaj staram sie uczestniczyc w nich, przestrzegajac Twoich wskazowek, lecz oststnio nie udaje mi sie to. Wszystko dzieje sie „wbrew mojej kontroli”. Wiec przyjmuje to i nic nie wymuszam.

Dzisiaj mialam na sobie ciemnozielona suknie magiczna, krysztal lemurianski na piersi, zloty pierscionek z rubinami na palcu i tiare z kamieniem: larimar. Przywolalam jednego z moich bostw (Cernunnosa), Zywioly i ich Straznikow.

Dzisiajszy rytual chcialam rozpoczac od czesci pierwszej i nie udalo mi sie to.

Znalazlam sie na polanie otoczonej z dwoch stron lasem. Przede mna roztaczala sie skarpa i piekne niebo. Bylo  obecnye Moje Bostwo, pomocnicy i nagle zaczely „schodzic” Anioly.

Mialam rozlozone rece a przez moje cialo od czubka glowy zaczelo wplywac swiatlo. Po chwili zobaczylam, ze moj splot sloneczny caly jest w swietle, oraz kamien lemurianski i larimar. Nie robilam nic. Swiatlo wplywalo przez glowe a wyplywalo sercem, kamieniami i poprzez dlonie. Wtedy uslyszalam glos, ze jestem cala swiatlem. Poprzez swoje talenty mam trafic do wszystkich istot na ziemi. To jest moje powolanie. Po chwili glos powiedzial, ze mam wziasc do reki krysztaly gorskie. Mialam na magicznym stole wiele kamieni, ale wrsod nich byly dwa spore krysztaly gorskie. Jeden trzymalam w jednej a drugi w drugiej rece. Unioslam ramiona z kamieniami ku gorze. One polaczyly sie ze mna i zaczelo wyplywac z nich swiatlo. Zaczelo wirowac po dwoch stronach mojego ciala, zeby nastepnie uderzyc troszke jak piorun, zderzajac sie swiatlami naprzeciw mnie. Swiatla kamieni sie polaczyly i zaczely swoje energie przekazywac do wszystkiego co rosnie na ziemi: drzew, trawy, krzewow, roslinek. Nagle ruszylam przed siebie. ze mna Bostwa. Znalezlismy sie nad sama skarpa. Popatrzylam w dol, gdzie zobaczylam jakby caly Swiat. Zwierzeta, ludzi, domy, ogrody… Cale swiatlo zaczelam tam przekazywac. Widzialam milosc, radosc, wolnosc i harmonie.

Kiedy swiatlo przestalo wyplywac, odwrocilam sie i zobaczylam (nie moglam uwierzyc…) Matke Ziemie. Wyrosla przede mna. Byla poteznych rozmiarow, ale twarz miala pogodna. Uslyszalam jej glos. Podziekowala mi. Zdziwilam sie bardzo, poniewaz to ja powinnam jej podziekowac. Zrobilam to natychmiast. Uklonilam sie i podziekowalam za wszystko co otrzymuje, za wode, za pozywienie, za talenty, za to ze zyje tutaj i teraz.

Kiedy wszystko zniknelo, pojawily sie Anioly, ktorym podziekowalam. Poprosilam, zeby wszystko to co pozytywne sie spelnilo. Zeby ludzie zyli w zgodzie ze soba i wszystkim co zyje na naszej ziemi, z kazda istota. Zeby zapanowala harmonia i milosc.

Przekazalam milosc do miseczki z woda, do Magicznej Oazy; zrobilam gest kwiatow i poprosilam Anioly o opieke dla Ciebie Mario, sily, moc i ochrone. Prosilam Anioly o to samo dla Wszystkich uczestnikow rytualu.

Podziekowalam i pozegnalam sie z Toba Mario.

Jestem zmeczona ale szczesliwa. To byl piekny rytual. Jutro go przeanalizuje. Chce zrozumiec…

Spotkalo mnie jeszcze cos niesamowitego przed samym rytualem. Otrzymalam przekaz jak pomoc kobiecie, ktora nie potrafi znalezc swojej drogi. Jest juz emerytka i gdzies tam sie troche zatracila w swojej samotnosci, apatii – jest zagubiona. Poszukuje ale nie wie czego. Sily Anielskie wskazaly mi jej droge. Musialam sie natychmiast z nia skontaktowac, zeby przekazac te wiadomosc. Jej radosc byla niesamowita. Mysle, ze wykorzysta wskazowki Anielskie do realizacji nowego projektu – nowego zycia. Anioly zawsze wiedza co robia. Dziekuje w imieniu tej kobiety.

Pozdrawiam cieplutko

Twoja Ionai Eilis

*

Pani Mario bardzo sie ciesze ze calkiem przez przypadek trafilam na pani strone internetowa ..teraz wiem ze to nie byl calkiem przypadek ale dar od aniolow.  Potrzebowalam Rady wsparcia I szukalam za magiczna dobra rada  pomoca ,wtedy trafilam na artykul o elfach jak one pomagaja w naszym ogrodzie naszym zwierzeta i naturzeI zaciekawila mnie take pieknie opowiesc I postanowilam ja przeczytac moim  dzieciom:) I wlasnie wtedy zobaczymy pani strone I postanowilam przeczytac wiecej bardzo mnie zaciekawila;) to wlasnie wtedy doeiedzialam sie o rytuale dla matki ziemi I wlasnie dzisiaj jest mój drugi raz kiedy bardzo sie ciesze ze moge uczestniczyc 😉 u mnie w usa jest to akurat of 4 po poludniu ,kiedy moje dzieciaki przychodza ze szkoly najbardziej zwariowany czas dla mnie ha ha… duzo pytan , opowisci ze szkoly itd…..ale dzisiaj mój maz jest w domu I wyszlam do last ktury jest z tylu mojego domu wzielam mojego psiaka I powedrowalismy w cisze lasu…zawsze of pani my mysle I modle sie by miala pani duzo sily by pomagac naszej matce naturze oraz wszystkim istotom oraz ludziom kturzy potrzebuja tak bardzo pani pomocy…. bardzo czuje pani energie jest pelna milosci M.

*

Witaj Kochana Mario
uczestniczyłam w 42 rytuarze — około 17 min. czyułam spokój, piękno i to ze wszystko mam czego potrzebuje
dziękuje za wspólne rytuały
Pozdrawiam
Lucyna

*

Moja Najukochańsza Mario,

śniłam dziś, że anielsko dźwięcznym głosikiem zapytywałam w tłumie ludzi, co dobrego zrobili dziś dla Planety Ziemi i niektórzy pokazywali mi maleńkie domki dla ptaszków, a wśród nich widziałam nietoperza, który bardzo cieszył się, że znalazł schronienie i pokarm. Czułam się taka czysta, dobra,wibrująca miłością, roznosząca światło naokół, jak anioł. I otoczenie też tak mnie odbierało i widziałam szczęśliwe twarze, że mogą przekazać mi o swych dobrych uczynkach dla Naszej Ukochanej Matki Ziemi.

Natomiast z 2 na 3 września śniłam o tym, że tłumaczyłam otoczeniu, że zwierzęta zamknięte w zoo są bardzo nieszczęśliwe. Byłam w pomieszeczeniu z klatką, w której mieściły się kolorowo upierzone ptaszki i czułam ich potrzebę wolności. Nawoływałam do przywrócenia naturalnych terytoriów życia dla więzionych zwierząt, aby mogły tam swobodnie przebywać, zamiast cierpieć ciemiężone w zoo.

Mocno Cię kocham, Moja Mario.

Twoja M.

*

Reklamy
%d blogerów lubi to: