Rytuał piąty z 25.02.2013


Piąty rytuał dla naszej Matki Ziemi – temat rytuału wiosna na półkuli północnej.

Czysta Natura na półkuli południowej.

Sprawozdanie i podsumowanie 

W przygotowaniu do rytuału okadziłam magiczny krąg dymem liści laurowych z Oazy oraz białej szałwii i eukaliptusa.

Rytuał rozpoczęłam około godzina 21.00, czyli godzinę wcześniej, gdyż pierwsze osoby już łączyły się energetycznie. Nietoperz, który zamieszkał w Magicznej Oazie – zatoczył mi krąg nad głową. Normalnie nigdy nie pojawia się w magicznym kręgu, tylko zawsze krąży obok latarnii. Uznałam to za symbol – nietoperz jako zwierzę mocy dla tego rytuału. Po zatoczeniu kręgu nietoperz skierował się na wschód – kierunek żywiołu powietrza.

Rytuał prowadziłam na leżąco. Bardzo silne odczucie różowej energii łączącej z innymi osobami, które brały udział w rytuale.

Wizje niezwykle wyraźne zielonych miast w których biegały dzikie zwierzątka i ludzie z uśmiechem na twarzy przystawali mówiąc „Patrz króliczek!”, „Patrz sarenka”. W czasie całego rytuału pojawiali się ludzie, którzy nagle zmieniali świadomość, widzieli całość globalnie. odrzucali mięso, czując, że jest to toksyczny pokarm martwych zwierząt, który im nie służy. Około godziny 22.30 – która zawsze zwiastuje i odmierza kościelny zegar w miasteczku poniżej – pojawiły się głośne odgłosy ludzi z okolicy. Więcej energii przeznaczyłam na koncentrację. Księżyc był duży i chłodny. Odczuwało się negatywne energie, które nie chcą dopuścić do zmian. To także one wywołały okoliczne krzyki by zakłócić rytuał.

Rytuał uważam za zakończony sukcesem, chociaż kosztował mnie ogromną ilość energii i kolejnego dnia bardzo mi jej brakowało. Musiałam poświęcić więcej czasu, niż zwykle na regenerację.

Nietoperz jako zwierze mocy

Nietoperz jest niezwykle wyżnym symbolem w magii i szamanizmie. Tutaj tylko w kilku słowach, gdyż można by było napisać o tym książkę. Jako Latająca mysz ma połączenie z żywiołem Powietrza i Ziemi. To niezwykłe zwierzątko ma wyjątkowy zmysł orientacji i widzenia bez oczu. Jako symbol rytuału pokazuję by zdecydować się po krórej stronie stoisz – po tej dobrej odbudowującej czy po tej złej niszczącej naszą planetę. Jest taką małą wskazówką w naszym życiu by patrzeć na całość, czyli brać udział w  rytuale, ale także działać fizycznie wokół Ciebie i zawsze myśleć globalnie, czyli jaki wpływ będzie miało moje postępowanie na inne rejony i obszary naszej Matki Ziemi. Banalnie biorąc – czy wybrać polski produkt czy ten wyprodukowany w Chinach, który jest tańszy, ale poprzez transport, brak norm ochrony przyrody – wynizczył po drodze tyle a tyle surowców i żywych istot by do nas dotrzeć. Nietoperz to wyzwanie by świadomie walczyć ze złem, jeśli wybierasz drogę światła.

Z anielskim pozdrowieniem Wasza Maria Bucardi

Wybrane sprawozdania


Moja Kochana Marysiu,
Od rana byłam bardzo rozdrażniona, wszystko i wszyscy wokół mnie denerwowoli. Na niczym kompletnie nie potrafiłam się skupić. Uczucie jakiegos dziwnego smutku towrzyszyło mi pół dnia. Myślę, że poniekąd jest to wynik tego jak bardzo spragniona jestem wiosny i słońca!!!! Tylko myśl o wieczornym rytuale podnosiła mnie na duchu

Wracając z pracy myślami już byłam gdzie indziej…..poprosiłam swojego Anioła Stróża o to, aby zabrał ode mnie to zdenerwowanie. Po pewnym czasie opanował mnie ogromny spokój i taka delikatna radość. Do samego wieczora już z wielką niecierpliwośćią oczekiwałam na rytuał. Jak zwykle rozpaliłam lampkę z miętowym olejkiem i uczucie zmęczęnia i poddenerwowania zniknęło całkowicie. A po kąpieli czułam się jak „nowo narodzona” – zupełnie inna ja.

Po malutku ogarniała mnie radość. 15 min przed rozpoczęciem rytuału usiadłam w skupieniu przygotowując się na spotkanie z Tobą Marysiu i innymi. Radość i szczęście zaczęło ogarniać mnie całą. Zaczęłam wizualizację wiosny,
wszystko budziło się do życia, kwiaty zaczęły rozkwitać, źródełka z czystą wodą emanowały taką dobrą energią.
Na ziemię spływało mnóstwo Światła i to światełko było różowe, ogarniało wszystko i wszystkich. Pani Wiosna, którą sobie wyobrazilam roznosiła te wspaniałe energie po całej kuli ziemskiej. Było pięknie i kolorowo. Widziałam szczęśliwych ludzi i zwierzęta. Nie potrafię opisać uczucia błogości, które temu towarzyszyły. Następnie podziękowałam Tobie i innym za ten wspaniały czas. Czułam, że to czas, w kótrym dokonuje się coś wielkiego i niesmowitego!

Ten rytuał napełnił mnie przede wszystkim ogromnym SPOKOJEM. Dziękuję Ci Kochana Mario za możliwość uczestniczenia w tak cudownym rytuale! Przesyłam moc miłości i wiosennej radości, Twoja Monika


Kochana Mario,
energie na pelni 25 lutego byly dosyc ciezkie,to pewnie starcie zimy z wiosna i nocy z porankiem ;))
swiece palily sie spokojnym,rownym blaskiem,ale plomien byl niski,nawet na polnocnym oltarzyku na swiecach pojawily sie czarne czopy,bo przepalalo sie cos nieiekawego w energii..moze jakies trudy,smutki,zimowe energie,problemy miedzyludzkie,bo niektorzy zmeczeni,udreczeni,po chorobie lub w tzw.dolach finansowych..
Aniolowie nie zawiedli,przybyli na spotkanie,bo czuc bylo zywiczny zapach w mieszkaniu,chociaz nie uzylam takiego kadzidelka..przypomnieli,ze zanim zacznie sie wiosna i siew nowych marzen,pomyslow,planow i celow oraz doslownie sianie nasion do gleby lub stawianie kwiatow wiosennych w domach,trzeba uporzadkowac stare sprawy i oczyscic sie ze starych energii..(…)

W dzien rytualu-lodowaty wiatr,proszacy ostry,drobny snieg,ponuro i zimno,wszedzie bialo.Mgla w nocy.
po rytuale,nazajutrz-rozpadalo sie,naokolo roztopy i kaluze,nie mozna przejsc po ulicy,ani dobrze przejechac samochodem-dziury i te olbrzymie kaluze do dzisiaj.. ale pojawily sie koty i spiewaja ptaki.. ;))
Tylko slonce dalej za chmurami..pogoda brytyjska od kilku lat,niestety.. (…) K.


Czesc ,
Wzialem udzial w rytuale chociaz bylem bardzo zmeczony i akurat tego dnia b.zestresowany dlatego pomogłem sobie 2 lamkami wina, zeby rozładowac napięcie. Oczyscilem pomieszczenie szałwia i siebie tez szałwia, wypiłem cherbatke mietowa. Przygotowalem miske z ziemia , świece woskowa. Wizualizowalem białe światło spadające duzym strumieniem na ziemie, 3 anioły światła koło mnie, potem głownie jak zamykają rzeźnie a w ich miescu rosna jabłonie, rzeki zmieniały sie z brudnych w czyste, lasy wszedzie, fabryki z filtrami powietrza, auta nie zaczyszcajace powietrza.. szcześcliwych uśmiechnietych ludzi opiekujących się zwierzetami . W sumie wizualizacja okolo 30minut. Wyslalem tez światło z poziomu czakry serca na całą planete i poszedlem spac.
Michał.


Moja Kochana Mario,

tak jak juz wczesniej Cie informowalam, nie bylam w stanie przeprowadzic „normalnie” Naszego Wspolnego rytualu, wiec polaczylam sie z Toba telepatycznie. Wczesniej oczyscilam sie w/g Twoich wskazowek i dodatkowo poprosilam Archaniola Michala o oczyszczenie. Czulam sie duzo lepiej. Zapalilam swieczke i poprosilam mojego Aniola Stroza o pomoc i ochrone, mimo, ze bylo to polaczenie telepatyczne.

Nawet sie nie spodziewalam Mario, ze przebieg naszego spotkania bedzie rownie niesamowity co calego rytualu.

Przywitalam sie z Toba i polaczylam. To tak jakbym troszke widziala Twoimi oczami, to wszystko co sie dzialo. Cala kule ziemska; wiosne i rozowe swiatlo w poludniowej czesci kuli. Zwierzeta, milosc, kwiaty, ptaki, motyle, czysta wode, slicznie zielona trawe i drzewa. Ludzi wypuszczajacych zwierzeta na wolnosc. Przytulalam pieski i swinki oraz cudne konie. Lzy same lecialy mi po policzkach. Bylam przepelniona miloscia i szczesciem.

Widzialam rowniez wszystkich ludzi, ktorzy przeprowadzali ten rytual. Trzymalismy sie za rece, tworzac krag, a kula Ziemska najpierw byla wieksza – w tym naszym kregu, a po chwili zmniejszala sie a ludzie tworzacy krag stawali sie coraz wieksi. Wszyscy bylismy usmiechnieci. Wygladalo to przepieknie. Mam nadzieje, ze moze przez polaczenie telepatyczne, rowniez sie na cos przydalam i pomoglam nam wszystkim. Pozdrawiam i caluje. Joasia


Witam serdecznie Pani Mario.
Zaczynałem rytuał od oczyszczenia pokoju, wcześniej wziąłem prysznic i oczyściłem swoją aurę, gdy już dochodziła godzina do rytuału zgasiłem światło, utworzyłem magiczny krąg i zapaliłem świecę, przed świecą położyłem porcelanową miseczkę z ziemią, usiadłem i odprężyłem się, poprosiłem swojego Anioła Stróża o pomoc w tym rytuale, poczułem jego dotyk na barkach, jakby dotykał mnie naprawdę, ucieszyło mnie to i wiedziałem że jest przy mnie i że mi pomoże 🙂 znów się odprężyłem i przywitałem się z Panią, poprosiłem siły Wszechświata by dały pani moc i energię do przeprowadzenia tego rytuału, nagle poczułem przed sobą Panią jak łapie pani mnie za ręce i prowadzi mnie do reszty którzy już są, czułem dotyk na moich rękach, jak wszyscy siedzimy razem w kręgu trzymając się za ręce, czułem dotyk na dłoniach a resztę zgromadzonych czułem swoją aurą, czułem jak są skupieni na wirtualizacji, Pani siedziała w środku z rękoma skierowanymi ku górze.

Zacząłem wirtualizację, byłem jakby w kosmosie, z góry spoglądałem na naszą Planetę, ze Wszechświata spłynęła jasna promienna tęcza, to światło miało rożne kształty, wiało się i spływało na naszą planetę, światło otoczyło się wokół ziemi i zaczęło pomału spływać, oczyszczało powietrze, było rześkie i czyste, światło spłynęło pierw do gór, od najwyższych punktów także i wieżowców, gdy tylko dotknęło ziemi i drapaczy chmur zaczęły one promieniować dobrą mocą, ciepłem, szczęściem i miłością, ludzie zaczęli się uśmiechać, cieszyć, zaczęli wychodzić z budynków i cieszyli się świeżym powietrzem 🙂 W górach zrobiło się pięknie, porastały kwiaty, drzewa, owoce, warzywa, ludzie się cieszyli przytulali zwierzęta. Światło rozeszło się dalej i niosło miłość, szczęście i ciepło, ludzie zaczęli wypuszczać zwierzęta z klatek i z hodowli, cieszyli się na widok wolnych zwierząt, ludzie zaczęli próbować kwiaty i im zasmakowały, bardzo się ucieszyli z ich smaku, zaczęli jeść więcej warzyw i owoców 😉 a światło niosło się dalej po rzeczkach, jeziorkach, strumieni, stawach, rzekach, móż i oceanów, woda była czysta, bez zanieczyszczeń, zdrowa i lepsza do picia niż sztuczne napoje z barwnikami i aromatami, wszędzie było pięknie, pełno kwiatów, ogrodów, drzew, krzewów, warzyw i owoców, światło dotarło również do magicznej oazy gdzie promieniowało i niosło szczęście i miłość do natury 🙂 jak Pani poprosiła w liście półkula północna zaczęła pokwitać pięknymi kwiatami i roślinami 🙂 a na południowej półkuli ludzie byli szczęśliwi i radośni, mili dla innych i cieszyli się życiem 😉 światło powędrowało do miseczki z ziemią, poprosiłem Anioły by zaniosły wirtualizację do Wszechświata i podziękowałem swojemu aniołowi za pomoc przy tym rytuale, poczułem wszystkich uczestniczących w rytuale 😉 wysłałem im miłość, moc nas wszystkich jest silniejsza 😉 podziękowałem Pani za prowadzenie pracy magicznej 😉 wstałem i otworzyłem magiczny krąg 😉

Serdecznie Pozdrawiam Wszystkich biorących udział w co miesięcznym rytuale i również Panią Pozdrawiam Pani Mario 😉

Brian.


Nie widzisz Twojego sprawozdania? Naturalnie mozesz je dodac w komentarzach.

Z Anielskim pozdrowieniem Twoja Maria Bucardi

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: