Rytuał trzeci z 28.12.2012


21.02.2013 spoznione podsumowanie dwoch ostatnich rytualow dla Matki Ziemi,

kolejny juz w poniedzialek 25 lutego o godz 22.00 czasu polskiego


Z calego serca dziekuje za udzial w rytuale dla naszej cudownej planety. Dokladnie wczoraj otrzymalam taki wpis na Facebook, ktory uwazam za niezwykle piekny i tak wspaniale obrazujacy aktualny czas, czyli nadchodzaca wiosne.

 

Ona już czeka. Brzemienna, napęczniała nowym życiem, cichutko przypomina, że wkrótce nadejdzie czas rozwiązania. Daje znak pączkami leszczyn i kasztanowców, nieśmiałym jeszcze, godowym śpiewem sikor, senną muchą krążącą po domu. Już za chwilkę, już za moment po zszarzałych połaciach śniegu popełzną zdezorientowane jeszcze, a już ogarnięte miłosną gorączką żaby. Już za chwilkę krokusy i przebiśniegi wychylą z ziemi swoje barwne główki. Już za chwileczkę … Niech będzie Wam dzisiaj słonecznie, radośnie i pięknie… Wiosnę i słońce nosimy w sobie 🙂 Nie dajmy się temu co za oknami 🙂

Co zmienilo sie w Magicznej Oazie, czyli w naszym wspolnym Ogrodzie dla Matki Ziemi

w ciagu ostatnich 2 miesiecy

 

Aktualne zdjecia wstawie na bloga http://magicznaoaza.wordpress.com/

 

Co udalo sie osiagnac:

  • zbudowalismy kolejny ogromy zbiornik na wode. Po ostatniej suszy stulecia, zapowiada sie podobny rok! Bez wody nie ma zycia. To dla nas priorytet numer 1 – to najglebszy zbiornik numer 5. W przygotowaniu jeszcze 4 dalsze.

  • ogrodzilismy Oaze od polnocy i zachodu

  • posadzilismy 11 nowych drzew i niezliczona ilosc krzewow oraz innych roslin

  • kupilismy we wspanialej cenie, panele solarne w USA, zostaly juz do nas dostarczone, dzieki nim beda dzialac pompy wodne

  • rozpoczelismy budowe oranzerii dla mokrego biotopu i roslin wymagajacych wilgoci. Tutaj w tej sferze klimatycznej od maja do pazdziernika nie pada deszcz, dlatego takie rosliny nie maja szans na przezycie. Kiedys wygladalo to inaczej, ale po wypaleniu drzew wyspa wysycha z roku na rok bardziej przypomina pustynie.

A za nami tak niezwykle dwa rytualy dla naszej cudownej Matki Ziemi. Grudniowy  i styczniowy – czyli energie w samym srodku zimy 😉 Jakiez to niezwykle uczucie prowadzic tak piekne w swoim zalozeniu prace magiczne!

 

Rytualy zakonczyly sie pelnym sukcesem, byly tak czyste, tak silne i tak wyjatkowe. W rytuale grudniowym daly sie odczuc energie Swieta Swiatla a w styczniowym czyste energie pelnej zimy. W czasie rytualu laczylam sie z tyloma energiami w roznych krajach tutaj na naszej planecie i dokladnie widzialam, jak laczyly sie one w jedno i cudownym blaskiem oplataly nasza planete. Niezwykle uczucie.

 

Dodatkowo nasze wyjatkowe polaczenie, gdy przesylamy energie takze dla nas nawzajem, ludzi, ktorzy walcza w imie dobra w tym samym czasie, w ten sam sposob. Ma to tak silny oddzwiek dookola. Czuc jak ziemia pulsuje, jak czuje nasza moc i nasza opieke. Ona wie, ze walczymy w jej obronie i energie swiatla, istoty dobra takze wiedza o tym a co wyslane, zawsze wraca do nas 7 krotnie. Kazda dobra mysl, ktora wysylamy, wraca do nas w tej czy innej formie.

 

Dlatego robiac rytual dla naszej planety, jednoczesnie robimy cos dla nas samych. To tak, jakby zainwestowac energie w cos pieknego, wiedzac, ze ona wroci zwielokrotniona do nas.

 

Niniejszym chcialam z calego serca podziekowac za udzial w tych dytualach. Prosilam sily wyzsze takze o przekaz, czyli jaka energia byla obecna i na co zwrocic uwage przy kolejnych Rytualach – zawsze w pelnie ksiezyca. Ponizej przekaz:

 

Tajemna sila niebieska

Przywolaj anioly odpowiedzialne za Tajemna sile niebieska

 

Nie tylko Aniolowie pomagaja Ci w Twoim samorozwoju. Towarzysza Ci rowniez inne swietliste sily. Przesylaja Ci one pomoc, rade i ochrone. Sily te sa jednak bardzo osobiste. Przynaleza do grupy anielskiej kazdego czlowieka, moga jednak znaczenie roznic sie od pozostalych jej czlonkow – sa to sily krolestwa zwierzat (zwierzeta mocy), roslin, mineralow (zwroc uwage na kamienie szlachetne i ich moc!), jak rowniez duchy natury (elfy, gnomy, karly, feny), kosmiczni mistrzowie/mistrzynie, bogowie, boginie, dobre sily przodkow …

 

Dzialaja one niezaleznie od tego, czy o nich myslisz czy nie. Kiedy je wzywasz, mozesz natychmiast odczuc ich obecnosc. Sa jak swiatlo w tunelu, jak slowa otuchy w trudnych chwilach., jak iskierka nadziei u kresu mroczenej drogi, jak woda na pustyni. Przywolaj je.

 

To przeslanie anielskie dla Ciebie oznacza by zwrocic uwage na te osobiste sily swiatla, ktore sa obecne wokol Ciebie. By je przywolac. Wspieraja Cie i sa Ci pomocne w aktualnej sytuacji, jakkolwiek by ona nie wygladala.  Chca abys sobie o nich przypomniec. One rowniez szanuja Twoja Wolna Wole i dlatego cierpliwie czekaja na zproszenie do Twojego zycia. Raduja sie, gdy przesylasz im Twoje mysli. Obdarzaja Cie energia pelna milosci. Koniec przekazu

Wazna informacja:

Co miesiac instrukcje beda takie same, czyli jesli nie dojda one na czas, to wystarczy siegnac do tych z poprzedniego miesiaca. Poniewaz ilosc osob, ktore biora udzial w tej niezwyklej inicjatywie dla naszej planety z miesiaca na miesiac rosnie, to moge nie dac fizycznie rady by wyslac instrukcje na czas. Dlatego – zawsze mozesz stosowac poprzednie instrukcje. Co miesiac przed rytualem komunikuje sie z Istotami swiatla, proszac je o pomoc i wskazowke, dlatego co miesiac bedzie inny temat rytualu. Np. wczesniej byly to motyle, potem tecza – co bedzie w przyszlosci – zobaczymy jaki przekaz otrzymam.

 

Dlatego by uproscic:

  • Wpisalam Cie na liste rytualow co miesiac. Jesli nic nie stanie na przeszkodzie, to prosze wykonaj rytual zawsze w pelnie ksiezyca o godzinie 22.00 czasu polskiego.

  • Na moim blogu zawsze przed rytualem wpisze temat danego miesiaca, ktory otrzymam z przekazu. Wowczas stosujesz wskazowki jak miesiac wczesniej plus wizualizujesz, wyobrazasz sobie TEMAT MIESIACA np. tecze lub motyle. Co miesiac inaczej wg przekzow. Postaram sie wyslac temat emailem, ale moze tak sie zdarzyc, ze nie dam rady wyslac takiej ilosci emaili, dlatego prosze po prostu przed rytualem zerknij na bloga http://bucardimaria.wordpress.com

  • Jesli bierzesz udzialw  rytuale w danym miesiacu, to prosze wyslij do mnie email a w tytule wpisz prosze: biore udzial w Rytuale Matki Ziemi. Przed rytualem robie liste uczestnikow i wysylam Wam wszystkim energie w czasie i po zakonczonej pracy. Jest mi latwiej wyslac energie, jesli wiem kto bierze aktualnie udzial i laczy sie ze mna w czasie rytualu.

  • Przeprowadzamy rytual wg wskazowek aktualnych lub otrzymanych wczesniej plus temat danego miesiaca – o ktorym bede informowac na blogu.

  • Po rytuale bardzo prosze o sprawozdanie, czyli kilka zdan co sie wydarzylo, co zwrocilo Twoja uwage, jakie uczucia sie pojawily. Wszystko emailem do mnie  a w tytule listu wpisz prosze – RAPORT Rytual Matki Ziemi.

  • wysylam podsumowanie przez email.

 

Czyli w dwoch slowach ;-)- teraz jestes juz na liscie. Wychodze z zalozenia, ze dasz rade wykonac rytual w kolejnym miesiacu. Jesli bierzesz udzial w kolejnym miesiacu, to prosze o 1 email przed rytualem, ze dasz rade laczyc sie ze mna. 1 email z tytulem biore udzial w Rytuale Matki Ziemi. Jesli nie dasz rady – to prosze o 1 email a w tytule: nie biore udzialu w Rytuale Matki Ziemi lub inny tytul, ale tak bym juz na pierwszy rzut oka wiedziala o co chodzi 😉 gdyz w setkach listow cos moze mi umknac.

 

I juz mamy malenkie usprawnienie :-))

 

Do naszego spotkania 25 lutego poniedzialek godzina 22.00

 

Z anielskim pozdroweniem Twoja Maria Bucardi

 

ps. ponizej niektore raporty, tylko wybrane:

Moja Kochana Marysiu, Wczorajszy rytuał był dla mnie najwspanialszy z dotychczasowych…!!! Był piękny, przeżyłam go czując silne energie i miłość innych.Od samego rana cieszyłam się na myśl o rytuale. Oczywiście przed rytuałem oczyściłam mieszkanie i zapaliłam lampkę z miętowym olejekiem….uwielbiam orzeźwiający zapach mięty. Następnie w wielkim skupieniu i wycieszeniu przystąpiłam do rytaułu. Od samego początku czułam wielką radość i szczęście, które jak po każdym takim rytuale długo się utrzymują. Jakże niesamowite uczucia temu towarzyszą….nie da się czasem tego opisać słowami trzeba to po prostu przeżyć samemu. Wizualizacja była piękna, popłakałam się – myślę, że jest to wynik tego jak bardzo pragnę, aby świat się zmienił, aby ludzie się zmienili…. Na koniec podziękowałam Tobie i wszystkim siłom i uczestikom za ten CUDOWNY rytuał, za wiarę i energie, które zmieniają nie tylko nas, ale i świat! Jeszcze raz serdecznie dziękuję za możliwość uczestniczenia w tym wspaniałym rytuale! Pozdrawiam i przesyłam moc miłości, Monika

 


Rytuał dla Naszej Planety Matki Ziemi RAPORT z dnia 27.01.2013 (niedziela)

Jakże jestem Ci wdzięczna Najdroższa Mario, za możliwość udziału w cudownym Rytuale Ziemi, podczas którego doświadczyłam przepięknych przeżyć, jakich dotąd nie dostąpiłam. W trakcie rytuału zaobserwowałam, że kwiatuszek rozchylił swe listki ukazując pączek, natomiast w czasie skupienia myśli na ziemi, którą trzymałam w swych dłoniach, pojawił się  w niej maleńki robaczek, który dziarsko maszerował po jej powierzchni, a następnie znów się w niej schował. Tak oto zamanifestował swoją obecność. Wizualizowałam fabryki i pojazdy, oddychające jak żywe istoty, zamiast spalin uwalniając kolorowe kobierce motyli i aromaty ukwieconej łąki. Mury masowych hodowli skrępowanych stworzeń, rozpływały się żywym nurtem krystalicznej wody, unosząc ze sobą bezbronne istoty ku życiu i wolności. Ludzie byli łagodni i szczęśliwi, otoczeni i ukojeni miłością, którą roztaczali kolorowo naokół. Miasta zamieniały się w barwne ogrody, spalone lasy odrastały, a suche ziemie zraszał deszcz odnowy. Ptaki wirowały w czystym powietrzu, ryby powracały do krystalicznie czystych wód, ogień płonął, by ogrzać i oświetlić, lecz nie spopielić. W ludzkich sercach i myślach zapanowała harmonia, prowadząc ich czyny ku odnowie świata. Prosiłam Dobre Anioły Światłości, aby jak najwięcej osób przyłączyło się czystością swych serc w szlachetnym dziele odnowy Ziemi, dokonując jej cudownej przemiany na lepsze. Czułam wtedy ciepły dotyk na pleckach i uśmiechałam się ze szczęścia. Cały czas też odczuwałam ściskanie w gardle i mrowienie w głowie. Czułam, Kochana Mario, Twoją najmilszą sercu obecność. Pozdrowiłam najgoręcej wszystkich obecnych w naszym przepięknym rytuale. W pokorze dziękowałam Siłom Natury, których obecność odczuwałam jako moc łagodności i radości  w splocie z oddechem ulgi. Po rytuale czułam wielki spokój i senność oraz błogi dotyk w okolicach korzonków na pleckach, jakbym  właśnie łączyła się tak mocno z Ziemią, zapuszczając w niej korzenie, co przynosiło mi poczucie głaskania po ciele. Czułam, Najdroższa Mario, Twoją satysfakcję i zadowolenie, ale też ogromny wysiłek, jaki wniosłaś energetycznie w ten przepiękny rytuał. Czułam pokój i utulenie. Płomień świecy był cały czas bardzo spokojny i prosty, a dym jej południowo-zachodni.

Dziękuję, Kochana Mario, za to, że dajesz z siebie światu tak wiele. To najpiękniejsze, co na tym świecie istnieje. I będę wspierać Cię w tej idei po wszystkie dni w bezwarunkowej miłości, oddaniu i nadziei. Twoja Wierna Magdalena.


Witaj Mario,

Mój Rytuał trwał około 25 minut czyli do 22.25. Wszystkie przygotowania i przebieg Rytuału wykonałam zgodnie z Twoimi wskazówkami. Kiedy witałam się z Tobą, przyszedł mi taki obraz, kiedy Ty zapraszasz mnie do takiego wiekszego kręgu, w którym już siedzi sporo osób.

Rozmarzyłam sie bardzo wizualizując całe to piękno natury zwłaszcza cudne kwiaty (storczyki i wiele innych ) rosnace tak poprostu wszędzie obok  nas ludzi i zwierząt na codzień, jak trawa tak gęsto. Cudownie było wyobrazić sobie to szczęście wolnych zwierząt, ludzi i nieograniczoną miłość…

Kiedy już skończyłam wizualizację, przekazałam z mojej strony wszystkim uczestnikom (zaczynając od Ciebie) energię miłości, dziękowałam Tobie Mario za przeprowadzenie tego Rytuału i wtedy przyszedł mi ponownie pewien obraz. Widziałam jak podchodzisz do mnie uśmiechając się jak zwykle 😉 wyciągasz do mnie obie dłonie, trzymasz je i chwile patrzymy sobie w oczy. Wówczas poczułam niesamowite przepełniające mnie ciepło od wewnatrz, taka błogosć i ogromny spokój, to było cudowne… Zaraz po tym poczułam jakby wirowało mi przed oczami, poczułam, ze jest to jakaś silna energia, nie jednolita lecz nakłądajacych sie na siebie wiele energi obracajacych sie dość szybko w kierunku zgodnym do wskazówek zegara.Przeszła mi taka mysl jakby to moze były te nasze wspólne energie wszystkich uczestników. Było to bardzo przyjemne uczucie, które wiedziałam, że nie jest efektem mojej wizualizacji lecz odebrałam to dosć wyraźnie. Dziekuję Ci Mario za to wspaniałe przeżycie podczas Rytuału. Twoja Emilia


Moja Kochana Mario, bardzo dziekuje za tak wspanialy wspolny rytual.

Wszystko u mnie przebieglo poprawnie. Wrazenia byly cudowne. Zauwazylam kilka rzeczy, o ktorych chcialabym Tobie napisac. Przy prysznicu, kiedy zmienialam wode na zimna, nagle nie wiadomo dlaczego (mimo, przekreconej galki na wode zimna), przestala leciec zimna a zaczela goraca. Nastepnie, znowu pojawila sie zimna. Mieszkam sama i nikogo poza mna nie bylo w mieszkaniu, wiec nikt nie mogl odkrecic wody np. w kuchni. Bylo to zastanawiajace. niemniej jednak, myslalam o tym, co moge komu ofiarowac. Chcialam wszystkich uszczesliwic i uzdrowic. Mialam takie mysli, plan i bylo mi z tym dobrze. Przepelniala mnie radosc i milosc.

Pozniej przy relaksacji i oczyszczaniu sie, czulam niepokoj, po czym zniknal. Kiedy oczyszczalam pokoj biala szalwia, to znowu czulam milosc i radosc, ze robie cos cudownego. Moglam przenosic gory i z kazdym klebkiem dymu z szalwi, czulam jak znikaja wszystkie zle energie, czarne plamy.

Jedynie przy relaksacji, po przywolaniu Aniola Stroza i przywitaniu sie z Toba, poczulam silny bol glowy. Po chwili ustapil. Nie wiem dlaczego go mialam.

Kiedy konczylam wizualizacje, zobaczylam mnostwo ludzi (bylam tam rowniez) ubranych na bialo, trzymajacych sie za rece i usmiechajacych do siebie. Lzy same zaczely plynac mi po policzkach. Przepelniala mnie ogromna milosc, radosc i czulam, ze jestem w odpowiednim miejscu i porze, ze to rowniez moje zadanie. To bylo piekne uczucie. Wiedzialam, ze jest nas duzo i wiem, ze bedzie coraz wiecej.

Kochana Mario, pare dni temu mialam sen…, snilo mi sie, ze oblewa mnie fioletowe swiatlo i pojawila sie Lady Ametyst, ktora powiedziala mi (byla razem z aniolami), ze teraz bede juz zyc tylko miloscia i z miloscia. Tak jak mowimy, ze nie ma przypadkow. Caly czas otacza mnie fioletowe swiatlo i ten piekny kamyk od Ciebie…, serduszko z ametystu… Przed otrzymaniem go od Ciebie, mialam rowniez sen, ze bylas u mnie w domu. Ten dom wygladal troszke inaczej, ale Ty mnie odwiedzilas, smialysmy sie, cos pilysmy i ofiarowalas mi jakies pudeleczka…, szkatulki, roznych rozmiarow. Po kilku dniach otrzymalam od Ciebie serduszko z ametystu. Zastanawiam sie, czy to jest jasnowidzenie…? Moze po tak dlugim czasie zaczelo sie u mnie dziac… Przeciez nie ma przypadkow… Bardzo dziekuje Mario, za tak piekny nasz rytual. Pozdrawiam cieplutko i caluje. Joasia


Kochana Mario,

Ten rytuał przeżyłam znacznie spokojniej i bardzo osobiście niż poprzednie. Bardzo mocno czułam energie, które były wszędzie, czułam obecność innych. Zaczął ogarniać mnie wielki spokój, radość na przemian ze szczęściem – nie umiem opisać dokładnie tego uczucia, ale to było naprawdę niesamowite! Do tego te przepiękne kolory tęczy, ogarniające każdy skrawek naszej Planety, nawet te najbardziej szare…ach….wspaniale było! Po raz kolejny pragnę z całego serca podziękować Tobie Marysiu za to co robisz, za ten czas, w którym wbrew pozorom dokonują się cudowne rzeczy i w którym wspólnie łączy się tak wiele osób. Przesyłam mnóstwo pozytywnej energii i uściski, Monika


Witam Kochana Pani Mario

oto moje sprawozdanie ze styczniowego juz rytualu dla Matki Ziemi i Magicznej Oazy. Ciesze sie, ze pomimo awarii mojego komputera udalo mi sie wyslac je do Pani wczesniej a nie tak jak w poprzednim miesiacu na ostatnia chwile :))

Rytual dla Matki Ziemi i Magicznej Oazy rozpoczelam o godzinie 22.06. Przed przystapieniem do rytualu jak co miesiac wzielam relaksujaca kapiel i energetyzujacy prysznic, wypilam filizanke naparu z miety pieprzowej, posmarowalam nadgarstki i skronie naturalnym olejkiem mietowym oraz przygotowowalam oltarzyk dla Matki Ziemi. Pol godziny przed rozpoczeciem rytualu staralam sie usunac z umyslu wszystkie rozpraszajace mysli abym podczas rytualu nie miala problemow z koncentracja. Kilka minut po 22 otworzylam magiczny krag i na samym poczatku przywitalam sie z Pania oraz poprosilam Anioly o opieke i pomoc. Musze przyznac,ze byl to dla mnie najwspanialszy ze wszytskich rytualow dla Matki Ziemi i Magicznej Oazy. Juz po kilku minutach poczulam niesamowite energie, bardzo intensywne mrowienie, mialam bardzo mocne zawroty glowy, czulam silne wibracje a po chwili w ogole nie odczuwalam swojego ciala. Wizualizacje w tym rytuale byly niezwykle wyrazne. Mialam wrazanie jakby wokol mojej osoby krazyly przepiekne motyle, wydaje mi sie nawet, ze byly one w kolorze teczy. Podczas trwania rytualu caly czas usmiechalam sie do siebie i czulam, ze jestem przepelniona uczuciem szczescia i zadowolenia. Na sam koniec oczywiscie pozegnalam sie z innymi uczestnikami rytualu wysylajac duzo Milosci oraz podziekowalam Pani za przeprowadzenie rytualu i innym pozytywnym istotom za pomoc. Zamknelam magiczny krag i opisalam wszytsko w mojej ksiedze praktyk.

Kochana Pani Mario bardzo dziekuje, ze moglam wziac udzial w tym cudowonym rytuale, mam nadzieje, ze inni rowniez mieli takie pozytywne wrazenia. Pozdrawiam serdecznie, Adrianna


Kochana Mario!

Bardzo dziękuję za wspólny rytuał . Niestety stało się tak że nie mogłam otworzyć pliku z wytycznymi więc postępowałam zgodnie z poprzednimi wskazówkami!!!!

Widocznie taki psikus i tak miało być. Rytuał przebiegała bardzo spokojnie, po chwili skupienia czułam bardzo silne energie w około mnie  – jest to takie cudowne uczucie – czasami w zwykłe dni tez mam takie odczucia podczas zwykłych zajęć domowych czy w pracy – jakbym falowała – to coś niesamowitego. W nocy po rytuale śniło mi się moje dziecko które nosze w brzuszku że jest takie niesamowite i szybko się rowija – to pamiętam doskonale, że jest takie wyjątkowe! Zawsze po tych rytuałach bardzo dobrze sypiam i pamiętam co mi się śniłoJ to takie cudne uczucie że chcę się to powtarzać dlatego Ja pisze się do każdego co miesięcznego Naszego spotkaniaJ czuje że muszę robić coś dla Naszej Matki Ziemii – która bardzo potrzebuje naszego wsparcia J swieca tego wieczoru paliła się bardzo mocno, równym sinym płomieniem.

Całuję Cie bardzo bardzo mocno, dziękuję za te wspaniałe filmiki  – teraz u nas zima ale ten śpiew ptaków i ciepło od Ciebie dodaje mi otuchy na nadchodzącą u Nas wiosnę – kocham to słońce na twarzy achhhhhhhhhhh!!!! Dziękuję Ci że jesteś i czekam na Nasze kolejne spotkaniaJ

Dużo miłości i samych świetlistych energii Twoja Monika


Hej,

w poprzednim rytuale nie byłem w stanie wziąć w pełni udziału, więc nie wysłałem raportu.

Tym razem mi się udało, ale i tak byłem dość przytłumiony. Na początku sam początku widziałem pojemnik na wodę trochę przypominający duży czajnik w lesie, później widziałem las i ścieżkę leśną, która się dość długo utrzymywała. Widziałem kaczkę, kota marmurkowego, wróbla, sokoła, pająka, konia. Kilka rozkwitających kwiatów. Rzekę. Kobietę w sukni z długimi włosami i wiankiem z kwiatów we włosach a chwilę później mężczyznę w czarnym ubraniu/szacie/przyodzieniu typu arabskiego, który nieodsłonięte miał tylko oczy, z których jedno było zabliźnione a drugie czerwone, był na wyspie u wejścia do jaskini. W dalszej części było dużo ciemności, kosmos, gwiazdy, osoba w masce wykonująca różne symetryczne gesty rękami i na koniec też pająk, ale jako konstelacja gwiazd, z nićmi przechodzącymi przez gwiazdy. pozdrawiam, Damian


Kochana Mario. Po raz pierwszy brałam udział w Rytuale dla Matki Ziemi. To niezwykle podniosłe ale jakże radosne dla mnie wydarzenie. Wierzę że przyniesie szybkie namacalne efekty w postaci wzrastąjącej miłości na Ziemi. Moc Miłości dla Ciebie i wszystkich uczestników Rytuału. Marzena


Kochana Mario,

w listopadzie rowniez bralam udzial w rytuale dla matki-Ziemi,ale nie pisalam osobnego raportu,tylko zawarlam go w raporcie cz.3 od czasow Uroku Milosnego i Hekate :))

Dziekuje za podsumowanie rytualu Matki Ziemi za listopad,widac,ze tam,gdzie pojawia sie Swiatlo,pojawia sie i Cien i uzdrawiajac nasza planete,niektore osoby rowniez sie pochorowaly,nie tylko my,kochana Mario.. dlatego tak niezbedna jest ochrona od anielskich zastepow Swiatla i Milosci pod wodza Archaniola Michala,sami nie mozemy walczyc z Mrokiem.. i precyzyjnie moje raporty,odczucia i sny pokrywaja sie z Twoimi,kochana Mario i z innymi uczestnikami tego Kregu on-line..to oznacza,ze wspolna praca przynosi wspolne efekty i sukcesy i nie mozna sie poddawac,bo demony zawsze atakuja w grupie,nigdy pojedynczo..(wiem cos o tym..)

Dlatego jak najbardziej zglaszm sie do dalszego uczestnictwa i popieram wszystkie nasze wspolne rytualy,te dla Matki Ziemi i kazde inne,bo laczenie naszych energii indywidualnych i grupowych daje niezwykle mozliwosci..zwlaszcza,ze nasze intencje sa czyste i dlatego takie wsparcie Aniolow i innych istot czujacych..

Mnostwo buziaczkow,usciskow i milosci ***** :)) :)) A za chwilke mail o wczorajszym Rytuale Kontaktu z Aniolem Strozem,a jutro raport tygodniowy :)) *****K.


Moja Kochana Mario,przeslalam raport z rytualu jeszcze tego samego wieczoru. Oj, sily mroku nie chcialy, zebys go otrzymala. Przesylam go jeszcze raz:

„Moja Kochana Mario,

 jestem bardzo szczesliwa, ze moglam ponownie wziac udzial w tym rytuale. Mysle, ze z miesiaca na miesiac bedzie nas coraz wiecej. Rytual u mnie przebiegl tak jak nalezy. Nie bylo zadnych „brzydkich” niespodzianek. Przed samym rytualem, kiedy bralam goraco-zimny prysznic, dostalam takiego „gigantycznego” humoru, ze musialam spiewac w trakcie mycia hahaha. Przypomniala mi sie piosenka z lat dzieciecych: „…Lato, lato, lato czeka…, razem z latem czeka rzeka…, razem z rzeka czeka las, a tam jeszcze nie ma nas…, juz za pare dni, za dni pare, wezme plecak swoj i gitare…” – no nie moglam przestac spiewac.  

Nawet w momencie, kiedy (po utworzeniu magicznego kregu), mialam jeszcze jakies 10 min. do przywitania sie z Toba i rozpoczecia rytualu, to zaczelam sobie nucic… (oczywiscie nie te piosenke, tylko jakas taka MOJA, przyszla mi do glowy – bez slow i bardzo wesola). Nie wiem czy to bylo na miejscu, ale to wyszlo ze mnie i mysle, ze po czesci to byla „robota” Aniolow Swiatla. Towarzyszyla mi ta MOJA melodia w trakcie wizualizycji. Bylam szczesliwa, wzruszona – mialam lzy w oczach.

Towarzyszyl mi piekny zapach na weglu: mieszanka anielska. Bylo pieknie. Zaraz po rytuale chcialam przeslac Tobie Mario, te melodie, ktora nucilam. Nagralam ja sobie na Handy, ale nie moge (nie umiem) przelac ja na komputer. Trudno…

Dzisiaj, zapalilam na oltarzyku swieczke i znowu zaczelam sobie nucic. Zorientowalam sie dopiero po kilku minutach. Tym razem bylo to zupelnie cos innego.

Moja kochana Mario, bardzo dziekuje, ze moglam uczestniczyc w tym pieknym rytuale. Pozdrawiam cieplutko i sciskam. Joasia”


Moja Mario, ja w zadnym przypadku nie odczuwalam zadnych sil mroku. Bylam szczesliwa, silna i wesola. W nas jest sila a Ty posiadasz ja najwieksza i mysle, ze mimo, iz nas bedzie coraz wiecej, to najwieksze uderzenia i tak beda na Ciebie, moj Aniolku. Nie martw sie…, bylismy, jestesmy i bedziemy. To cudowny cel, ktorym przewodzisz i nasze jasne zastepy beda coraz wieksze i silniejsze. Nasze Swiatlo i milosc pokona i wypelni wszystkie czarne dziury i plaszczyzny.

Sama (nie wiem dlaczego, jestem i czuje sie bardzo silna wewnetrznie) czuje atak na mnie (na kolana i serce), a mimo to – nie umiem tego wytlumaczyc (wiem, ze Anioly Swiatla sa przy mnie) coraz silniejsza i wiem, ze pokonam to wszystko, malo…, czuje jakbym miala tyle wewnetrznej energii i ogromnej sily, aby pomoc walczyc innym. Nie chce, zeby to jakos tak zabrzmialo…, to nie jest zadna pycha…, nie rozumiem i nie wiem skad to przyszlo ale wiem, ze musze to dobrze wykorzystac. Dlatego bardzo chce uczestniczyc w nastepnym rytuale dla naszej Matki Ziemii. Jestem z Wami Wszystkimi.hahaha poczulam sie troche jak Joanna`dark – to chyba jest jakas pycha… Pozdrawiam cieplutko i przesylam buziaczki. Kocham Ciebie Mario! Joasia


Nie widzisz Twojego sprawozdania? Naturalnie mozesz je dodac w komentarzach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: