Moje sprawozdanie osobiste z 27 – XXVII Rytualu dla Matki Ziemi z dnia 04.04.2015

Moi Najdrozsi Przyjaciele, Uczestnicy Rytualu dla Matki Ziemi oraz Czytelnicy, ponizej znajdziecie moje osobiste sprawozdanie z naszego 27 spotkania w pelnie ksiezyca. Teraz czekam na opisy Waszych przezyc (podpisane pseudonimem lub imieniem) by moc w calosci podsumowac nasz rytual i przeslac go do Biblioteki Narodowej dla przyszlych pokolen. Opisy poprzednich spotkan znajdziecie tutaj na stronie: https://rytualymatkiziemi.wordpress.com/poprzednie-rytualy/

Moje przezycia osobiste w czasie

27 Rytualu dla Matki Ziemi

Wiekszosc dnia przed Rytualem spedzilam pracujac w ogrodzie, sadzac i siejac. To piekne polaczenie z Ziemia bylo tak energetyzujace, ze prawie spoznilam sie na nasz rytual :-))

U nas dzien jest dlugi i w momencie, gdy u Was juz wybila 22 – to u mnie dopiero co zaszlo slonce. Jednak w moim magicznym kregu bylam kilka minut przed 22.00

Ubranie rytualne: biala suknia z lekka zlota poswiata materialu, hafty zlote. W tym samym kolorze plaszcz magiczny. Tym razem mialam zalozony czarny turmalin schörl oraz dwa smoki z pentagramem. Na lewej dloni moj magiczny pierscien ze smokiem, na prawej oko Horusa oraz moj magiczny pierscien z kwarcem turmalinowym. Zlote kolczyki z naturalnymi rubinami. Tym razem Sila Wyzsza jak nigdy wskazala zalozenie bielizny. Wskazanym kolorem byla czerwien.

Rozdzka magiczna z drzewa migdalowego.

Powitanie rozpoczelam w moim kamiennym kregu, jednak Sila Wyzsza nakazala mi przeniesc sie w inne miejsce. Dopiero w tym nowym miejscu stworzylam magiczny krag, przywolalam Zywioly, wykonalam rytual pentagramu.

Od momentu stworzenia kregu nastala zupelna cisza. Zaby, ktore przez ostatnie dni i godziny szalaly, co znacie z moich filmow, uspokoily sie jak makiem zasial. Cisza! Zadnych odglosow, zadnych ludzi, samochodow, zab, ptakow a jeszcze wychodzac z mojego gabinetu slyszalam jak bajecznie spiewal jeden z nich.

W czasie calego Rytualu Matki Ziemi dzwony koscielne milczaly, zdarzylo sie to po raz pierwszy od 27 miesiecy! Sila Wyzsza wskazala dokladnie date 4.4 mimo, ze rytual chcialam przeprowadzic 03.04 – bardzo mnie to ucieszylo, gdyz 03.04 energia byla ciezka, bardzo ciezka, mysle, ze bylo to spowodowane drogami krzyzowymi – tak u nas, jak i w Polsce odgrywa sie sceny ukrzyzowania i energia ta „wspaniale” obniza wibracje… Dziekuje Bogu, ze nie musialam prowadzic naszego pieknego rytualu w piatek i moglam spedzic ten dzien daleko daleko od ludzi i rytualow, w ktorych czesto zupelnie nieswiadomie uczestnicza – roznoszac pozniej ta czy inna energie wokol siebie!!!!

Jeszcze przed 22 przywolalam Archanioly oraz sily Swiatla, tym razem trwalo to dosc dlugo i osobiscie prosilam o ochrone, ze wzgledu na krolujace wokol energie bylo to zbawienne! Po przywolaniu Archaniolow w wielu miejscach na niebie Swiatlo ksiezyca przebilo sie przez grube deszczowe chmury, tworzac obledne struktury i obrazy… Jednak ich opis zachowam dla siebie, byly bowiem przeznaczone tylko dla mnie.

Tuz przed 22 wokol mojego kregu zaczely zbierac sie rozne istotki, m.in krasnoludy, gnomy, elfy. Bylo ich coraz wiecej i wiecej, w radosnym oczekiwaniu. Siadaly na kamieniach, czekaly… Wiedzialam wiec, ze jeszcze jest przed 22.00. Pod roslinami, wszedzie blyszczaly male oczy… Niesamowicie piekne wrazenie. Jesli jeszcze ktos z osob, ktore czytaja to sprawozdanie nie mial okazji ich zobaczyc, to probujcie dalej, dopiero gdy Wasze intencje beda w 100% czyste, istotki te Wam sie ukaza.

Jedna z istot upodobala sobie moj dzwoneczek wietrzny i caly czas grala na nim. Dokladnie w tym momencie, gdy bylo zupelnie bezwietrznie! Przerywala a gdy w myslach zastanawialam sie czy zagra jeszcze raz, znow dotykala dzwoneczka.

Nagle zrobilo sie uroczyscie, wszystkie oczy istot skierowaly sie na mnie, wiedzialam, ze jest punkt 22.00 i rozpoczelam rytual. Juz wczesniej przywitalam takze Was Uczestnikow.

Rozpoczelam od serca, staralam sie poczuc co jest w nim w srodku. Rozowa energia. Ta rozowa energia nagle zaczela rosnac i rosnac. Zaczynam ta energie rozsylac dookola. I w tym momencie z gory splywa na mnie energia w kolorach teczy! Cudnych, jasnych, blyszczacych, niepowtarzalnie pieknych. Schodzi przez moje cialo i dociera do Ziemi, teraz rozplywa sie okregami i spiralami wokol, dalej i dalej. Z moich dloni takze wychodza spiralne teczowe energie i ida w swiat.

Tej energii jest coraz wiecej i wiecej, az nagle cale cialo zaczyna wirowac, pojawia sie mrowienie. W tym momencie istotka znow podchodzi do dzwoneczka i zaczyna grac. Jest zupelnie bezwietrznie!!! Ta muzyka jest podobna do oczyszczajacego dzwieku harfy i teraz widze dokladnie, ze to kolory maja okreslona wibracje, ktora razem tworzy ten piekny dzwiek…

Nagle jestem gdzies w Irlandii i widze istoty, ktore biora udzial w naszym rytuale, potem w pd. Anglii, w Hiszpani i tak w ulamkach sekundy moje cialo przerzucane jest przez rozne krance swiata. Ta muzyke slysze nawet w tej chwili, gdy opisuje moje przezycia w dzienniku rytualnym – dopiero jutro przepisze je na komputer (co robie teraz :-). Teraz przy komputerze tej muzyki juz nie slysze!

Nadchodzi ten cudowny moment w ktorym koncentruje sie na kwiatach. Widze miliony kwiatow dookola mnie. Tak, jak aktualnie w Oazie kwitnie dokladnie wszystko, tak te dywany kwiatow w sekundzie rozkwitaly wszedzie na Ziemi. Teraz ta teczowa energie przekazuje do tych kwiatow i przez nie poprzez lodygi do Matki Ziemi. Energia ta szla dalej i dalej wraz z owa anielska muzyka i wszedzie, gdzie dochodzila rozkwitaly kwiaty… Byly to blokowiska, ogrody, laki, lasy na calej Ziemi… Obrazy klifow w Anglii, gdzie jak kobierzec nagle rozkwitaly kwiaty, malutkie i te wieksze… Jakies obszary po opuszczonych pustynnych plantacjach w Hiszpanii itd. itd… To przesylanie energii trwalo tym razem dosc dlugo, jakby energia nie miala konca i stale znow naplywala nowa i silniejsza…

Czulam jak ta energia odnawia komorki w moim ciele, jak odnawia wszystko, czego dotyka, jak wszystko rozkwita pelnym blaskiem. Bylam takze w Polsce, widzialam snieg, taka cisze, gdy jest zimno, sniezno i tylko to tu to tam szczekaja psy i nagle ta energia dotykala Ziemi i snieg topnial a spod suchej trawy wychodzily pierwsze kwiaty… Jak te zolte male kwiatuszki podbialu lekarskiego… nagle zaczely wychylac glowki do slonca.

podbial

Krajobraz ten jednak w momencie zmienil sie i moja podroz po Ziemi trwala nadal. Wszedzie rozsiewalam kwiaty … Te nasiona kielkowaly, rozwijaly sie w piekne rosliny, kwitly i znow tworzyly sie nasiona a te rozsiewaly sie dalej same… Bogactwo i roznorodnosc.

W lesie opodal cos zaczelo lamac galezie, jakby ogromny ciezar … moze jakas sila chciala przerwac moja koncentracje … Po chwili jednak wrocilam do podrozy…

Zerwal sie wiatr. I ten piekny fizyczny, zimny wiatr zabieral energie i niosl ja dalej i dalej, fizycznie i symbolicznie, przenosil ja po Ziemi. Energia ta docierala do miejsc, ale takze ludzkich serc i ludzie zaczynali widziec. Ludzie zaczynali zakladac ogrody na balkonach, na dzialkach, miedzy blokami. Wszedzie pojawialo sie bogactwo owocow, orzechow, nasion, jedzenia. Olbrzymie pola masowej uprawy, konieczne by wyzywic zwierzeta hodowlane, zamienialy sie w ogrody. Ludzie powoli zaczynali rozumiec, ze jedzenie weganskie bez hodowli zwierzat – oznacza rajski ogrod tutaj na Ziemi! Kazdy kawaleczek wlasnego gruntu moze byc wolnoscia i zrodlem smacznej, pachnacej zywnosci.

Zywiol powietrza w postaci wiatru, przenosil nasiona fizyczne i myslowe. Teraz glos zabral drugi z zywiolow – woda, gdyz zaczal mzyc, padac lekki deszcz. Po rytuale moj plaszcz i suknia byly przemoczone do nitki, nie czulam jednak zimna.

Woda jest niezbedna by nasiona mogly wykielkowac. Po chwili odezwal sie zywiol Ognia – slonce jest niezbedne by rosliny mogly zyc. Kwiaty zawsze wystawiaja glowe do slonca. Zyiwol Ziemi – ziemia jako Matka, jest zywicielka. I duch – eter, energia, boskosc jako sila, ktora tworzy… Wszytskie zywioly braly udzial w rytuale i wniosly wen swoja moc …

Kwiaty w postaci kwiatow ogordowych, ale takze kwitnace krzewy i drzewa owocowe! Rajski ogrod tutaj na Ziemi. By juz nikt nie musial glodowac…

W czasie calego rytualu jestem o wiele wieksza, czuje, ze moje male cialo fizyczne /1,70 m wysokosci jest malenkie w porownaniu z dusza, ktora nim wlada. To cialo jednak jest wazne by pisac do Was, inspirowac, uczyc, a takze siac, siac i siac…. czy to nasiona inspiracji czy fizyczne.

Gest kwiatow – ostatnie zebranie i wyslanie energii. Tym razem w czasie tworzenia kwiatow energia ta powoluje do zycia kwiaty w kwiatach. Kazdy platek sklada sie z miliona malych kwiatow. Po ostatecznym przeslaniu energii wypowiadam zaklecia koncowe w celu:

– by ludzie byli weganami i skonczylo sie niewolnictwo ludzi i zwierzat, by ludzie szanowali zycie, w kazdej formie, by ludzie tworzyli ogrody niewazne, gdzie sa, by sadzili i szanowali rosliny, bysmy my Ziemianie znow przejeli kontrole nad Ziemia w imie Milosci do niej i szacunku, w imie milosci do siebie nawzajem – wszystkich ziemian nie tylko ludzi i by obca sila konfliktowa odeszla stad raz na zawsze…

Zakonczenie rytualu i podziekowanie dla Was za tak liczny udzial!

Koniec.

Z moca anielskich wibracji Wasza Maria Bucardi

ps. kolejny rytual 28 juz za miesiac. Pragne podkreslic, ze nie uzywam ani przed, ani w czasie rytualow Matki Ziemi zadnych srodkow „dopingujacych”, jesli ktos mialby w tym wzgledzie jakies watpliwosci. Jesli bierzesz udzial w naszych spotkaniach i Twoje wizje sa slabsze, to nie martw sie, przyjda z czasem. Mozesz takze sprobowac wykonac rytual na lonie Natury i koniecznie bez telefonu komorkowego i z daleka od anten!!!

img_4540

Przydatne linki do mnie:

Ksiazki, Rytualy, Przepowiednie i terapie u Marii Bucardi
http://magiczny-swiat.es24.pl
———————————————–
Rytualy milosne – http://magiczny-swiat.es24.pl/category/212737/rytualy-milosne.html
———————————————–
Rytualy ochronne – http://magiczny-swiat.es24.pl/category/212751/rytualy-ochronne.html
———————————————–
Przepowiednie i Wrozby – http://magiczny-swiat.es24.pl/category/110006/przepowiednie-wrozby.html
———————————————–
Odwiedz mnie na Facebook – https://www.facebook.com/maria.bucardi
———————————————–
Blog magiczny Marii Bucardi – https://bucardimaria.com
———————————————–
Strona www – http://mariabucardi.pl.tl
———————————————–
Magiczna Oaza – http://magicznaoaza.wordpress.com
———————————————–
Rytualy dla Matki Ziemi – https://rytualymatkiziemi.wordpress.com
———————————————–
Jestem na google plus – https://plus.google.com/u/0/102213463156771811216/posts
———————————————–
Maria Bucardi na Naszej Klasie – http://nk.pl/#profile/39116307
———————————————–
Twitter – https://twitter.com/MariaBucardi
———————————————–
Instagram – http://instagram.com/mariabucardi
———————————————–
Filmy i porady – http://www.youtube.com/user/MariaBucardi
———————————————–
Blog na blogger – http://jasnowidz-bucardi.blogspot.pt
———————————————–
Blog jak zyc bez plastiku – http://zyj-bez-plastiku.blogspot.pt/

Moje sprawozdanie osobiste z wczorajszego 25 (XXV) Rytualu dla Matki Ziemi – Swiatlo, Milosc, Swiadomosc – Istoty Wody

Moi Najdrozsi Przyjaciele, wczoraj o godzinie 22.00 czasu polskiego mial miejsce nasz, dlugo oczekiwany XXV (25) Rytual dla Matki Ziemi. Tematem naszego spotkania bylo oczyszczanie Swiatlem soli morskiej oraz Istoty Wody – Rusalki.

Jakze tajemniczy przekaz …

Z ogromna ciekawoscia czekalam na nasz wspolny rytual, z pewnoscia podobnie jak inni Uczestnicy … Ponizej moje sprawozdanie osobiste w ogromnym skrocie. W opisach wizji natrafilam na ogromna bariere jezykowa, zdalam sobie bowiem sprawe, jak trudno jest znalezc odpowiednie slowo by oddac prawdziwy obraz. Nasz jezyk zostal tak splycony! np. piszac o przepychu, czy bogactwie odczulam pewien dyskomfort – gdyz to prawdziwe bogactwo podwodnego swiata nie ma nic wspolnego z naszym kiczowatym zloceniem roznych przedmiotow ;-) W zwiazku z ta sytuacja, prosze starajcie sie widziec sercem, gdyz nasze slowa sa zbyt ulomne by oddac calosc i prawdziwosc wizji…

25_rytual_ziemi_bucardi1

Tym razem Rytual rozpoczelam 3 minuty przed 22. Uwazam, ze jest to zwiazane z moja aktualna Cyfra Mocy – 3. Stworzenie magicznego kregu, przywolanie Istot Zywiolow – przebieglo niezwykle energicznie i szybko. Tak, jakby wszysko w napieciu od tygodnii czekalo na wznowienie rytualow dla Matki Ziemi.

Przywitanie Was Uczestnikow bylo przepiekne i z calego serca czulam radosc i milosc. Tak dlugo  sie nie widzielismy.

Tym razem stanelam twarza w kierunku Zachodu – Oceanu. Widok byl niezwykly. Rytual prowadzilam z miejsca polozonego bardzo wysoko i wszystko inne spoczywalo u moich stop. A ocean otaczal calosc magiczna aura, reflektujac swiatlo Ksiezyca. Ksiezyc mial teczowa aureole i znajdowal sie za mna.

ksiezyc_25_rytual_bucardi

Pierwszy moment rytualu to olbrzymia energia, swietlista Moc, ktora uderzyla we mnie od gory. Jak slup swiatla. To uderzenie pojawilo sie kilka razy. Energie przeslalam przez moje cialo i wyslalam dookola mnie, dalej i dalej. W czasie drugiego uderzenia poczulam, jak na wysokosci  splotu slonecznego aktywuje sie w moim ciele krysztal w formie piramidy. Zaczyna swiecic silnym swiatlem. Moje mysli powedrowaly do pewnego miejsca tutaj na wyspie, gdzie w ostatnim czasie, prowadzac Rytualy dla Matki Ziemi, odczulam ukryty w Ziemi – podobny do mojego, ale duzo wiekszy krysztal. Gdy pomyslalam o tym miejscu energia krysztalow od razu sie polaczyla i wzmocnila. Teraz zaczely aktywowac sie krysztalowe piramidy w innych miejscach na Ziemi i wygladalo to jak krysztalowa siatka. Linie krysztalowych piramid, ukrytych albo pod powierzchnia Ziemi,  albo w niektorych ludziach. Takze pod woda morz i ocenow.

Teraz wyraznie energia szla z gory do tej siatki i rozchodzila sie wokol. Wygladalo to tak, jakby uderzenie we mnie w jedno miejsce, aktywowalo energie w calej Ziemi.

Energia przestala uderzac. Nastapila cisza. Nagle cos podnioslo mnie w gore (lawitacja). Stopy przestaly dotykac podloza. Uczucie plyniecia nad Ziemia. Bardzo piekne, ale z pewnoscia te osoby z Was, ktore doswiadczaja lawitacji dokladnie je znaja.

Widze z gory jak Ziemie pokrywa bujna roslinnosc, wszystko sie regeneruje, odnawia. Cudowny aromat roslin, zapach nektaru kwiatow, odglosy lasu, puszczy…

Cos dyktuje mi slowa i caly czas w myslach powtarzam je, jakby w transie: Swiatlo, Milosc, Swiadomosc i znow te trzy slowa w kolko. Nagle zmieniaja sie one w spiew. Ten spiew jakby budzi do zycia Istoty Wody. (komentarz: porownaj – mistyczny spiew syren, ultradzwieki delfinow, wielorybow).

Widze jak z otaczajacej mnie Wody – tej slodkiej i tej slonej – wstaja niezwykle roznorodne Istoty. Niektore sa piekne, niektore mniej. Maja owa specyficzna magnetyczna aure.

Zaczynamy nasza rozmowe – prosze je o pomoc w procesie regeneracji Ziemi. Prosze je o to by kazdy kto napije sie Wody pod jakakolwiek postacia – zostal dotkniety przemiana. By jego swiadomosc wzrosla. Kazdy kolejny lyk napoju – wzrastajaca swiadomosc. (Komentarz – Sila Mroku zdaje sobie sprawe z tego, jakie Swiatlo potrafi niesc Woda i z pewnoscia dlatego woda w kranach jest zatruta chemicznie a w butelkach naswietlona – zaprogramowana negatywnie, by blokowac Swiatlo).

Rusalka

Istoty Wody przyjmuja moja prosbe, jednak nie odpowiadaja, jakby na cos czekaly.

Nagle cos mnie porywa, unosi. Czuje jak moje cialo nurkuje i cos niesie je w glab oceanu. glebiej i glebiej. Najpierw widze piekne rafy koralowe, potem coraz wieksze i wieksze ryby, potem jest ciemniej i jakos bardziej tajemniczo, az staje przed wejsciem do niezwykle pieknego palacu. Ponizsze zdjecie niestety nie oddaje rzeczywistego obrazu, ale w pewien sposob mozna sobie tak to wejscie wyobrazic.

25_rytual_ziemi_bucardi

Staje twarza w twarz ze starszym mezczyzna z dluga broda. Mezczyzna ten – Krol Wody – siedzi na olbrzymim tronie. Rozgladam sie, gdyz moja swiadomosc w tym momencie na chwile wlaczyla sie i szukam gdzie jest krolowa (wladczyni).. Jednak mezczyzna jest sam. Przez „okna” palacu zagladaja do srodka rusalki. Gdy jednak pragne dokladnie im sie przyjrzec, ze strachem odplywaja. Sa to bardzo mode, piekne dziewczyny o dlugich wlosach i rybim ogonie. To corki wladcy Wody. Towarzyszy mi niezwykle odczucie. Ten swiat jest tak piekny, ze nie potrafia go opisac zadne slowa!!! Absolutnie zadne!

Wladca morz i oceanow rozmawia ze mna – bez slow. Przyjmuje moja prosbe i uzupelnia ja: ktokolwiek dotknie wody, okapie sie w wodzie, dotknie naszych skarbow: muszli, perel … odczuje, ze jego swiadomosc wzrasta. Swiadomosc milosci do Ziemi i walki o jej ochrone.

Na to, wiec czekaly Istoty Wody na powierzchni, bym uzyskala zgode ich wladcy…

Przez moment widze kobiete w pieknych perlowych kolczykach, ktorej swiadomosc w momencie zmienia sie. W przyspieszonym tempie widze, jak nastepuje w niej zmiana – jak przeznacza ona posiadane grunty dla Natury i tworzy na nich Oazy dla Ziemi. To taki przeskok do naszej rzeczywistosci, jakby potwierdzenie tego, ze energia juz zaczela dzialac…

Krol Wody chce ofiarowac mi prezent, przez chwile waham sie, jednak przyjmuje podarunek. W momencie moja cala suknia zamienia sie w taka utkana z setek perel, pieknych bialych perel. Takze w moich wlosach mienia sie perly. Tego odczucia, tekze nie jestem w stanie opisac Wam zwyklymi slowami.

Nawet nie wiem w ktorym momencie jakas nieziemska sila wyrzuca mnie na powierzchnie wody. Czuje, jak nie moge zlapac tchu. Leze na skalach, cala mokra, to kamienne wybrzeze, gdzies w Szkocji. Silny wiatr, wzburzone fale. Patrze w niebo i widze tysiace gwiazd. Wygladaja one jak naturalne perly. Patrze dookola i widze wszedzie krople rosy – naturalne perly. Teraz mysle o Was Uczestnikach Rytualu i wysylam do kazdego z Was perle. Widze jak przyjmujcie je i one pieknie ukladaja sie w Waszych sercach.

Dziekuje Wam za udzial w naszym spotkaniu i czuje, ze dobieglo konca. Wykonuje gest kwiatow i uwalniam moj magiczny krag. Teraz ide po Oazie i wszedzie widze perly, na kazdym lisciu i zdzble trawy.

W rytuale mialam: biala suknie, gruby plaszcz, gdyz bylo przenikliwie zimno. W dloni perly – jednak moje naturalne perly sa ciemne (Tahiti -perly hodowlane) a w wizji byly jasne. W kieszeni plaszcza mialam muszle oraz naszyjnik dwa smoki z pentagramem. Naturalna zlota bizuteria.

Dziekuje Najdrozsi za 25 Rytual dla Matki Ziemi. Teraz czekam na Wasze sprawozdnia by posumowac cale spotkanie i przygotowac kolejne w marcu.

Nie bojcie sie opisywac Waszych wizji. Sa osoby, ktore takze mnie krytykuja publicznie, twierdzac, ze wizje te to juz „przesada”, ze takie rzeczy nie istnieja. Tak, to prawda – dla tych osob ten swiat nie istnieje :-) Przed nimi jeszcze dluga droga by sie otworzyc, otworzyc wlasne serca. Istoty innych wymiarow nie ukazuja sie ludziom o zamknietych sercach.

Z moca anielskich wibracji Wasza Maria Bucardi

ps. odpowiadajac na pytania: przed rytualem nie uzywam zadnych roslin psychoaktywnych. U mnie wizje wystepuja samoczynnie – nie potrzebuje zadnych tzw. wspomagaczy i do tego Was rowniez zachecam.

Zamkniecie oczu w czasie spotkania wzmacnia wizje.

————————————————-

Ksiazki, Rytualy, Przepowiednie i terapie u Marii Bucardi

http://magiczny-swiat.es24.pl
———————————————–
Odwiedz mnie na Facebook – https://www.facebook.com/maria.bucardi
———————————————–
Blog magiczny Marii Bucardi – https://bucardimaria.com
———————————————–
Strona www – http://mariabucardi.pl.tl
———————————————–
Magiczna Oaza – http://magicznaoaza.wordpress.com
———————————————–
Rytualy dla Matki Ziemi – https://rytualymatkiziemi.wordpress.com
———————————————–
Jestem na google plus – https://plus.google.com/u/0/102213463156771811216
———————————————–
Maria Bucardi na Naszej Klasie – http://nk.pl/#profile/39116307
———————————————–
Twitter – https://twitter.com/MariaBucardi
———————————————–
Instagram – http://instagram.com/mariabucardi
———————————————–
Filmy i porady – http://www.youtube.com/user/MariaBucardi
———————————————–
Blog na blogger – http://jasnowidz-bucardi.blogspot.pt
———————————————–
Zyj zdrowo bez plastiku – http://zyj-bez-plastiku.blogspot.pt/

Akcja 5 Minut Dla Naszych Spiewajacych Przyjaciol codziennie o godz. 22:00 czasu polskiego az do kolejnego Rytualu dla Matki Ziemi w lutym

Z pewnoscia znasz juz moj apel, opublikowany na stronie naszej grupy na facebook, jesli jednak w natloku spraw gdzies Ci to umknelo, tutaj moj apel osobisty.

Byloby wspaniale, gdybys znalazl/a minimum owe 5 minut by sie przylaczyc w obronie naszych malutkich, bezbronnych spiewajacych przyjaciol!!!

Gdy u nas w Europie polnocnej za oknem chlod, moze snieg, to malo kto mysli o tym, ze w tym samym czasie troszke dalej na Poludniu kazdego dnia trwa mozolna walka w obronie naszych malych, spiewajacych przyjaciol. Na Malcie, na Zyprze, we Wloszech klusownicy wylapuja ptaki (czesto te nasze zza okna, ktore spedzaja tam zime) i zabijaja je, by niektore sprzedac za 25 Euro sztuke do restauracji. np. Tutaj na Zyprze takie stworzenie jest podawane jako tajne danie – niewidoczne na karcie – za 80 Euro. Kim sa ludzie, ktorzy to kupuja? Czesto turystami, moze nawet naszymi sasiadami!!!!

Poniewaz nasz kolejny Rytual dla Matki Ziemi ma miejsce dopiero w lutym, dzis chcialam Cie zachecic do przylaczenia sie do nas w walce o naszych malutkich spiewajacych przyjaciol. Jesli masz czas i mozesz sie przylaczyc fizycznie – tutaj terminy i miejsca gdzie mozemy sie spotkac i wziasc udzial w akcjach przecinania sieci, ratowania schwytanych ptaszkow –http://www.komitee.de/content/service/termine

Ta walka jest jednak czesto narazeniem wlasnego zycia o czym trzeba wiedziec, gdyz klusownicy, a w tej chwili cale struktury mafijne strzelaja takze do nas, obroncow!!!!

Jesli nie mozesz wziasc udzialu osobiscie, przylacz sie prosze do malutkiego codziennego rytualu w obronie naszych przyjaciol i wsparcia dla tych z nas, ktorzy w nocy przecinaja sieci!!!

Wystarczy codziennie pomyslec o tym, ze udalo nam sie przeciac wszystkie sieci, uratowac ptaki, ze wspiera nas policja i praktyki klusownictwa staja sie nieoplacalne. ze ludzie nie kupuja dan z ptakow, majac swiadomosc, ze robiac to przykladaja reke do calego procederu. Wystarczy 5 minut dziennie, pomyslec o tym, jak w Rytualach Matki Ziemi, ze nas obroncow jest tak duzo, ze jestesmy wszedzie, ze kazda siec zostaje zniszczona i caly proceder nie ma juz miejsca. Pamietaj prosze by wyobrazac sobie, ze odnosimy sukces, ze ratujemy ptaszki, ze wspieraja nas rzady panstw i policja.

Uwazaj prosze, by NIE myslec negatywnie, bo tym wspierasz klusownikow.

Zapraszam Cie do wspolnych akcji na miejscu lub medytacji, codziennych wieczornych w obronie naszych przyjaciol. Twoja Maria Bucardi

Jak wygladaja nasze akcje wybrane filmy http://youtu.be/XdbZAPjf0E0

http://youtu.be/anp9zVTWN7A – film nakrecony w czasie akcji w Hiszpanii

Akcja niszczenia nawolywaczy – przywolujacych ptaki – Maltahttp://youtu.be/qx1WpFyJYTg

Nasze Rytualy dla Matki Ziemi przyniosly tak wiele, akcja 5 minut dziennie dla obrony naszych ptasich przyjaciol to tak niewiele, ale jesli wielu ludzi zrobi cos malego, to poruszy sie cos wielkiego!!!!

Zrob cos razem z nami – przez 5 minut pomysl o tym, ze udalo nam sie przeciac sieci, uratowac ptaszki, ze policja wspiera nasze akcje, ze ludzie mowia NIE zabijaniu naszych spiewajacych przyjciol.

Spotykamy sie codziennie przez 5 minut o godzinie 22:00 czasu polskiego wspolnie poprzez mysli. Az do kolejnego Rytualu dla Matki Ziemi.

zdjecie – gdy wspiera nas policja : www.komitee.de

Moje sprawozdanie osobiste z wczorajszego XXIII Rytualu dla Matki Ziemi

Moi Najdrozsi Uczestnicy naszego spotkania oraz Czytelnicy, tutaj moje osobiste sprawozdanie z wczorajszego XXIII Rytualu dla Matki Ziemi. Podsumowanie juz za kilka dni, gdy otrzymam od Was emaile z opisem Waszych przezyc.

paz_mieczy

Od samego rana czulam sie bardzo zle, bylo mi smutno i stale przed oczami wracaly rozne emocje z przeszlosci, az w koncu sie poplakalam :-) Nie pomagalo nic, ani biala szalwia (okadzenie, palenie w fajce) dawalo ulge tylko na chwilke. Sam Archaniol Michal, gdy ukazal sie na moja prosbe powiedzial, ze musze to przepracowac i on nic mi tym razem nie pomoze. Ktos znow przekroczyl moje granice i panoszy sie na moim terytorium. Dalo mi to wiele do myslenia …

Zabawne jest to, ze dokladnie takze to bylo przeciez tematem naszego spotkania – by bronic wlasnych granic a gdy ktos je przekracza, to wyszczerzyc kly a jesli to nie pomoze przegonic go, gdzie pieprz rosnie, czyli nalezy komus powiedziec co nam nie odpowiada bo czesto ktos moze nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, ze wchodzi nam w parade…

krysztaly_bucardi

Czas spotkania zblizal sie nieublaganie. Przywolalam Sily Swiatla proszac o sile i moc. Po raz kolejny oczyscilam moje cialo fizyczne, ubralam rubinowa suknie i bialy plaszcz magiczny, zabralam ze soba moja magiczna rozdzke oraz pentagram z dwoma smokami i wyruszylam na miejsce rytualu tutaj w Magicznej Oazie. Wybralam bizuterie magiczna z ametystami i kwarcami rozowymi, ktora otrzymalam od niezwyklej osoby by poczuc jej sloneczna przyjazn. Niestety gdy opuscilam moj gabinet od razu na plaszczu doslownie rzecz biorac –  zawisl  kocurek Willi ;-) Nie bylo szans sie od niego uwolnic, gryzl, drapal i co zrobilam krok, to skakal na mnie, wbijal sie pazurami, zawieszal i nie bylo mowy o tym by isc dalej… Jakby normalnie „pozytywny diabel” w niego wstapil. Gryzacego mnie do krwi (dla niego to zabawa) wreczylm go w dlonie mojego ukochanego, proszac by zatrzymal go u siebie przez czas rytualu, co zaowocowalo seria nieziemskich odglosow bojowych, miauczenia, mrauczenia, skokow, drapania, gryzienia :-))) Wreszcie udalo mi sie od niego uwolnic ufff … ;-)

Nasze dlonie wygladaja tak, jakbysmy z duzej wysokosci wpadli w ostrezyny :-) Nie obylo sie bez urazow takze na mojej twarzy, gdyz kociak uznal, ze bez kolczykow wygladam o niebo lepiej ;-)

23_rytual_bucardi

Wieczor byl przepiekny, leciutka mgla … Nic nie zapowiadalo katastrofalnej pogody, ktorej wszyscy oczekiwali (oprocz mnie), po ogloszonym czerwonym stanie alarmowym i wskazowce by nie opuszczac domow ze wzgledu na wiatr i opady deszczu, ewentualne osuniecia – uwaga, u nas nadal trwa pora sucha!!! Jednak od ponad tygodnia stale pada deszcz ;-)

Tym razem rytual prowadzilam w niesamowitym miejscu tutaj w Oazie, ktore kiedys Wam pokaze – na razie nie chce by takie zdjecia wpadly w niepowolane rece osob, ktore chca zaszkodzic naszej pracy rytualnej dla Matki Ziemi.

Bylo jeszcze sporo przed 22 – gdy otworzylam magiczny krag, przywolalam zywiol powietrza i w tym momencie ruszyl sie taki wiatr, ze w pewnym momencie myslalam, ze mnie doslownie zdmuchnie w dol!!! Gdy przeszlam na Poludnie wiatr oslabl …

Teraz skupilam sie na sobie by wejsc w stan alfa i uzyskac sile. W kilka sekund udalo mi sie przejsc do oczekiwanego stanu pelnego odpowiedniej sily i mocy by przeprowadzic rytual.

krysztaly_bucardi1

 

Tuz przed 22 moja podroz rozpoczela sie – podroz w czasie…

Stalam wsrod wysokich gor o nagich szczytach, to tu, to tam w szczelinach lezaly platy sniegu, pode mna rozciagala sie rownina (jestem pewna, ze byly to tereny Mongolii) … Nie bylo na niej zadnej rosliny, zadnego drzewa … W lewej dloni trzymalam ogromny ozdobiony symbolami magiczny kij (cos na ksztalt pastoralu – byscie mogli to sobie lepiej wyobrazic). A u boku w pochwie wysadzanej olbrzymimi kamieniami szlachetnymi spoczywal moj lekko zakrzywiony miecz … Moj rownie bialy plyszcz powiewal w podmuchach wiatru, jednak mial on zupelnie inne zdobienia, symbole u brzegow w kolorze zlota na brazowym tle lamowki.

Patrzylam przed siebie i moge przysiadz, ze czulam sie jakbym byla nie kobieta, ale mezczyzna … Na rownine wgalopowalo stado koni, na nich uzbrojeni po zeby jezdzcy – gotowi oddac zycie dla jakiejs idei – Scytowie – pomyslalam… Nagle zawial wiatr i rownina pokryla sie kurzem, jezdzcy znikneli a ja stalam tam dalej, widzac jak nagle kilka lub kilkaset lat przebieglo przed moimi oczami… Jakby czas mnie nie dotyczyl, jakbym patrzyla w korytarz czasu … Pojawialy sie obrazy i znikaly w pyle – zostawalo tylko jedno odczucie – ze kazdy z nas rozpadnie sie w taki pyl i nic po nas nie zostanie, a Ziemia bedzie zyla wiecznie …

Nagle krajobraz zmienil sie  – widzialam cudne gory Chin, „jezioro” owiane delikatna mgla poranka, mala lodeczke a w niej przesliczna dziewczyne … Jestem pewna, ze byly to okolice chinskiej rzeki Li

bucardi_23_rytual11

Nagle slysze grzmoty – burza – gdzies daleko na oceanie odbija sie od wody i jak zlowrogi pomruk wypelnia powietrze … Od zachodu widze jak nagle woda podnosi sie coraz wyzej i wyzej a w niej tancza niezwykle istoty – dokladnie tak, jak opowiadaja legendy … Istoty te sa przeroznych ksztaltow, takze polludzkich i mam wrazenie, ze razem z nadciagajaca burza takze one powstaja z najwiekszych glebin i ruszaja w strone ladu… Musze Wam sie przyznac, ze bylo to niezwykle odczucie i nagle wlaczyl sie moj umysl … Czy tez powinnam je uspokoic, zanim uderza w lad i moze podtapia jakies obszary … Zaczelam sie zastanawiac czy ich czasem nie zachecam do tanca, podziwiajac je … Doszlam jednak do wiosku, ze niech sie dzieje wola nieba i na sile wylaczylam moje mysli …

Nagle znow doszlo do tego niezwyklego skoku w czasie i przed oczami widzialam zaglowiec a na nim mezczyzn walczacych na srodku oceanu z nadciagajacym sztormem. Sadzac po ubraniach byl to przeskok w XVI wiek… Mezczyzni walczac z woda i wiatrem, ciagnac za liny z przestrachem patrzyli na morze, bylam pewna, ze tak, jak ja widza istoty, ktore zaraz pochlona ich statek w podwodne krolestwa …

Woda wzbijala sie malenkimi kroplami coraz wyzej i wyzej, tanczac jak dym …

Teraz nadciagnely istoty powietrza, mogly byc wielkosci 1,40 m, o prawie ludzkich ksztaltach, tylko uskrzydlone i prawie przezroczyste, bez koloru, bez materii … Tanczyly w powietrzu i bylo ich coraz wiecej i wiecej … Nagle z polnocy z ziemi zaczely wychodzic istoty Ziemi … Otwieraly sie jakies niewidoczne korytarze… Istotki te byly male – moze nie wiecej niz 50 cm do 1 m i takze szly na wschod!!!! Mialam wrazenie, ze cala Ziemia powstaje i przygotowuje sie do jakiejs walki…

Znow wlaczyly sie moje mysli … To odczucie, ze cos sie stalo, ze cos bardzo waznego wlasnie ma miejsce … Pomyslalam o konflikcie na Ukrainie i w Palestynie i mysli o wojnie caly czas nachodzily mnie i kompletnie wyrwaly ze stanu alfa … Ze zloscia wyslalam je do zrodla, mialam wrazenie, ze ktos lub cos je do mnie wysyla bym wzmocnila je magciczna sila rytualu… Z pomoca Istot Swiatla udalo mi sie wyslac to tam, skad przyszlo i znow nastal spokoj … Tylko wiatr byl coraz silniejszy … Gdy znow wprowadzilam sie w odpowiedni stan z ulga uslyszalam bijace dzwony, zwiastujace godzine 22.00. Teraz moglam przywitac sie z Wami.

bucardi_23_rytual15Razem rozpoczelismy wlasciwy rytual. Cala nasza energia z glebi serca wypelnila wszystko dookola a wiatr stal sie zloty, jakby niosl ze soba dalej i dalej zloty pylek swiatla… I gdzie tylko docieral, tam ludzie zaczynali sie zmieniac… Dostrzegac, ze najpiekniejsze w naszym zyciu jest to, co naturalne, las, kwiaty, woda, powietrze, deszcz, istoty Natury …

Dodatek: ostatnio Kochani naszly mnie takie przemyslenia, ze oddalajac sie od Natury, tracimy to, co najpiekniejsze. Pamietam jak moi dziadkowie – zanim kupili sobie telewizor – opowiadali o roznych magicznych miejscach, o wezach w koronie, o diabelskich grotach, podziemnych korytarzach … To dodawalo miejscu, gdzie mieszkali niesamowitego piekna … Moi rodzice wybudowali swoj dom, wg najnowszej mody, pracowali i pracowali by to wszystko sfinansowac, w ich zyciu nie bylo miejsca na stare opowiesci, ale bylo miejsce na telewizor… I tak moge Wam powiedziec jedno, ze telewizja i radio i niestety internet – ukradly nam z zycia, to, co najpiekniejsze! Ukradly nam magie miejsc, kontakt z Istotami Natury …

Fairytale fantasy house in tree trunk in forest

Gdy kazdy z nas przeszedl do czesci srodkowej – takze ja zajelam sie moim Mikrokosmosem.  Wszedzie dookola w Oazie szmaralo i meralo, tysiace istotek i tych materialnych i niematerialnych… Byl taki ruch i taka pozytywna energia, ze zaczelam ja rozsylac po okolicy i dalej i dalej, by wszedzie bylo istotek tak wiele i by pustynie zamienily sie w ogrody – takze te betonowe pustynie.

Teraz przed oczami ukazaly sie tysiace sekwencji roznych obrazow – wszedzie ludzie w harmonii z Natura. Ludzie, ktorzy pracowali nad swoimi Mikrokosmosami – najblizszym otoczeniem, wypelniali je miloscia, harmonia… Obrazy byly tak szybkie, ze nie jestem w stanie przypomniec sobie kazdego z nich, widzialam osiedla wypelniane rozowa energia milosci, tworzone ogrodeczki w roznych miejscach swiata … Bardzo wyraznie jeden na Prowansji z fioletowa lawenda i murkami ulozonymi z jasnych kamieni … Ale takze wiele wiele innych …

bucardi_23_rytual132

Nagle poczulam, ze ktos stoi obok mnie – popatrzylam i rzeczywiscie z prawej strony mnie stal gnom. Nie spodziewalam sie, ze jednak nawiaza ze mna kontakt a tutaj prosze. Gnom z biala broda, przybyl na spotkanie by mi cos wreczyc. Wyciagnelam wiec (nie zastanawiajac sie glebiej) w pelnym zaufaniu, prawa reke w jego kierunku. Uchwycil ja w swoje dlonie, poorane zmarszczkami i nagle poczulam w niej cieplo. Popatrzylam a w dloni lezal „dziwny” czarny kamien, mieniac sie wszystkimi kolorami teczy…

Przyjelam ten kamien, ktory niezwyklym cieplem wypelnial moja dlon i bez zastanowienia zblizylam go do mojego serca, przylozylam do serca i stalo sie cos niesamowitego!!!

Uwagi: po rytuale rozmawialam o tym z moim ukochanym i wspolnie doszlismy do wniosku, ze byl to ow mistyczny czarny kamien (patrz. Lords of the Black Stone oraz Black Goo, czyli inteligentny olej – krew naszej Matki Ziemi, madrosc Matki Ziemi). Osoby zainteresowane tematem odsylam do historii Wojna o Falklandy-Malwiny – ktorej prawdziwa przyczyna byla walka wlasnie o Black Goo). To, ze olej zostal usuniety z laboratorium i wylany do kanalizacji miejskiej Londynu, moglaby wytlumaczyc, dlaczego wlasnie z tego miasta ida w swiat tysiace impulsow by ratowac nasza Ziemie, jak i wlasnie tam maja miejsce najczarniejsze rytualy by ten proces swiadomosci powstrzymac … Temat do przemyslenia… 

bucardi_23_rytual159

W momencie, gdy przylozylam kamien do serca jego energia wypelnila cale moje cialo – w dol i w gore – cale cialo zaczelo swiecic – tak, jak ten kamien – czarny z tysiacami swiatelek w teczowych kolorach i nagle … Moje cialo fizyczne zaczelo sie rozpadac na pyl – czarny pyl … Tylko biale kosci zostaly – dziwnie swiecac – bylo to bardzo dziwne wrazenie, widzialam siebie bez ciala, tylko kosciotrupa w plaszczu, kapturze – jak na niektorych kartach Tarota przedstawiona jest XIII Smierc. Nie ukrywam, ze znow wlaczylo sie moje myslenie i zapytalam gnoma z lekkim przerazeniem – dlaczego dal mi ten kamien, czy mam sie rozpasc i skonczyc moj zywot, gdy jeszcze tyle zostalo do zrobienia … Gnom byl jednak spokojny i nie odpowiedzial.

Przywolalam Archaniola Michala – proszac go o pomoc i swiatlo… Pojawily sie takze inne Anioly i daja mi Swiatlo – uspokajam sie i nagle widze … Widze moja dusze… Kim na prawde jestem … Moja twarz i oczy – polaczenie Istoty jakby zmieszanego wilka z jaszczurem, smokiem … Czuje, ze to jestem na prawde ja, ta istota, ktora inkarnowala tutaj w cialo Marii Bucardi … Nagle moj wyglad zaczyna znow sie zmieniac … Dlugie blond wlosy i mlodziutka twarzyczka przepieknej dziewczyny … Zupelnie innej, niz ta, ktora znacie … I nagle twarz ta zmienia sie w staruche, poorana bruzdami … Znow z lekkim przestrachem przywoluje Swiatlo i Anioly, pytajac co sie teraz wydarzy … Czy po XXIII Rytuale Matki Ziemi zostane ta starucha czy cos sie stanie, ze moj wyglad sie zmieni, moj aktualny wyglad …. I w tym momencie znow przeskok w ta sliczna dziewczyne i tak kilka razy … Tam i z powrotem … Nagle dookola robi sie czarno, demony – sa jednak poza moim kregiem – jest ich tak duzo… Jednak energia kamienia zaczyna w nie uderzac i one rozsypuja sie w pyl…

Caly czas prosze Anioly o Swiatlo – zgodnie ze wskazowkami, ktore zostaly mi udzielone osobiscie przed rytualem…

Teraz energia dookola zmienia sie i swiat wypelnia kolor rozowy i zielony – czuje, ze to moja rozowa aura i ze to moja czakra serca, nagle zaczyna swiecic zielonym swiatlem i to swiatlo idzie w swiat, jak zorza polarna!

bucardi_23_rytual143

 

Wysylam to swiatlo takze do Was i nagle Gnom poprzez mysli przekazuje mi informacje, ze mam podzielic energie czarnego kamienia i przekazac po kawalku kazdemu z Was Uczestnikow. Tak, tez robie… Jestem pelna zaufania, ze jest to konieczne i ze takze w Waszym zyciu ta energia ukaze Wam Wasze prawdziwe dusze… Nawet, jesli bedzie to szokujace, to jest to konieczne…

W tym momencie, gdy przekazalam kawalki kamienia – Gnom pozegnal sie i odszedl na polnoc, zniknal w Ziemi – jakby byl tam ukryty korytarz?

Czuje jak Anioly dalej wypelniaja moje cialo rozowo-zielonym swiatlem a najwiecej zbiera sie w mojej magicznej rozdzce… Czuje, ze nadszedl czas gestu kwaitow – robie go i wysylam w 4 kierunki swiata – najtrudniej tym razem energia poszla na Polnoc.

Rytual zakonczylam o 22:20 Dlugo potem jeszczcze siedzialam obserwujac plynaca od oceanu mgle … Okolo godziny 23 rozpoczel sie istny koniec swiata :-) Prawdziwy czerwony stopien alarmowy…

Czekam na Wasze przezycia Kochani by moc podsumowac nasze spotkanie i przygotowac sie na kolejne za miesiac….

Wasza Maria Bucardi

ps. Kochani, wszystkie wizje wystepuja w tzw. stanie Alfa – glebokiego polaczenia z dusza Wyzsza. Nie korzystam z zadnych roslin halucynogennych, zadnej kawy, alkoholu i Wam takze takie wspomagacze odradzam itp. 

Duszek Natury

Duszek Natury

 

 

Zapraszam do mnie na:

Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi

924.767 view moich filmów na YouTube

2.463 stałych widzów na YouTube

3.416 znajomych na Facebook

i 3.125 na google plus

Ksiazki, Rytualy, Przepowiednie i terapie u Marii Bucardi

http://magiczny-swiat.es24.pl
oraz http://bucardi.eu
———————————————–
Odwiedz mnie na Facebook – https://www.facebook.com/maria.bucardi
———————————————–
Blog magiczny Marii Bucardi – https://bucardimaria.com
———————————————–
Strona www – http://mariabucardi.pl.tl
———————————————–
Magiczna Oaza – http://magicznaoaza.wordpress.com
———————————————–
Rytualy dla Matki Ziemi – https://rytualymatkiziemi.wordpress.com
———————————————–
Jestem na google plus – https://plus.google.com/u/0/102213463156771811216
———————————————–
Maria Bucardi na Naszej Klasie – http://nk.pl/#profile/39116307
———————————————–
Twitter – https://twitter.com/MariaBucardi
———————————————–
Instagram – http://instagram.com/mariabucardi
———————————————–
Filmy i porady – http://www.youtube.com/user/MariaBucardi
———————————————–
Blog na blogger – http://jasnowidz-bucardi.blogspot.pt
———————————————–
Zyj zdrowo bez plastiku – http://zyj-bez-plastiku.blogspot.pt/

 

 

 

Temat XXII Rytualu dla Matki Ziemi – niedziela 10.08.2014 godz. 22:00 – Pelnia Ksiezyca – odszukanie wlasnej sily

XXII Rytual dla Matki Ziemi – kto bedzie nas prowadzil, ochranial i na co nalezy zwrocic uwage. Dla osob, ktore biora udzial po raz pierwszy – informacja: rytual odbywa sie co miesiac w pelnie ksiezyca, jest prowadzony przez moja osobe Marie Bucardi, udzial jest bezplatny z dobrej woli. Laczymy sie telepatycznie z roznych miejsc swiata.

Zapisy – tutaj

Powiedz razem ze mną i innymi ludźmi – NIE wyniszczeniu naszej planety i działaj razem z nami by ja ratować!!! Nasze wspólne energie dla planety i istot zagrożonych wyginięciem

Moi Kochani nasz XXII Rytual dla Matki Ziemi odbedzie sie planowo w niedziele o godzinie 22:00 czasu polskiego. Dzis zostal mi ujawniony temat naszego spotkania dla dobra naszej Matki Ziemi, ktorym pragne sie z Wami podzielic:

Nasze spotkanie bedzie ochraniac i laczyc sie z nami Lady Amethyst – czyli Archaii przemiany. Kobieca anielska prasila siodmego fioletowego promieniowania, ktora obdarza wiedza duchowe przewodniczki i przewodnikow, prowadzi kaplanki i kaplanow anielskich, szamanki i szamanow. Lady Amethyst obdarza wiedza, sila i madroscia na drodze do prawdy i prawdziwej boskiej sily Swiatla.

Lady Amethyst sila przemiany

Lady Amethyst sila przemiany

Z Lady Amethyst laczy nas nasza intuicja, wewnetrzny glos. Uczy nas by wszystko, co dzieje sie w naszym zyciu postrzegac jako znaki dla naszego dalszego rozwoju a nie uciazliwe przeszkody. To Lady Amethyst prowadzi nas droga naszego przeznaczenia i celu naszej duszy tutaj na Ziemi. To dzieki niej mozemy rozwijac sie duchowo i czuc nasza dusze wyzsza a nie tylko to materialne cialo. Ona uczy nas by ufac sobie, by wierzyc we wlasna sile, zaufac wlasnym zdolnosciom, rozwijac wlasna sile wewnetrzna.

Temat rytualu jest dla kazdego z nas bardzo osobisty, ale nasze energie, laczac sie w czasie spotkania – wedruja w swiat i poprzez nasze wlasne przemiany – automatycznie zmieniamy swiat dookola. Bo jesli wielu ludzi zrobi cos malego, to poruszy sie cos wielkiego.

Temat XXII spotkania  dla naszej Matki Ziemi w niedziele obrazuje karta ponizej:

http://www.shadowscapes.com/

9 mieczy talii – http://www.shadowscapes.com/

Aktualna sytuacja na Ziemi wywoluje w kazdym z nas czy swiadomie czy nieswiadomie stan zamieszania –  wir energetyczny, ktory widac na karcie (u gory) – ten wir energetyczny przypomina tornado, burze pelne nawalnic, sztorm. Ten wir dosiega kazdego z nas i wywoluje uczucie wewnetrznego niepokoju. Nawet, jesli siedzimy sobie spokojnie nad jeziorem w kraju, gdzie w tym momencie kroluje pokoj, to jednak energie zla, wojen, bolu i cierpienia wszystkich istot dookola naszego „spokojnego kawalka” moze i niewidoczne, jednak dosiegaja kazdego z nas. Wszyscy jestesmy polaczeni!!! Jesli ktos, gdzies daleko odczuwa bol, to ten bol czy strach dosiega takze nas. Ten wewnetrzny niepokoj moze obajwiac sie w roznych postaciach np. bole glowy, ucisk w splocie slonecznym, zmieniajace sie nastroje, depresje, odczucie braku koncentracji lub mysli typu „nie wiem czego chce” a w wielu przypadkach prowadzi do „niewytlumaczalnych” masowych samobojstw.

 

W okresie takiego wiru energetycznego, ktory powoduja m.in. konflikt w Strefie Gazy, konflikt na Ukrainie, ale takze tysiace innych w roznych czesciach swiata, do tego codzienne cierpienie zwierzat hodowlanych, masowa wojna z insektami – gazowanymi na polach upraw, sekretne rytualy religijne w tym z masowa krzywda dzieci itp. to wszystko czy tego chcemy czy nie – dosiega nas energetycznie. Mysli, odczucia, emocje sa energia, ktora idzie w swiat.

 

Przez ten nasz wewnetrzny niepokoj, niepewnosc kazdy z nas traci sily a czym ktos jest bardziej wrazliwy i nie potrafi sie chronic – tym bardziej cierpi. Jak Istota duchowa (kazdy z nas nia jest) widoczna na karcie – Istota, ktora zostala jakby sparalizowana strachem i niepewnoscia i zamiast wzbic sie w gore, w powietrze i rozwinac skrzydla, tylko patrzy skulona w gore, przepelniona niepokojem. W takim stanie wewnetrznej niepewnosci jestesmy latwa ofiara istot demonicznych i mrokow naszej duszy. Jestesmy oslabieni, nie wiemy co robic, gdzie isc, jakie jest nasze powolanie i cel naszego zycia tutaj na Ziemi. Tak, jak istota na karcie – czuje bol, przerazenie, wine, niepewnosc w mroku nocy dookola.

 

 

A wystarczy rozwinac skrzydla i z zaufaniem we wlasna sile i intuicje (patrz Lady Amethyst) wzbic sie w powietrze, tak jak wrony wiruja w nawalnicy i nic im sie nie dzieje, tak i my prowadzeni nasza wewnetrzna sila, anielskim swiatlem, intucija rozwijamy skrzydla i wzbijamy sie w powietrze, wiedzac, ze tylko, gdy jestesmy silni z anielska pomoca, zlo i mrok nie ma do nas dostepu. Tylko w tym momencie, gdy nasze skrzydla sa rozpostarte, jestesmy wolni i mozemy zmienic swiat dookola.

 

W czasie naszego rytualu: laczymy sie z Lady Amethyst (mozna ja sobie wyobrazic w formie anielskiej lub tylko fioletowego Swiatla), nastepnie szukamy w naszym wnetrzu wszystkich odczuc strachu, niepewnosci, zagubienia i staramy sie zrozumiec skad one sie pojawiaja i co oznaczaja. Nastepnie z pomoca anielska odczuwamy sile naszego serca i uwalniamy sie od strachu – przemiana – przemieniamy sie, jak larwa przemienia sie w motyla, ktory w pelni rozwija swoje skrzydla i wzbija sie w powietrze by frunac tam, gdzie tego pragnie i pic slodki nektar z kwiatow zycia.

nature-butterfly-violet-Favim.com-471308

Ten rytual bedzie dla kazdego z nas inny, gdyz kazdy z nas nosi w sobie inny strach czy niepokoj, jednak nasza przemiana i odzyskanie sily, uwolnienie sie z negatywnych emocji i wyslanie tego fioletowego Swiatla w swiat – ma niezwykle znaczenie dla kazdej istoty tutaj na Ziemi.

72ac92f9a4cd8c1676c6d47db7acf893

Na sam konic chcialabysm wyjasnic Wam znaczenie wrony, jako Zwierzecia Mocy, gdyz nie przez przypadek wlasnie ta karta zostala mi ujawniona – ktora przedstawia je wirujace nad glowa skulonej Istoty. Wrona jest niezwykle symboliczna i obecna w wielu mitach i legendach. Jest symbolem magii!!! Gdy podobny do niej kruk jest najlepsza ochrona tajemnic i nigdy ich nie zdradza, to wrona – wrecz przeciwnie! To wlasnie wrona odkrywa sekrety i tajemnice. Wprowadza Swaitlo w Mrok. Takze wspaniale pomaga zmierzyc sie z wlasnym wewnetrznym Mrokiem, odszukac demony, ktore kradna nasza swietlista energie, odkryc klamcow i oszustow. Wrona jednak pomaga tylko tym, ktorzy ida droga prawdy!!! By korzystac z jej mocy nalezy miec jasne i szczere zamiary  – wowczas mozna uzyskac jej pomoc.

Z moca anielskich wibracji i do spotkania w niedziele – przed rytualem kazdy z uczestnikow otrzyma dokladne wskazowki przez email, jak zawsze. Z moca anielskich wibracji i Milosci do wszystkich istot dookola nas Wasza Maria Bucardi

Wyzwoleni od strachu, niepokoju, niepewnosci, stajmy sie silni a tylko silny wojownik potrafi niesc w ten swiat jasne Swiatlo!

 

Moje sprawozdanie osobiste z XXI Rytualu dla Matki Ziemi ostatniej pelni ksiezyca – 12.07.2014

Moi Najdrozsi Uczestnicy naszego XXI spotkania dla dobra naszej Matki Ziemi, tutaj moje sprawozdanie osobiste z naszego ostatniego rytualu. Jak tylko otrzymam komplet Waszych listow podsumuje rytual – tutaj na blogu

https://rytualymatkiziemi.wordpress.com/poprzednie-rytualy/

kosmiczna_siec_milosci

Dla osob, ktore nie braly udzialu malutkie przypomnienie – tematem naszego ostatniego spotkania w pelnie ksiezyca – byla Siec Milosci

wiecej tutaj – https://rytualymatkiziemi.wordpress.com/2014/07/11/inspiracje-do-xxi-rytualu-dla-matki-ziemi-twoja-wlasna-siec-milosci-polaczona-z-ziemska-siecia-milosci-i-kosmiczna-siecia-milosci/

Tym razem przez caly dzien towarzyszyla mi swoistego rodzaju niepewnosc, co do miejsca przeprowadzenia rytualu. Tak zalezalo mi na tym bysmy spotkali sie telepatycznie w Magicznej Oazie, ale czas wakacji, to niestety zbyt wiele zaklocen, krzykow i odglosow muzyki, pilki noznej i innych wokol. Jak wiecie Oaza jest stworzona jako doslownie Oaza – czyli w srodku obszarow zamieszkalych i zanieczyszczonych!!! To nie jest cudowne miejsce na koncu swiata, jak wiele osob sobie wyobraza :-) Wrecz przeciwnie. Oaza to zielony zakatek stworzony wsrod wypalonej Ziemi, pestycydow, herbicydow i innych niszczacych Ziemie skladnikow i energii. To, co widzicie na zdjeciach to wynik lat dlugiej i ciezkiej pracy a tuz za ogrodzeniem juz wlosy staja na glowie, co czlowiek potrafi zrobic tej pieknej Ziemi…

Jednak Kochani my sie nie poddajemy i z Wasza cudowna pomoca, miejmy nadzieje, ze juz w sierpniu – uda nam sie dokupic kolejna dzialeczke obok by moc wreszcie dolaczyc do Oazy ten kawalek i zakonczyc na nim barbarzynskie zatruwanie istot!

Jesli chcecie sie jeszcze przylaczyc prosze o datek dowolenej wielkosci a w tytule przelewu prosze wpiszcie: datek, rozszerzenie,Oazy,sierpien2014 Wyslane dobro wroci do Was 7 krotnie a wdziecznosc istot, ktorym damy nowy dom bedzie bezgraniczna. 

Mozna przeslac datek tutaj – http://magiczny-swiat.es24.pl/opis/3482427/pomoc-na-dalszy-rozwoj-magicznej-oazy-twoj-datek-na-poszerzenie-oazy.html

Prosze nie zapomnijcie napisac, ze to na zakup dzialki teraz w sierpniu – datek, rozszerzenie,Oazy,sierpien2014

21_rytual_ziemi12

W ostatniej chwili zdecydowalam jednak jechac w inne miejsce, gdyz jakiekolwiek zaklocenia z pewnoscia mialyby wplyw na jakosc samego rytualu. Tak dotarlismy godzine przed rozpoczeciem na wybrane wzgorze. Wszedzie dookola bylo piekne slonce i w ostatniej chwili chcialam nawet zmienic miejsce, ale jednak rytual odbyl sie wsrod gestych chmur.

Niestety od kilku dni powietrze bylo ciezkie i wilgotne i przynioslo prawdopodobnie z USA spora doze zanieczyszczen, co oboje z moim narzeczonym bardzo silnie odczulismy juz w czasie rytualu a takze dzien po nim. Nasze organizmy byly zatrute, bolaly nas gardla, krtan, piekly oczy i pojawila sie cala masa bardzo bolesnych i nieprzyjemnych dolegliwosci. Dlatego nie moglam w terminie ukonczyc analiz zaplanowanych na niedziele i przeciagnely sie one na poniedzialek i dzien dzisiejszy, dlatego moj raport dopiero teraz :-)

Jak mi jeszcze ktos powie, ze takie chemiczne chmury to teorie spiskowe, to chyba wyjde z siebie :-))

Musze Wam sie przyznac, ze zanim rozpoczelam XXI Rytual dla Matki Ziemi – jakies pol godziny wczesniej stanelam na wzgorzu – zakreslilam pierwszy magiczny krag i przywolalam Istoty Archanielskie proszac o pomoc i przekazanie mojej prosby do Sily Wyzszej – by sila Wszechswiata, ktorej czescia jestesmy i ktorej czescia jest nasza Matka Ziemia, wyslala nam istotom walczacym o jej zdrowie – jeszcze silniejsza pomoc. Tak, jak w chorym organizmie pojawia sie cala masa cial odpornosciowych, ktore codziennie rozprawiaja sie z wirusami i negatywnymi bakteriami, tak i my na Ziemi potrzebujemy takiej jeszcze silniejszej pomocy, niz dotychczas. Otrzymalam odpowiedz, ze pomoc ta zostanie nam udzielona w odpowiedniej ilosci w odpowiednim momencie, ze wiele osob i istot prosilo o nia w ostatnim czasie …

Bylo mi niezmiernie trudno oddychac tam na szczycie wzgorza w tej trujacej mgle a otwarcie oczu i przeprowadzenie spotkania jak zwykle – bylo zupelnie niemozliwe, gdyz od razu pojawily sie ciemne mroczki i lzawienie oraz bardzo nieprzyjemne odczucie podraznienia. Dlatego caly rytual prowadzilam tym razem przy zamknietych oczach i przy niesamowitym bolu, ktory pojawial sie przy oddychaniu wew. klatki piersiowej.

Jednak …. gdy rozpoczelam wlasciwe spotkanie mialam w sobie taka silna wole przebicia chmur, ze po jakichs kilku minutach otworzylam oczy by sprawdzic i spojrzalam w niebo – dokladnie nade mna zrobila sie dziura w ksztalcie serca!!!!! Niebieska dziura!!! Prawie jak na zdjeciu u dolu, jednak chmury byly ciemniejsze i sama dziura takze bardziej szara. Energia wyslana z mojego serca w gore zadzialala jak owe chembuster, czyli dzialka orgonowe – jednak ulozyla sie w tak niesamowitym ksztalcie.

dziura_chmury_serce

Sam rytual byl niezwykle piekny, mimo trudnosci i drazniacej mgly. Dokladnie odczuwalam Was wokol mnie, trzymalismy sie za rece i siedzielismy razem na trawie, wsrod kwiatow. Tak, jak ja przez caly rytual. Z wyjatkiem opisanego wyzej wstepu – gdzie stalam z twarza na Wschod, boso, trosze bardziej z prawej strony wzgorza niz sam rytual.

To bylo niezwykle piekne, gdy kolejne osoby z Was dochodzily do naszego ogromnego kregu, siadaly, podawaly sobie rece i wspolnie kolysalismy sie w takt wibracji Ziemi. Bez slowa, polaczeni siecia milosci. Czym dluzej trwal rytual, tym wiecej osob pojawialo sie wokol i nagle nasz krag stal sie rozowa siecia milosci we wszystkich kierunkach.

Mialam dziwne wrazenie, ze jestem rozowym ogromnym pajakiem, ktory siedzi w srodku sieci, jest karminy z gory – rozowa energia Wszechswiata a Wy jak moje „dzieci” jestescie w sieci milosci pod moja ochrona a jednoczenie tworzycie swoje wlasne piekne teczowe sieci z istotami i ludzmi, ktorzy sa obok Was i sa wazni w Waszym zyciu.

Czasami ktos nowy sie przylaczyl, czasami ktos zrywal powiazanie z nasza siecia milosci – jakby jakies ciemne sily odciagnely go na chwilke lub na dluzej.

Sama czesc poczatkowa przebiegala idealnie, piekne obrazy szczesliwych ludzi, ogrodow w formie oaz natury i miast pelnych kwiatow i owocow. Czesc srodkowa – byla niesamowicie pieknym polaczeniem nas wszystkich na Ziemi, polaczenie z sercem Ziemi oraz polaczeniem naszej sieci z Kosmosem. Odczulam piekne uczucie, ze jestesmy tacy malency w tym wielkim organizmie!!! Jak te malutkie bakterie w kazdym z nas. Piekne odczucie Mikrokosmosu w Makrokosmosie.

W czesci koncowej tym razem zamiast gestu kwiatow, pod wplywem jakiejs dziwnej kosmicznej sily, wykonalam najpierw gest serc i dopiero potem kwiatow wyslany w 4 kierunkach. Wyslalam Wam takze energie, ktora otrzymalam z Wszechswiata. Przy tym rytuale Archanioly byly obecne tylko na samym poczatku, zanim w ogole zaczelam, potem nie bylo zadnych Istot Swiatla, mialam jednak wrazenie, ze sa one w kazdym z nas i poprzez owa siec Swiatla i Milosci nie musza jakos specjalnie sie ujawniac.

W tym miejscu chcialabym z calego serca podziekowac Wam za cudowny XXI Rytual dla Matki Ziemi! Za cudna siec milosci i pozywne energie. Kazdy z nas w tej naszej sieci Swiatla ma swoja role i to polaczenie daje kazdemu z nas ogromna sile by codziennie pracowac nad swoja wlasna siecia istot, ktore kocha i ktorymi sie opiekuje.

Ten rytual ukazal mi takze jak wazne jest bysmy trzymali sie razem, informowali sie o waznych rzeczach o tym, co dzieje sie u nas wzajemnie, bysmy wzmacniali sie wzajemnie i rozumieli, ze jestesmy cudowna czescia czegos wiekszego i nie tylko sami musimy walczyc kazdego dnia, ale gdy nadejsze czas w ktorym sami nie dajemy w czyms rady, to pomoc nadejdzie zupelnie niespodziewanie z zewnatrz od Sily Wyzszej, ktora opiekuje sie nami kazdego dnia i kazdej nocy, ktorej czescia jestesmy.

Dlatego Moi Najdrozsi nigdy w zyciu nie rezygnujcie z tego, co kochacie, nie pozwolcie by ktos zniszczyl Wasza wlasna siec milosci a jesli ktos ja zerwie w jakikolwiek sposob, to jak pajak – stworzcie ja na nowo. Nigdy nie jestesmy sami bo jestesmy czescia czegos wielkiego i pieknego!

Pamietajcie, ze siec milosci obejmuje nie tylko ludzi!!!! Ale takze wszystkie rosliny, zwierzatka oraz istoty, ktorych nie widac a ktore sa obok Was i sa dla Was wazne, takze osoby bliskie, ktore odeszly do innych wymiarow.

Z moca anielskich wibracji i podziekowaniem za piekne i wazne XXI spotkanie

Wasza Maria Bucardi

ps. a kolejne juz w sierpniu zapisy tutaj – http://magiczny-swiat.es24.pl/opis/3609839/xxii-rytual-dla-matki-ziemi-i-magicznej-oazy-10082014-nasze-energie-dla-naszej-planety.html

Podziekowanie za udzial w XXI Rytuale Pelni Ksiezyca dla dobra naszej Matki Ziemi oraz istot ja zamieszkujacych

Moi Kochani w imieniu wszystkich Ziemian dziekuje Wam za udzial w naszym ostatnim XXI spotkaniu. Teraz czekam na Wasze sprawozdania (nawet jesli maja zawierac tylko dwa slowa :-)) Moje sprawozdanie osobiste dla Was pojawi sie tutaj na blogu juz w kolejnych dniach, jak tylko uporam sie z aktualnym opoznieniem analiz i przepowiedni. Z moca anielskich wibracji dla Was Wasza Maria Bucardi ps. wiele osob zglosilo sie na rytual zbyt pozno, nie moglam Wam juz wyslac wskazowek – spotkamy sie znow w sierpniu.

Powiedz razem ze mną i innymi ludźmi – NIE wyniszczeniu naszej planety i działaj razem z nami by ja ratować!!! Nasze wspólne energie dla planety i istot zagrożonych wyginięciem

Rytuał przesyłania energii – co miesiąc w pełnię księżyca.
Udział bezpłatny z dobrej Woli by pomóc

Zapisy na Rytual w sierpniu tutaj

http://magiczny-swiat.es24.pl/opis/3609839/xxii-rytual-dla-matki-ziemi-i-magicznej-oazy-10082014-nasze-energie-dla-naszej-planety.html

Previous Older Entries

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Dołącz do 4 400 obserwujących.