Moje sprawozdanie osobiste z 27 – XXVII Rytualu dla Matki Ziemi z dnia 04.04.2015


Moi Najdrozsi Przyjaciele, Uczestnicy Rytualu dla Matki Ziemi oraz Czytelnicy, ponizej znajdziecie moje osobiste sprawozdanie z naszego 27 spotkania w pelnie ksiezyca. Teraz czekam na opisy Waszych przezyc (podpisane pseudonimem lub imieniem) by moc w calosci podsumowac nasz rytual i przeslac go do Biblioteki Narodowej dla przyszlych pokolen. Opisy poprzednich spotkan znajdziecie tutaj na stronie: https://rytualymatkiziemi.wordpress.com/poprzednie-rytualy/

Moje przezycia osobiste w czasie

27 Rytualu dla Matki Ziemi

Wiekszosc dnia przed Rytualem spedzilam pracujac w ogrodzie, sadzac i siejac. To piekne polaczenie z Ziemia bylo tak energetyzujace, ze prawie spoznilam sie na nasz rytual :-))

U nas dzien jest dlugi i w momencie, gdy u Was juz wybila 22 – to u mnie dopiero co zaszlo slonce. Jednak w moim magicznym kregu bylam kilka minut przed 22.00

Ubranie rytualne: biala suknia z lekka zlota poswiata materialu, hafty zlote. W tym samym kolorze plaszcz magiczny. Tym razem mialam zalozony czarny turmalin schörl oraz dwa smoki z pentagramem. Na lewej dloni moj magiczny pierscien ze smokiem, na prawej oko Horusa oraz moj magiczny pierscien z kwarcem turmalinowym. Zlote kolczyki z naturalnymi rubinami. Tym razem Sila Wyzsza jak nigdy wskazala zalozenie bielizny. Wskazanym kolorem byla czerwien.

Rozdzka magiczna z drzewa migdalowego.

Powitanie rozpoczelam w moim kamiennym kregu, jednak Sila Wyzsza nakazala mi przeniesc sie w inne miejsce. Dopiero w tym nowym miejscu stworzylam magiczny krag, przywolalam Zywioly, wykonalam rytual pentagramu.

Od momentu stworzenia kregu nastala zupelna cisza. Zaby, ktore przez ostatnie dni i godziny szalaly, co znacie z moich filmow, uspokoily sie jak makiem zasial. Cisza! Zadnych odglosow, zadnych ludzi, samochodow, zab, ptakow a jeszcze wychodzac z mojego gabinetu slyszalam jak bajecznie spiewal jeden z nich.

W czasie calego Rytualu Matki Ziemi dzwony koscielne milczaly, zdarzylo sie to po raz pierwszy od 27 miesiecy! Sila Wyzsza wskazala dokladnie date 4.4 mimo, ze rytual chcialam przeprowadzic 03.04 – bardzo mnie to ucieszylo, gdyz 03.04 energia byla ciezka, bardzo ciezka, mysle, ze bylo to spowodowane drogami krzyzowymi – tak u nas, jak i w Polsce odgrywa sie sceny ukrzyzowania i energia ta „wspaniale” obniza wibracje… Dziekuje Bogu, ze nie musialam prowadzic naszego pieknego rytualu w piatek i moglam spedzic ten dzien daleko daleko od ludzi i rytualow, w ktorych czesto zupelnie nieswiadomie uczestnicza – roznoszac pozniej ta czy inna energie wokol siebie!!!!

Jeszcze przed 22 przywolalam Archanioly oraz sily Swiatla, tym razem trwalo to dosc dlugo i osobiscie prosilam o ochrone, ze wzgledu na krolujace wokol energie bylo to zbawienne! Po przywolaniu Archaniolow w wielu miejscach na niebie Swiatlo ksiezyca przebilo sie przez grube deszczowe chmury, tworzac obledne struktury i obrazy… Jednak ich opis zachowam dla siebie, byly bowiem przeznaczone tylko dla mnie.

Tuz przed 22 wokol mojego kregu zaczely zbierac sie rozne istotki, m.in krasnoludy, gnomy, elfy. Bylo ich coraz wiecej i wiecej, w radosnym oczekiwaniu. Siadaly na kamieniach, czekaly… Wiedzialam wiec, ze jeszcze jest przed 22.00. Pod roslinami, wszedzie blyszczaly male oczy… Niesamowicie piekne wrazenie. Jesli jeszcze ktos z osob, ktore czytaja to sprawozdanie nie mial okazji ich zobaczyc, to probujcie dalej, dopiero gdy Wasze intencje beda w 100% czyste, istotki te Wam sie ukaza.

Jedna z istot upodobala sobie moj dzwoneczek wietrzny i caly czas grala na nim. Dokladnie w tym momencie, gdy bylo zupelnie bezwietrznie! Przerywala a gdy w myslach zastanawialam sie czy zagra jeszcze raz, znow dotykala dzwoneczka.

Nagle zrobilo sie uroczyscie, wszystkie oczy istot skierowaly sie na mnie, wiedzialam, ze jest punkt 22.00 i rozpoczelam rytual. Juz wczesniej przywitalam takze Was Uczestnikow.

Rozpoczelam od serca, staralam sie poczuc co jest w nim w srodku. Rozowa energia. Ta rozowa energia nagle zaczela rosnac i rosnac. Zaczynam ta energie rozsylac dookola. I w tym momencie z gory splywa na mnie energia w kolorach teczy! Cudnych, jasnych, blyszczacych, niepowtarzalnie pieknych. Schodzi przez moje cialo i dociera do Ziemi, teraz rozplywa sie okregami i spiralami wokol, dalej i dalej. Z moich dloni takze wychodza spiralne teczowe energie i ida w swiat.

Tej energii jest coraz wiecej i wiecej, az nagle cale cialo zaczyna wirowac, pojawia sie mrowienie. W tym momencie istotka znow podchodzi do dzwoneczka i zaczyna grac. Jest zupelnie bezwietrznie!!! Ta muzyka jest podobna do oczyszczajacego dzwieku harfy i teraz widze dokladnie, ze to kolory maja okreslona wibracje, ktora razem tworzy ten piekny dzwiek…

Nagle jestem gdzies w Irlandii i widze istoty, ktore biora udzial w naszym rytuale, potem w pd. Anglii, w Hiszpani i tak w ulamkach sekundy moje cialo przerzucane jest przez rozne krance swiata. Ta muzyke slysze nawet w tej chwili, gdy opisuje moje przezycia w dzienniku rytualnym – dopiero jutro przepisze je na komputer (co robie teraz :-). Teraz przy komputerze tej muzyki juz nie slysze!

Nadchodzi ten cudowny moment w ktorym koncentruje sie na kwiatach. Widze miliony kwiatow dookola mnie. Tak, jak aktualnie w Oazie kwitnie dokladnie wszystko, tak te dywany kwiatow w sekundzie rozkwitaly wszedzie na Ziemi. Teraz ta teczowa energie przekazuje do tych kwiatow i przez nie poprzez lodygi do Matki Ziemi. Energia ta szla dalej i dalej wraz z owa anielska muzyka i wszedzie, gdzie dochodzila rozkwitaly kwiaty… Byly to blokowiska, ogrody, laki, lasy na calej Ziemi… Obrazy klifow w Anglii, gdzie jak kobierzec nagle rozkwitaly kwiaty, malutkie i te wieksze… Jakies obszary po opuszczonych pustynnych plantacjach w Hiszpanii itd. itd… To przesylanie energii trwalo tym razem dosc dlugo, jakby energia nie miala konca i stale znow naplywala nowa i silniejsza…

Czulam jak ta energia odnawia komorki w moim ciele, jak odnawia wszystko, czego dotyka, jak wszystko rozkwita pelnym blaskiem. Bylam takze w Polsce, widzialam snieg, taka cisze, gdy jest zimno, sniezno i tylko to tu to tam szczekaja psy i nagle ta energia dotykala Ziemi i snieg topnial a spod suchej trawy wychodzily pierwsze kwiaty… Jak te zolte male kwiatuszki podbialu lekarskiego… nagle zaczely wychylac glowki do slonca.

podbial

Krajobraz ten jednak w momencie zmienil sie i moja podroz po Ziemi trwala nadal. Wszedzie rozsiewalam kwiaty … Te nasiona kielkowaly, rozwijaly sie w piekne rosliny, kwitly i znow tworzyly sie nasiona a te rozsiewaly sie dalej same… Bogactwo i roznorodnosc.

W lesie opodal cos zaczelo lamac galezie, jakby ogromny ciezar … moze jakas sila chciala przerwac moja koncentracje … Po chwili jednak wrocilam do podrozy…

Zerwal sie wiatr. I ten piekny fizyczny, zimny wiatr zabieral energie i niosl ja dalej i dalej, fizycznie i symbolicznie, przenosil ja po Ziemi. Energia ta docierala do miejsc, ale takze ludzkich serc i ludzie zaczynali widziec. Ludzie zaczynali zakladac ogrody na balkonach, na dzialkach, miedzy blokami. Wszedzie pojawialo sie bogactwo owocow, orzechow, nasion, jedzenia. Olbrzymie pola masowej uprawy, konieczne by wyzywic zwierzeta hodowlane, zamienialy sie w ogrody. Ludzie powoli zaczynali rozumiec, ze jedzenie weganskie bez hodowli zwierzat – oznacza rajski ogrod tutaj na Ziemi! Kazdy kawaleczek wlasnego gruntu moze byc wolnoscia i zrodlem smacznej, pachnacej zywnosci.

Zywiol powietrza w postaci wiatru, przenosil nasiona fizyczne i myslowe. Teraz glos zabral drugi z zywiolow – woda, gdyz zaczal mzyc, padac lekki deszcz. Po rytuale moj plaszcz i suknia byly przemoczone do nitki, nie czulam jednak zimna.

Woda jest niezbedna by nasiona mogly wykielkowac. Po chwili odezwal sie zywiol Ognia – slonce jest niezbedne by rosliny mogly zyc. Kwiaty zawsze wystawiaja glowe do slonca. Zyiwol Ziemi – ziemia jako Matka, jest zywicielka. I duch – eter, energia, boskosc jako sila, ktora tworzy… Wszytskie zywioly braly udzial w rytuale i wniosly wen swoja moc …

Kwiaty w postaci kwiatow ogordowych, ale takze kwitnace krzewy i drzewa owocowe! Rajski ogrod tutaj na Ziemi. By juz nikt nie musial glodowac…

W czasie calego rytualu jestem o wiele wieksza, czuje, ze moje male cialo fizyczne /1,70 m wysokosci jest malenkie w porownaniu z dusza, ktora nim wlada. To cialo jednak jest wazne by pisac do Was, inspirowac, uczyc, a takze siac, siac i siac…. czy to nasiona inspiracji czy fizyczne.

Gest kwiatow – ostatnie zebranie i wyslanie energii. Tym razem w czasie tworzenia kwiatow energia ta powoluje do zycia kwiaty w kwiatach. Kazdy platek sklada sie z miliona malych kwiatow. Po ostatecznym przeslaniu energii wypowiadam zaklecia koncowe w celu:

– by ludzie byli weganami i skonczylo sie niewolnictwo ludzi i zwierzat, by ludzie szanowali zycie, w kazdej formie, by ludzie tworzyli ogrody niewazne, gdzie sa, by sadzili i szanowali rosliny, bysmy my Ziemianie znow przejeli kontrole nad Ziemia w imie Milosci do niej i szacunku, w imie milosci do siebie nawzajem – wszystkich ziemian nie tylko ludzi i by obca sila konfliktowa odeszla stad raz na zawsze…

Zakonczenie rytualu i podziekowanie dla Was za tak liczny udzial!

Koniec.

Z moca anielskich wibracji Wasza Maria Bucardi

ps. kolejny rytual 28 juz za miesiac. Pragne podkreslic, ze nie uzywam ani przed, ani w czasie rytualow Matki Ziemi zadnych srodkow „dopingujacych”, jesli ktos mialby w tym wzgledzie jakies watpliwosci. Jesli bierzesz udzial w naszych spotkaniach i Twoje wizje sa slabsze, to nie martw sie, przyjda z czasem. Mozesz takze sprobowac wykonac rytual na lonie Natury i koniecznie bez telefonu komorkowego i z daleka od anten!!!

img_4540

Przydatne linki do mnie:

Ksiazki, Rytualy, Przepowiednie i terapie u Marii Bucardi
http://magiczny-swiat.es24.pl
———————————————–
Rytualy milosne – http://magiczny-swiat.es24.pl/category/212737/rytualy-milosne.html
———————————————–
Rytualy ochronne – http://magiczny-swiat.es24.pl/category/212751/rytualy-ochronne.html
———————————————–
Przepowiednie i Wrozby – http://magiczny-swiat.es24.pl/category/110006/przepowiednie-wrozby.html
———————————————–
Odwiedz mnie na Facebook – https://www.facebook.com/maria.bucardi
———————————————–
Blog magiczny Marii Bucardi – https://bucardimaria.com
———————————————–
Strona www – http://mariabucardi.pl.tl
———————————————–
Magiczna Oaza – http://magicznaoaza.wordpress.com
———————————————–
Rytualy dla Matki Ziemi – https://rytualymatkiziemi.wordpress.com
———————————————–
Jestem na google plus – https://plus.google.com/u/0/102213463156771811216/posts
———————————————–
Maria Bucardi na Naszej Klasie – http://nk.pl/#profile/39116307
———————————————–
Twitter – https://twitter.com/MariaBucardi
———————————————–
Instagram – http://instagram.com/mariabucardi
———————————————–
Filmy i porady – http://www.youtube.com/user/MariaBucardi
———————————————–
Blog na blogger – http://jasnowidz-bucardi.blogspot.pt
———————————————–
Blog jak zyc bez plastiku – http://zyj-bez-plastiku.blogspot.pt/

Moje sprawozdanie osobiste z wczorajszego 25 (XXV) Rytualu dla Matki Ziemi – Swiatlo, Milosc, Swiadomosc – Istoty Wody


Moi Najdrozsi Przyjaciele, wczoraj o godzinie 22.00 czasu polskiego mial miejsce nasz, dlugo oczekiwany XXV (25) Rytual dla Matki Ziemi. Tematem naszego spotkania bylo oczyszczanie Swiatlem soli morskiej oraz Istoty Wody – Rusalki.

Jakze tajemniczy przekaz …

Z ogromna ciekawoscia czekalam na nasz wspolny rytual, z pewnoscia podobnie jak inni Uczestnicy … Ponizej moje sprawozdanie osobiste w ogromnym skrocie. W opisach wizji natrafilam na ogromna bariere jezykowa, zdalam sobie bowiem sprawe, jak trudno jest znalezc odpowiednie slowo by oddac prawdziwy obraz. Nasz jezyk zostal tak splycony! np. piszac o przepychu, czy bogactwie odczulam pewien dyskomfort – gdyz to prawdziwe bogactwo podwodnego swiata nie ma nic wspolnego z naszym kiczowatym zloceniem roznych przedmiotow 😉 W zwiazku z ta sytuacja, prosze starajcie sie widziec sercem, gdyz nasze slowa sa zbyt ulomne by oddac calosc i prawdziwosc wizji…

25_rytual_ziemi_bucardi1

Tym razem Rytual rozpoczelam 3 minuty przed 22. Uwazam, ze jest to zwiazane z moja aktualna Cyfra Mocy – 3. Stworzenie magicznego kregu, przywolanie Istot Zywiolow – przebieglo niezwykle energicznie i szybko. Tak, jakby wszysko w napieciu od tygodnii czekalo na wznowienie rytualow dla Matki Ziemi.

Przywitanie Was Uczestnikow bylo przepiekne i z calego serca czulam radosc i milosc. Tak dlugo  sie nie widzielismy.

Tym razem stanelam twarza w kierunku Zachodu – Oceanu. Widok byl niezwykly. Rytual prowadzilam z miejsca polozonego bardzo wysoko i wszystko inne spoczywalo u moich stop. A ocean otaczal calosc magiczna aura, reflektujac swiatlo Ksiezyca. Ksiezyc mial teczowa aureole i znajdowal sie za mna.

ksiezyc_25_rytual_bucardi

Pierwszy moment rytualu to olbrzymia energia, swietlista Moc, ktora uderzyla we mnie od gory. Jak slup swiatla. To uderzenie pojawilo sie kilka razy. Energie przeslalam przez moje cialo i wyslalam dookola mnie, dalej i dalej. W czasie drugiego uderzenia poczulam, jak na wysokosci  splotu slonecznego aktywuje sie w moim ciele krysztal w formie piramidy. Zaczyna swiecic silnym swiatlem. Moje mysli powedrowaly do pewnego miejsca tutaj na wyspie, gdzie w ostatnim czasie, prowadzac Rytualy dla Matki Ziemi, odczulam ukryty w Ziemi – podobny do mojego, ale duzo wiekszy krysztal. Gdy pomyslalam o tym miejscu energia krysztalow od razu sie polaczyla i wzmocnila. Teraz zaczely aktywowac sie krysztalowe piramidy w innych miejscach na Ziemi i wygladalo to jak krysztalowa siatka. Linie krysztalowych piramid, ukrytych albo pod powierzchnia Ziemi,  albo w niektorych ludziach. Takze pod woda morz i ocenow.

Teraz wyraznie energia szla z gory do tej siatki i rozchodzila sie wokol. Wygladalo to tak, jakby uderzenie we mnie w jedno miejsce, aktywowalo energie w calej Ziemi.

Energia przestala uderzac. Nastapila cisza. Nagle cos podnioslo mnie w gore (lawitacja). Stopy przestaly dotykac podloza. Uczucie plyniecia nad Ziemia. Bardzo piekne, ale z pewnoscia te osoby z Was, ktore doswiadczaja lawitacji dokladnie je znaja.

Widze z gory jak Ziemie pokrywa bujna roslinnosc, wszystko sie regeneruje, odnawia. Cudowny aromat roslin, zapach nektaru kwiatow, odglosy lasu, puszczy…

Cos dyktuje mi slowa i caly czas w myslach powtarzam je, jakby w transie: Swiatlo, Milosc, Swiadomosc i znow te trzy slowa w kolko. Nagle zmieniaja sie one w spiew. Ten spiew jakby budzi do zycia Istoty Wody. (komentarz: porownaj – mistyczny spiew syren, ultradzwieki delfinow, wielorybow).

Widze jak z otaczajacej mnie Wody – tej slodkiej i tej slonej – wstaja niezwykle roznorodne Istoty. Niektore sa piekne, niektore mniej. Maja owa specyficzna magnetyczna aure.

Zaczynamy nasza rozmowe – prosze je o pomoc w procesie regeneracji Ziemi. Prosze je o to by kazdy kto napije sie Wody pod jakakolwiek postacia – zostal dotkniety przemiana. By jego swiadomosc wzrosla. Kazdy kolejny lyk napoju – wzrastajaca swiadomosc. (Komentarz – Sila Mroku zdaje sobie sprawe z tego, jakie Swiatlo potrafi niesc Woda i z pewnoscia dlatego woda w kranach jest zatruta chemicznie a w butelkach naswietlona – zaprogramowana negatywnie, by blokowac Swiatlo).

Rusalka

Istoty Wody przyjmuja moja prosbe, jednak nie odpowiadaja, jakby na cos czekaly.

Nagle cos mnie porywa, unosi. Czuje jak moje cialo nurkuje i cos niesie je w glab oceanu. glebiej i glebiej. Najpierw widze piekne rafy koralowe, potem coraz wieksze i wieksze ryby, potem jest ciemniej i jakos bardziej tajemniczo, az staje przed wejsciem do niezwykle pieknego palacu. Ponizsze zdjecie niestety nie oddaje rzeczywistego obrazu, ale w pewien sposob mozna sobie tak to wejscie wyobrazic.

25_rytual_ziemi_bucardi

Staje twarza w twarz ze starszym mezczyzna z dluga broda. Mezczyzna ten – Krol Wody – siedzi na olbrzymim tronie. Rozgladam sie, gdyz moja swiadomosc w tym momencie na chwile wlaczyla sie i szukam gdzie jest krolowa (wladczyni).. Jednak mezczyzna jest sam. Przez „okna” palacu zagladaja do srodka rusalki. Gdy jednak pragne dokladnie im sie przyjrzec, ze strachem odplywaja. Sa to bardzo mode, piekne dziewczyny o dlugich wlosach i rybim ogonie. To corki wladcy Wody. Towarzyszy mi niezwykle odczucie. Ten swiat jest tak piekny, ze nie potrafia go opisac zadne slowa!!! Absolutnie zadne!

Wladca morz i oceanow rozmawia ze mna – bez slow. Przyjmuje moja prosbe i uzupelnia ja: ktokolwiek dotknie wody, okapie sie w wodzie, dotknie naszych skarbow: muszli, perel … odczuje, ze jego swiadomosc wzrasta. Swiadomosc milosci do Ziemi i walki o jej ochrone.

Na to, wiec czekaly Istoty Wody na powierzchni, bym uzyskala zgode ich wladcy…

Przez moment widze kobiete w pieknych perlowych kolczykach, ktorej swiadomosc w momencie zmienia sie. W przyspieszonym tempie widze, jak nastepuje w niej zmiana – jak przeznacza ona posiadane grunty dla Natury i tworzy na nich Oazy dla Ziemi. To taki przeskok do naszej rzeczywistosci, jakby potwierdzenie tego, ze energia juz zaczela dzialac…

Krol Wody chce ofiarowac mi prezent, przez chwile waham sie, jednak przyjmuje podarunek. W momencie moja cala suknia zamienia sie w taka utkana z setek perel, pieknych bialych perel. Takze w moich wlosach mienia sie perly. Tego odczucia, tekze nie jestem w stanie opisac Wam zwyklymi slowami.

Nawet nie wiem w ktorym momencie jakas nieziemska sila wyrzuca mnie na powierzchnie wody. Czuje, jak nie moge zlapac tchu. Leze na skalach, cala mokra, to kamienne wybrzeze, gdzies w Szkocji. Silny wiatr, wzburzone fale. Patrze w niebo i widze tysiace gwiazd. Wygladaja one jak naturalne perly. Patrze dookola i widze wszedzie krople rosy – naturalne perly. Teraz mysle o Was Uczestnikach Rytualu i wysylam do kazdego z Was perle. Widze jak przyjmujcie je i one pieknie ukladaja sie w Waszych sercach.

Dziekuje Wam za udzial w naszym spotkaniu i czuje, ze dobieglo konca. Wykonuje gest kwiatow i uwalniam moj magiczny krag. Teraz ide po Oazie i wszedzie widze perly, na kazdym lisciu i zdzble trawy.

W rytuale mialam: biala suknie, gruby plaszcz, gdyz bylo przenikliwie zimno. W dloni perly – jednak moje naturalne perly sa ciemne (Tahiti -perly hodowlane) a w wizji byly jasne. W kieszeni plaszcza mialam muszle oraz naszyjnik dwa smoki z pentagramem. Naturalna zlota bizuteria.

Dziekuje Najdrozsi za 25 Rytual dla Matki Ziemi. Teraz czekam na Wasze sprawozdnia by posumowac cale spotkanie i przygotowac kolejne w marcu.

Nie bojcie sie opisywac Waszych wizji. Sa osoby, ktore takze mnie krytykuja publicznie, twierdzac, ze wizje te to juz „przesada”, ze takie rzeczy nie istnieja. Tak, to prawda – dla tych osob ten swiat nie istnieje 🙂 Przed nimi jeszcze dluga droga by sie otworzyc, otworzyc wlasne serca. Istoty innych wymiarow nie ukazuja sie ludziom o zamknietych sercach.

Z moca anielskich wibracji Wasza Maria Bucardi

ps. odpowiadajac na pytania: przed rytualem nie uzywam zadnych roslin psychoaktywnych. U mnie wizje wystepuja samoczynnie – nie potrzebuje zadnych tzw. wspomagaczy i do tego Was rowniez zachecam.

Zamkniecie oczu w czasie spotkania wzmacnia wizje.

————————————————-

Ksiazki, Rytualy, Przepowiednie i terapie u Marii Bucardi

http://magiczny-swiat.es24.pl
———————————————–
Odwiedz mnie na Facebook – https://www.facebook.com/maria.bucardi
———————————————–
Blog magiczny Marii Bucardi – https://bucardimaria.com
———————————————–
Strona www – http://mariabucardi.pl.tl
———————————————–
Magiczna Oaza – http://magicznaoaza.wordpress.com
———————————————–
Rytualy dla Matki Ziemi – https://rytualymatkiziemi.wordpress.com
———————————————–
Jestem na google plus – https://plus.google.com/u/0/102213463156771811216
———————————————–
Maria Bucardi na Naszej Klasie – http://nk.pl/#profile/39116307
———————————————–
Twitter – https://twitter.com/MariaBucardi
———————————————–
Instagram – http://instagram.com/mariabucardi
———————————————–
Filmy i porady – http://www.youtube.com/user/MariaBucardi
———————————————–
Blog na blogger – http://jasnowidz-bucardi.blogspot.pt
———————————————–
Zyj zdrowo bez plastiku – http://zyj-bez-plastiku.blogspot.pt/

Akcja 5 Minut Dla Naszych Spiewajacych Przyjaciol codziennie o godz. 22:00 czasu polskiego az do kolejnego Rytualu dla Matki Ziemi w lutym


Z pewnoscia znasz juz moj apel, opublikowany na stronie naszej grupy na facebook, jesli jednak w natloku spraw gdzies Ci to umknelo, tutaj moj apel osobisty.

Byloby wspaniale, gdybys znalazl/a minimum owe 5 minut by sie przylaczyc w obronie naszych malutkich, bezbronnych spiewajacych przyjaciol!!!

Gdy u nas w Europie polnocnej za oknem chlod, moze snieg, to malo kto mysli o tym, ze w tym samym czasie troszke dalej na Poludniu kazdego dnia trwa mozolna walka w obronie naszych malych, spiewajacych przyjaciol. Na Malcie, na Zyprze, we Wloszech klusownicy wylapuja ptaki (czesto te nasze zza okna, ktore spedzaja tam zime) i zabijaja je, by niektore sprzedac za 25 Euro sztuke do restauracji. np. Tutaj na Zyprze takie stworzenie jest podawane jako tajne danie – niewidoczne na karcie – za 80 Euro. Kim sa ludzie, ktorzy to kupuja? Czesto turystami, moze nawet naszymi sasiadami!!!!

Poniewaz nasz kolejny Rytual dla Matki Ziemi ma miejsce dopiero w lutym, dzis chcialam Cie zachecic do przylaczenia sie do nas w walce o naszych malutkich spiewajacych przyjaciol. Jesli masz czas i mozesz sie przylaczyc fizycznie – tutaj terminy i miejsca gdzie mozemy sie spotkac i wziasc udzial w akcjach przecinania sieci, ratowania schwytanych ptaszkow –http://www.komitee.de/content/service/termine

Ta walka jest jednak czesto narazeniem wlasnego zycia o czym trzeba wiedziec, gdyz klusownicy, a w tej chwili cale struktury mafijne strzelaja takze do nas, obroncow!!!!

Jesli nie mozesz wziasc udzialu osobiscie, przylacz sie prosze do malutkiego codziennego rytualu w obronie naszych przyjaciol i wsparcia dla tych z nas, ktorzy w nocy przecinaja sieci!!!

Wystarczy codziennie pomyslec o tym, ze udalo nam sie przeciac wszystkie sieci, uratowac ptaki, ze wspiera nas policja i praktyki klusownictwa staja sie nieoplacalne. ze ludzie nie kupuja dan z ptakow, majac swiadomosc, ze robiac to przykladaja reke do calego procederu. Wystarczy 5 minut dziennie, pomyslec o tym, jak w Rytualach Matki Ziemi, ze nas obroncow jest tak duzo, ze jestesmy wszedzie, ze kazda siec zostaje zniszczona i caly proceder nie ma juz miejsca. Pamietaj prosze by wyobrazac sobie, ze odnosimy sukces, ze ratujemy ptaszki, ze wspieraja nas rzady panstw i policja.

Uwazaj prosze, by NIE myslec negatywnie, bo tym wspierasz klusownikow.

Zapraszam Cie do wspolnych akcji na miejscu lub medytacji, codziennych wieczornych w obronie naszych przyjaciol. Twoja Maria Bucardi

Jak wygladaja nasze akcje wybrane filmy http://youtu.be/XdbZAPjf0E0

http://youtu.be/anp9zVTWN7A – film nakrecony w czasie akcji w Hiszpanii

Akcja niszczenia nawolywaczy – przywolujacych ptaki – Maltahttp://youtu.be/qx1WpFyJYTg

Nasze Rytualy dla Matki Ziemi przyniosly tak wiele, akcja 5 minut dziennie dla obrony naszych ptasich przyjaciol to tak niewiele, ale jesli wielu ludzi zrobi cos malego, to poruszy sie cos wielkiego!!!!

Zrob cos razem z nami – przez 5 minut pomysl o tym, ze udalo nam sie przeciac sieci, uratowac ptaszki, ze policja wspiera nasze akcje, ze ludzie mowia NIE zabijaniu naszych spiewajacych przyjciol.

Spotykamy sie codziennie przez 5 minut o godzinie 22:00 czasu polskiego wspolnie poprzez mysli. Az do kolejnego Rytualu dla Matki Ziemi.

zdjecie – gdy wspiera nas policja : www.komitee.de

Moje sprawozdanie osobiste z wczorajszego XXIII Rytualu dla Matki Ziemi


Moi Najdrozsi Uczestnicy naszego spotkania oraz Czytelnicy, tutaj moje osobiste sprawozdanie z wczorajszego XXIII Rytualu dla Matki Ziemi. Podsumowanie juz za kilka dni, gdy otrzymam od Was emaile z opisem Waszych przezyc.

paz_mieczy

Od samego rana czulam sie bardzo zle, bylo mi smutno i stale przed oczami wracaly rozne emocje z przeszlosci, az w koncu sie poplakalam 🙂 Nie pomagalo nic, ani biala szalwia (okadzenie, palenie w fajce) dawalo ulge tylko na chwilke. Sam Archaniol Michal, gdy ukazal sie na moja prosbe powiedzial, ze musze to przepracowac i on nic mi tym razem nie pomoze. Ktos znow przekroczyl moje granice i panoszy sie na moim terytorium. Dalo mi to wiele do myslenia …

Zabawne jest to, ze dokladnie takze to bylo przeciez tematem naszego spotkania – by bronic wlasnych granic a gdy ktos je przekracza, to wyszczerzyc kly a jesli to nie pomoze przegonic go, gdzie pieprz rosnie, czyli nalezy komus powiedziec co nam nie odpowiada bo czesto ktos moze nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, ze wchodzi nam w parade…

krysztaly_bucardi

Czas spotkania zblizal sie nieublaganie. Przywolalam Sily Swiatla proszac o sile i moc. Po raz kolejny oczyscilam moje cialo fizyczne, ubralam rubinowa suknie i bialy plaszcz magiczny, zabralam ze soba moja magiczna rozdzke oraz pentagram z dwoma smokami i wyruszylam na miejsce rytualu tutaj w Magicznej Oazie. Wybralam bizuterie magiczna z ametystami i kwarcami rozowymi, ktora otrzymalam od niezwyklej osoby by poczuc jej sloneczna przyjazn. Niestety gdy opuscilam moj gabinet od razu na plaszczu doslownie rzecz biorac –  zawisl  kocurek Willi 😉 Nie bylo szans sie od niego uwolnic, gryzl, drapal i co zrobilam krok, to skakal na mnie, wbijal sie pazurami, zawieszal i nie bylo mowy o tym by isc dalej… Jakby normalnie „pozytywny diabel” w niego wstapil. Gryzacego mnie do krwi (dla niego to zabawa) wreczylm go w dlonie mojego ukochanego, proszac by zatrzymal go u siebie przez czas rytualu, co zaowocowalo seria nieziemskich odglosow bojowych, miauczenia, mrauczenia, skokow, drapania, gryzienia :-))) Wreszcie udalo mi sie od niego uwolnic ufff … 😉

Nasze dlonie wygladaja tak, jakbysmy z duzej wysokosci wpadli w ostrezyny 🙂 Nie obylo sie bez urazow takze na mojej twarzy, gdyz kociak uznal, ze bez kolczykow wygladam o niebo lepiej 😉

23_rytual_bucardi

Wieczor byl przepiekny, leciutka mgla … Nic nie zapowiadalo katastrofalnej pogody, ktorej wszyscy oczekiwali (oprocz mnie), po ogloszonym czerwonym stanie alarmowym i wskazowce by nie opuszczac domow ze wzgledu na wiatr i opady deszczu, ewentualne osuniecia – uwaga, u nas nadal trwa pora sucha!!! Jednak od ponad tygodnia stale pada deszcz 😉

Tym razem rytual prowadzilam w niesamowitym miejscu tutaj w Oazie, ktore kiedys Wam pokaze – na razie nie chce by takie zdjecia wpadly w niepowolane rece osob, ktore chca zaszkodzic naszej pracy rytualnej dla Matki Ziemi.

Bylo jeszcze sporo przed 22 – gdy otworzylam magiczny krag, przywolalam zywiol powietrza i w tym momencie ruszyl sie taki wiatr, ze w pewnym momencie myslalam, ze mnie doslownie zdmuchnie w dol!!! Gdy przeszlam na Poludnie wiatr oslabl …

Teraz skupilam sie na sobie by wejsc w stan alfa i uzyskac sile. W kilka sekund udalo mi sie przejsc do oczekiwanego stanu pelnego odpowiedniej sily i mocy by przeprowadzic rytual.

krysztaly_bucardi1

 

Tuz przed 22 moja podroz rozpoczela sie – podroz w czasie…

Stalam wsrod wysokich gor o nagich szczytach, to tu, to tam w szczelinach lezaly platy sniegu, pode mna rozciagala sie rownina (jestem pewna, ze byly to tereny Mongolii) … Nie bylo na niej zadnej rosliny, zadnego drzewa … W lewej dloni trzymalam ogromny ozdobiony symbolami magiczny kij (cos na ksztalt pastoralu – byscie mogli to sobie lepiej wyobrazic). A u boku w pochwie wysadzanej olbrzymimi kamieniami szlachetnymi spoczywal moj lekko zakrzywiony miecz … Moj rownie bialy plyszcz powiewal w podmuchach wiatru, jednak mial on zupelnie inne zdobienia, symbole u brzegow w kolorze zlota na brazowym tle lamowki.

Patrzylam przed siebie i moge przysiadz, ze czulam sie jakbym byla nie kobieta, ale mezczyzna … Na rownine wgalopowalo stado koni, na nich uzbrojeni po zeby jezdzcy – gotowi oddac zycie dla jakiejs idei – Scytowie – pomyslalam… Nagle zawial wiatr i rownina pokryla sie kurzem, jezdzcy znikneli a ja stalam tam dalej, widzac jak nagle kilka lub kilkaset lat przebieglo przed moimi oczami… Jakby czas mnie nie dotyczyl, jakbym patrzyla w korytarz czasu … Pojawialy sie obrazy i znikaly w pyle – zostawalo tylko jedno odczucie – ze kazdy z nas rozpadnie sie w taki pyl i nic po nas nie zostanie, a Ziemia bedzie zyla wiecznie …

Nagle krajobraz zmienil sie  – widzialam cudne gory Chin, „jezioro” owiane delikatna mgla poranka, mala lodeczke a w niej przesliczna dziewczyne … Jestem pewna, ze byly to okolice chinskiej rzeki Li

bucardi_23_rytual11

Nagle slysze grzmoty – burza – gdzies daleko na oceanie odbija sie od wody i jak zlowrogi pomruk wypelnia powietrze … Od zachodu widze jak nagle woda podnosi sie coraz wyzej i wyzej a w niej tancza niezwykle istoty – dokladnie tak, jak opowiadaja legendy … Istoty te sa przeroznych ksztaltow, takze polludzkich i mam wrazenie, ze razem z nadciagajaca burza takze one powstaja z najwiekszych glebin i ruszaja w strone ladu… Musze Wam sie przyznac, ze bylo to niezwykle odczucie i nagle wlaczyl sie moj umysl … Czy tez powinnam je uspokoic, zanim uderza w lad i moze podtapia jakies obszary … Zaczelam sie zastanawiac czy ich czasem nie zachecam do tanca, podziwiajac je … Doszlam jednak do wiosku, ze niech sie dzieje wola nieba i na sile wylaczylam moje mysli …

Nagle znow doszlo do tego niezwyklego skoku w czasie i przed oczami widzialam zaglowiec a na nim mezczyzn walczacych na srodku oceanu z nadciagajacym sztormem. Sadzac po ubraniach byl to przeskok w XVI wiek… Mezczyzni walczac z woda i wiatrem, ciagnac za liny z przestrachem patrzyli na morze, bylam pewna, ze tak, jak ja widza istoty, ktore zaraz pochlona ich statek w podwodne krolestwa …

Woda wzbijala sie malenkimi kroplami coraz wyzej i wyzej, tanczac jak dym …

Teraz nadciagnely istoty powietrza, mogly byc wielkosci 1,40 m, o prawie ludzkich ksztaltach, tylko uskrzydlone i prawie przezroczyste, bez koloru, bez materii … Tanczyly w powietrzu i bylo ich coraz wiecej i wiecej … Nagle z polnocy z ziemi zaczely wychodzic istoty Ziemi … Otwieraly sie jakies niewidoczne korytarze… Istotki te byly male – moze nie wiecej niz 50 cm do 1 m i takze szly na wschod!!!! Mialam wrazenie, ze cala Ziemia powstaje i przygotowuje sie do jakiejs walki…

Znow wlaczyly sie moje mysli … To odczucie, ze cos sie stalo, ze cos bardzo waznego wlasnie ma miejsce … Pomyslalam o konflikcie na Ukrainie i w Palestynie i mysli o wojnie caly czas nachodzily mnie i kompletnie wyrwaly ze stanu alfa … Ze zloscia wyslalam je do zrodla, mialam wrazenie, ze ktos lub cos je do mnie wysyla bym wzmocnila je magciczna sila rytualu… Z pomoca Istot Swiatla udalo mi sie wyslac to tam, skad przyszlo i znow nastal spokoj … Tylko wiatr byl coraz silniejszy … Gdy znow wprowadzilam sie w odpowiedni stan z ulga uslyszalam bijace dzwony, zwiastujace godzine 22.00. Teraz moglam przywitac sie z Wami.

bucardi_23_rytual15Razem rozpoczelismy wlasciwy rytual. Cala nasza energia z glebi serca wypelnila wszystko dookola a wiatr stal sie zloty, jakby niosl ze soba dalej i dalej zloty pylek swiatla… I gdzie tylko docieral, tam ludzie zaczynali sie zmieniac… Dostrzegac, ze najpiekniejsze w naszym zyciu jest to, co naturalne, las, kwiaty, woda, powietrze, deszcz, istoty Natury …

Dodatek: ostatnio Kochani naszly mnie takie przemyslenia, ze oddalajac sie od Natury, tracimy to, co najpiekniejsze. Pamietam jak moi dziadkowie – zanim kupili sobie telewizor – opowiadali o roznych magicznych miejscach, o wezach w koronie, o diabelskich grotach, podziemnych korytarzach … To dodawalo miejscu, gdzie mieszkali niesamowitego piekna … Moi rodzice wybudowali swoj dom, wg najnowszej mody, pracowali i pracowali by to wszystko sfinansowac, w ich zyciu nie bylo miejsca na stare opowiesci, ale bylo miejsce na telewizor… I tak moge Wam powiedziec jedno, ze telewizja i radio i niestety internet – ukradly nam z zycia, to, co najpiekniejsze! Ukradly nam magie miejsc, kontakt z Istotami Natury …

Fairytale fantasy house in tree trunk in forest

Gdy kazdy z nas przeszedl do czesci srodkowej – takze ja zajelam sie moim Mikrokosmosem.  Wszedzie dookola w Oazie szmaralo i meralo, tysiace istotek i tych materialnych i niematerialnych… Byl taki ruch i taka pozytywna energia, ze zaczelam ja rozsylac po okolicy i dalej i dalej, by wszedzie bylo istotek tak wiele i by pustynie zamienily sie w ogrody – takze te betonowe pustynie.

Teraz przed oczami ukazaly sie tysiace sekwencji roznych obrazow – wszedzie ludzie w harmonii z Natura. Ludzie, ktorzy pracowali nad swoimi Mikrokosmosami – najblizszym otoczeniem, wypelniali je miloscia, harmonia… Obrazy byly tak szybkie, ze nie jestem w stanie przypomniec sobie kazdego z nich, widzialam osiedla wypelniane rozowa energia milosci, tworzone ogrodeczki w roznych miejscach swiata … Bardzo wyraznie jeden na Prowansji z fioletowa lawenda i murkami ulozonymi z jasnych kamieni … Ale takze wiele wiele innych …

bucardi_23_rytual132

Nagle poczulam, ze ktos stoi obok mnie – popatrzylam i rzeczywiscie z prawej strony mnie stal gnom. Nie spodziewalam sie, ze jednak nawiaza ze mna kontakt a tutaj prosze. Gnom z biala broda, przybyl na spotkanie by mi cos wreczyc. Wyciagnelam wiec (nie zastanawiajac sie glebiej) w pelnym zaufaniu, prawa reke w jego kierunku. Uchwycil ja w swoje dlonie, poorane zmarszczkami i nagle poczulam w niej cieplo. Popatrzylam a w dloni lezal „dziwny” czarny kamien, mieniac sie wszystkimi kolorami teczy…

Przyjelam ten kamien, ktory niezwyklym cieplem wypelnial moja dlon i bez zastanowienia zblizylam go do mojego serca, przylozylam do serca i stalo sie cos niesamowitego!!!

Uwagi: po rytuale rozmawialam o tym z moim ukochanym i wspolnie doszlismy do wniosku, ze byl to ow mistyczny czarny kamien (patrz. Lords of the Black Stone oraz Black Goo, czyli inteligentny olej – krew naszej Matki Ziemi, madrosc Matki Ziemi). Osoby zainteresowane tematem odsylam do historii Wojna o Falklandy-Malwiny – ktorej prawdziwa przyczyna byla walka wlasnie o Black Goo). To, ze olej zostal usuniety z laboratorium i wylany do kanalizacji miejskiej Londynu, moglaby wytlumaczyc, dlaczego wlasnie z tego miasta ida w swiat tysiace impulsow by ratowac nasza Ziemie, jak i wlasnie tam maja miejsce najczarniejsze rytualy by ten proces swiadomosci powstrzymac … Temat do przemyslenia… 

bucardi_23_rytual159

W momencie, gdy przylozylam kamien do serca jego energia wypelnila cale moje cialo – w dol i w gore – cale cialo zaczelo swiecic – tak, jak ten kamien – czarny z tysiacami swiatelek w teczowych kolorach i nagle … Moje cialo fizyczne zaczelo sie rozpadac na pyl – czarny pyl … Tylko biale kosci zostaly – dziwnie swiecac – bylo to bardzo dziwne wrazenie, widzialam siebie bez ciala, tylko kosciotrupa w plaszczu, kapturze – jak na niektorych kartach Tarota przedstawiona jest XIII Smierc. Nie ukrywam, ze znow wlaczylo sie moje myslenie i zapytalam gnoma z lekkim przerazeniem – dlaczego dal mi ten kamien, czy mam sie rozpasc i skonczyc moj zywot, gdy jeszcze tyle zostalo do zrobienia … Gnom byl jednak spokojny i nie odpowiedzial.

Przywolalam Archaniola Michala – proszac go o pomoc i swiatlo… Pojawily sie takze inne Anioly i daja mi Swiatlo – uspokajam sie i nagle widze … Widze moja dusze… Kim na prawde jestem … Moja twarz i oczy – polaczenie Istoty jakby zmieszanego wilka z jaszczurem, smokiem … Czuje, ze to jestem na prawde ja, ta istota, ktora inkarnowala tutaj w cialo Marii Bucardi … Nagle moj wyglad zaczyna znow sie zmieniac … Dlugie blond wlosy i mlodziutka twarzyczka przepieknej dziewczyny … Zupelnie innej, niz ta, ktora znacie … I nagle twarz ta zmienia sie w staruche, poorana bruzdami … Znow z lekkim przestrachem przywoluje Swiatlo i Anioly, pytajac co sie teraz wydarzy … Czy po XXIII Rytuale Matki Ziemi zostane ta starucha czy cos sie stanie, ze moj wyglad sie zmieni, moj aktualny wyglad …. I w tym momencie znow przeskok w ta sliczna dziewczyne i tak kilka razy … Tam i z powrotem … Nagle dookola robi sie czarno, demony – sa jednak poza moim kregiem – jest ich tak duzo… Jednak energia kamienia zaczyna w nie uderzac i one rozsypuja sie w pyl…

Caly czas prosze Anioly o Swiatlo – zgodnie ze wskazowkami, ktore zostaly mi udzielone osobiscie przed rytualem…

Teraz energia dookola zmienia sie i swiat wypelnia kolor rozowy i zielony – czuje, ze to moja rozowa aura i ze to moja czakra serca, nagle zaczyna swiecic zielonym swiatlem i to swiatlo idzie w swiat, jak zorza polarna!

bucardi_23_rytual143

 

Wysylam to swiatlo takze do Was i nagle Gnom poprzez mysli przekazuje mi informacje, ze mam podzielic energie czarnego kamienia i przekazac po kawalku kazdemu z Was Uczestnikow. Tak, tez robie… Jestem pelna zaufania, ze jest to konieczne i ze takze w Waszym zyciu ta energia ukaze Wam Wasze prawdziwe dusze… Nawet, jesli bedzie to szokujace, to jest to konieczne…

W tym momencie, gdy przekazalam kawalki kamienia – Gnom pozegnal sie i odszedl na polnoc, zniknal w Ziemi – jakby byl tam ukryty korytarz?

Czuje jak Anioly dalej wypelniaja moje cialo rozowo-zielonym swiatlem a najwiecej zbiera sie w mojej magicznej rozdzce… Czuje, ze nadszedl czas gestu kwaitow – robie go i wysylam w 4 kierunki swiata – najtrudniej tym razem energia poszla na Polnoc.

Rytual zakonczylam o 22:20 Dlugo potem jeszczcze siedzialam obserwujac plynaca od oceanu mgle … Okolo godziny 23 rozpoczel sie istny koniec swiata 🙂 Prawdziwy czerwony stopien alarmowy…

Czekam na Wasze przezycia Kochani by moc podsumowac nasze spotkanie i przygotowac sie na kolejne za miesiac….

Wasza Maria Bucardi

ps. Kochani, wszystkie wizje wystepuja w tzw. stanie Alfa – glebokiego polaczenia z dusza Wyzsza. Nie korzystam z zadnych roslin halucynogennych, zadnej kawy, alkoholu i Wam takze takie wspomagacze odradzam itp. 

Duszek Natury

Duszek Natury

 

 

Zapraszam do mnie na:

Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi

924.767 view moich filmów na YouTube

2.463 stałych widzów na YouTube

3.416 znajomych na Facebook

i 3.125 na google plus

Ksiazki, Rytualy, Przepowiednie i terapie u Marii Bucardi

http://magiczny-swiat.es24.pl
oraz http://bucardi.eu
———————————————–
Odwiedz mnie na Facebook – https://www.facebook.com/maria.bucardi
———————————————–
Blog magiczny Marii Bucardi – https://bucardimaria.com
———————————————–
Strona www – http://mariabucardi.pl.tl
———————————————–
Magiczna Oaza – http://magicznaoaza.wordpress.com
———————————————–
Rytualy dla Matki Ziemi – https://rytualymatkiziemi.wordpress.com
———————————————–
Jestem na google plus – https://plus.google.com/u/0/102213463156771811216
———————————————–
Maria Bucardi na Naszej Klasie – http://nk.pl/#profile/39116307
———————————————–
Twitter – https://twitter.com/MariaBucardi
———————————————–
Instagram – http://instagram.com/mariabucardi
———————————————–
Filmy i porady – http://www.youtube.com/user/MariaBucardi
———————————————–
Blog na blogger – http://jasnowidz-bucardi.blogspot.pt
———————————————–
Zyj zdrowo bez plastiku – http://zyj-bez-plastiku.blogspot.pt/

 

 

 

Temat XXII Rytualu dla Matki Ziemi – niedziela 10.08.2014 godz. 22:00 – Pelnia Ksiezyca – odszukanie wlasnej sily


XXII Rytual dla Matki Ziemi – kto bedzie nas prowadzil, ochranial i na co nalezy zwrocic uwage. Dla osob, ktore biora udzial po raz pierwszy – informacja: rytual odbywa sie co miesiac w pelnie ksiezyca, jest prowadzony przez moja osobe Marie Bucardi, udzial jest bezplatny z dobrej woli. Laczymy sie telepatycznie z roznych miejsc swiata.

Zapisy – tutaj

Powiedz razem ze mną i innymi ludźmi – NIE wyniszczeniu naszej planety i działaj razem z nami by ja ratować!!! Nasze wspólne energie dla planety i istot zagrożonych wyginięciem

Moi Kochani nasz XXII Rytual dla Matki Ziemi odbedzie sie planowo w niedziele o godzinie 22:00 czasu polskiego. Dzis zostal mi ujawniony temat naszego spotkania dla dobra naszej Matki Ziemi, ktorym pragne sie z Wami podzielic:

Nasze spotkanie bedzie ochraniac i laczyc sie z nami Lady Amethyst – czyli Archaii przemiany. Kobieca anielska prasila siodmego fioletowego promieniowania, ktora obdarza wiedza duchowe przewodniczki i przewodnikow, prowadzi kaplanki i kaplanow anielskich, szamanki i szamanow. Lady Amethyst obdarza wiedza, sila i madroscia na drodze do prawdy i prawdziwej boskiej sily Swiatla.

Lady Amethyst sila przemiany

Lady Amethyst sila przemiany

Z Lady Amethyst laczy nas nasza intuicja, wewnetrzny glos. Uczy nas by wszystko, co dzieje sie w naszym zyciu postrzegac jako znaki dla naszego dalszego rozwoju a nie uciazliwe przeszkody. To Lady Amethyst prowadzi nas droga naszego przeznaczenia i celu naszej duszy tutaj na Ziemi. To dzieki niej mozemy rozwijac sie duchowo i czuc nasza dusze wyzsza a nie tylko to materialne cialo. Ona uczy nas by ufac sobie, by wierzyc we wlasna sile, zaufac wlasnym zdolnosciom, rozwijac wlasna sile wewnetrzna.

Temat rytualu jest dla kazdego z nas bardzo osobisty, ale nasze energie, laczac sie w czasie spotkania – wedruja w swiat i poprzez nasze wlasne przemiany – automatycznie zmieniamy swiat dookola. Bo jesli wielu ludzi zrobi cos malego, to poruszy sie cos wielkiego.

Temat XXII spotkania  dla naszej Matki Ziemi w niedziele obrazuje karta ponizej:

http://www.shadowscapes.com/

9 mieczy talii – http://www.shadowscapes.com/

Aktualna sytuacja na Ziemi wywoluje w kazdym z nas czy swiadomie czy nieswiadomie stan zamieszania –  wir energetyczny, ktory widac na karcie (u gory) – ten wir energetyczny przypomina tornado, burze pelne nawalnic, sztorm. Ten wir dosiega kazdego z nas i wywoluje uczucie wewnetrznego niepokoju. Nawet, jesli siedzimy sobie spokojnie nad jeziorem w kraju, gdzie w tym momencie kroluje pokoj, to jednak energie zla, wojen, bolu i cierpienia wszystkich istot dookola naszego „spokojnego kawalka” moze i niewidoczne, jednak dosiegaja kazdego z nas. Wszyscy jestesmy polaczeni!!! Jesli ktos, gdzies daleko odczuwa bol, to ten bol czy strach dosiega takze nas. Ten wewnetrzny niepokoj moze obajwiac sie w roznych postaciach np. bole glowy, ucisk w splocie slonecznym, zmieniajace sie nastroje, depresje, odczucie braku koncentracji lub mysli typu „nie wiem czego chce” a w wielu przypadkach prowadzi do „niewytlumaczalnych” masowych samobojstw.

 

W okresie takiego wiru energetycznego, ktory powoduja m.in. konflikt w Strefie Gazy, konflikt na Ukrainie, ale takze tysiace innych w roznych czesciach swiata, do tego codzienne cierpienie zwierzat hodowlanych, masowa wojna z insektami – gazowanymi na polach upraw, sekretne rytualy religijne w tym z masowa krzywda dzieci itp. to wszystko czy tego chcemy czy nie – dosiega nas energetycznie. Mysli, odczucia, emocje sa energia, ktora idzie w swiat.

 

Przez ten nasz wewnetrzny niepokoj, niepewnosc kazdy z nas traci sily a czym ktos jest bardziej wrazliwy i nie potrafi sie chronic – tym bardziej cierpi. Jak Istota duchowa (kazdy z nas nia jest) widoczna na karcie – Istota, ktora zostala jakby sparalizowana strachem i niepewnoscia i zamiast wzbic sie w gore, w powietrze i rozwinac skrzydla, tylko patrzy skulona w gore, przepelniona niepokojem. W takim stanie wewnetrznej niepewnosci jestesmy latwa ofiara istot demonicznych i mrokow naszej duszy. Jestesmy oslabieni, nie wiemy co robic, gdzie isc, jakie jest nasze powolanie i cel naszego zycia tutaj na Ziemi. Tak, jak istota na karcie – czuje bol, przerazenie, wine, niepewnosc w mroku nocy dookola.

 

 

A wystarczy rozwinac skrzydla i z zaufaniem we wlasna sile i intuicje (patrz Lady Amethyst) wzbic sie w powietrze, tak jak wrony wiruja w nawalnicy i nic im sie nie dzieje, tak i my prowadzeni nasza wewnetrzna sila, anielskim swiatlem, intucija rozwijamy skrzydla i wzbijamy sie w powietrze, wiedzac, ze tylko, gdy jestesmy silni z anielska pomoca, zlo i mrok nie ma do nas dostepu. Tylko w tym momencie, gdy nasze skrzydla sa rozpostarte, jestesmy wolni i mozemy zmienic swiat dookola.

 

W czasie naszego rytualu: laczymy sie z Lady Amethyst (mozna ja sobie wyobrazic w formie anielskiej lub tylko fioletowego Swiatla), nastepnie szukamy w naszym wnetrzu wszystkich odczuc strachu, niepewnosci, zagubienia i staramy sie zrozumiec skad one sie pojawiaja i co oznaczaja. Nastepnie z pomoca anielska odczuwamy sile naszego serca i uwalniamy sie od strachu – przemiana – przemieniamy sie, jak larwa przemienia sie w motyla, ktory w pelni rozwija swoje skrzydla i wzbija sie w powietrze by frunac tam, gdzie tego pragnie i pic slodki nektar z kwiatow zycia.

nature-butterfly-violet-Favim.com-471308

Ten rytual bedzie dla kazdego z nas inny, gdyz kazdy z nas nosi w sobie inny strach czy niepokoj, jednak nasza przemiana i odzyskanie sily, uwolnienie sie z negatywnych emocji i wyslanie tego fioletowego Swiatla w swiat – ma niezwykle znaczenie dla kazdej istoty tutaj na Ziemi.

72ac92f9a4cd8c1676c6d47db7acf893

Na sam konic chcialabysm wyjasnic Wam znaczenie wrony, jako Zwierzecia Mocy, gdyz nie przez przypadek wlasnie ta karta zostala mi ujawniona – ktora przedstawia je wirujace nad glowa skulonej Istoty. Wrona jest niezwykle symboliczna i obecna w wielu mitach i legendach. Jest symbolem magii!!! Gdy podobny do niej kruk jest najlepsza ochrona tajemnic i nigdy ich nie zdradza, to wrona – wrecz przeciwnie! To wlasnie wrona odkrywa sekrety i tajemnice. Wprowadza Swaitlo w Mrok. Takze wspaniale pomaga zmierzyc sie z wlasnym wewnetrznym Mrokiem, odszukac demony, ktore kradna nasza swietlista energie, odkryc klamcow i oszustow. Wrona jednak pomaga tylko tym, ktorzy ida droga prawdy!!! By korzystac z jej mocy nalezy miec jasne i szczere zamiary  – wowczas mozna uzyskac jej pomoc.

Z moca anielskich wibracji i do spotkania w niedziele – przed rytualem kazdy z uczestnikow otrzyma dokladne wskazowki przez email, jak zawsze. Z moca anielskich wibracji i Milosci do wszystkich istot dookola nas Wasza Maria Bucardi

Wyzwoleni od strachu, niepokoju, niepewnosci, stajmy sie silni a tylko silny wojownik potrafi niesc w ten swiat jasne Swiatlo!

 

Moje sprawozdanie osobiste z XXI Rytualu dla Matki Ziemi ostatniej pelni ksiezyca – 12.07.2014


Moi Najdrozsi Uczestnicy naszego XXI spotkania dla dobra naszej Matki Ziemi, tutaj moje sprawozdanie osobiste z naszego ostatniego rytualu. Jak tylko otrzymam komplet Waszych listow podsumuje rytual – tutaj na blogu

https://rytualymatkiziemi.wordpress.com/poprzednie-rytualy/

kosmiczna_siec_milosci

Dla osob, ktore nie braly udzialu malutkie przypomnienie – tematem naszego ostatniego spotkania w pelnie ksiezyca – byla Siec Milosci

wiecej tutaj – https://rytualymatkiziemi.wordpress.com/2014/07/11/inspiracje-do-xxi-rytualu-dla-matki-ziemi-twoja-wlasna-siec-milosci-polaczona-z-ziemska-siecia-milosci-i-kosmiczna-siecia-milosci/

Tym razem przez caly dzien towarzyszyla mi swoistego rodzaju niepewnosc, co do miejsca przeprowadzenia rytualu. Tak zalezalo mi na tym bysmy spotkali sie telepatycznie w Magicznej Oazie, ale czas wakacji, to niestety zbyt wiele zaklocen, krzykow i odglosow muzyki, pilki noznej i innych wokol. Jak wiecie Oaza jest stworzona jako doslownie Oaza – czyli w srodku obszarow zamieszkalych i zanieczyszczonych!!! To nie jest cudowne miejsce na koncu swiata, jak wiele osob sobie wyobraza 🙂 Wrecz przeciwnie. Oaza to zielony zakatek stworzony wsrod wypalonej Ziemi, pestycydow, herbicydow i innych niszczacych Ziemie skladnikow i energii. To, co widzicie na zdjeciach to wynik lat dlugiej i ciezkiej pracy a tuz za ogrodzeniem juz wlosy staja na glowie, co czlowiek potrafi zrobic tej pieknej Ziemi…

Jednak Kochani my sie nie poddajemy i z Wasza cudowna pomoca, miejmy nadzieje, ze juz w sierpniu – uda nam sie dokupic kolejna dzialeczke obok by moc wreszcie dolaczyc do Oazy ten kawalek i zakonczyc na nim barbarzynskie zatruwanie istot!

Jesli chcecie sie jeszcze przylaczyc prosze o datek dowolenej wielkosci a w tytule przelewu prosze wpiszcie: datek, rozszerzenie,Oazy,sierpien2014 Wyslane dobro wroci do Was 7 krotnie a wdziecznosc istot, ktorym damy nowy dom bedzie bezgraniczna. 

Mozna przeslac datek tutaj – http://magiczny-swiat.es24.pl/opis/3482427/pomoc-na-dalszy-rozwoj-magicznej-oazy-twoj-datek-na-poszerzenie-oazy.html

Prosze nie zapomnijcie napisac, ze to na zakup dzialki teraz w sierpniu – datek, rozszerzenie,Oazy,sierpien2014

21_rytual_ziemi12

W ostatniej chwili zdecydowalam jednak jechac w inne miejsce, gdyz jakiekolwiek zaklocenia z pewnoscia mialyby wplyw na jakosc samego rytualu. Tak dotarlismy godzine przed rozpoczeciem na wybrane wzgorze. Wszedzie dookola bylo piekne slonce i w ostatniej chwili chcialam nawet zmienic miejsce, ale jednak rytual odbyl sie wsrod gestych chmur.

Niestety od kilku dni powietrze bylo ciezkie i wilgotne i przynioslo prawdopodobnie z USA spora doze zanieczyszczen, co oboje z moim narzeczonym bardzo silnie odczulismy juz w czasie rytualu a takze dzien po nim. Nasze organizmy byly zatrute, bolaly nas gardla, krtan, piekly oczy i pojawila sie cala masa bardzo bolesnych i nieprzyjemnych dolegliwosci. Dlatego nie moglam w terminie ukonczyc analiz zaplanowanych na niedziele i przeciagnely sie one na poniedzialek i dzien dzisiejszy, dlatego moj raport dopiero teraz 🙂

Jak mi jeszcze ktos powie, ze takie chemiczne chmury to teorie spiskowe, to chyba wyjde z siebie :-))

Musze Wam sie przyznac, ze zanim rozpoczelam XXI Rytual dla Matki Ziemi – jakies pol godziny wczesniej stanelam na wzgorzu – zakreslilam pierwszy magiczny krag i przywolalam Istoty Archanielskie proszac o pomoc i przekazanie mojej prosby do Sily Wyzszej – by sila Wszechswiata, ktorej czescia jestesmy i ktorej czescia jest nasza Matka Ziemia, wyslala nam istotom walczacym o jej zdrowie – jeszcze silniejsza pomoc. Tak, jak w chorym organizmie pojawia sie cala masa cial odpornosciowych, ktore codziennie rozprawiaja sie z wirusami i negatywnymi bakteriami, tak i my na Ziemi potrzebujemy takiej jeszcze silniejszej pomocy, niz dotychczas. Otrzymalam odpowiedz, ze pomoc ta zostanie nam udzielona w odpowiedniej ilosci w odpowiednim momencie, ze wiele osob i istot prosilo o nia w ostatnim czasie …

Bylo mi niezmiernie trudno oddychac tam na szczycie wzgorza w tej trujacej mgle a otwarcie oczu i przeprowadzenie spotkania jak zwykle – bylo zupelnie niemozliwe, gdyz od razu pojawily sie ciemne mroczki i lzawienie oraz bardzo nieprzyjemne odczucie podraznienia. Dlatego caly rytual prowadzilam tym razem przy zamknietych oczach i przy niesamowitym bolu, ktory pojawial sie przy oddychaniu wew. klatki piersiowej.

Jednak …. gdy rozpoczelam wlasciwe spotkanie mialam w sobie taka silna wole przebicia chmur, ze po jakichs kilku minutach otworzylam oczy by sprawdzic i spojrzalam w niebo – dokladnie nade mna zrobila sie dziura w ksztalcie serca!!!!! Niebieska dziura!!! Prawie jak na zdjeciu u dolu, jednak chmury byly ciemniejsze i sama dziura takze bardziej szara. Energia wyslana z mojego serca w gore zadzialala jak owe chembuster, czyli dzialka orgonowe – jednak ulozyla sie w tak niesamowitym ksztalcie.

dziura_chmury_serce

Sam rytual byl niezwykle piekny, mimo trudnosci i drazniacej mgly. Dokladnie odczuwalam Was wokol mnie, trzymalismy sie za rece i siedzielismy razem na trawie, wsrod kwiatow. Tak, jak ja przez caly rytual. Z wyjatkiem opisanego wyzej wstepu – gdzie stalam z twarza na Wschod, boso, trosze bardziej z prawej strony wzgorza niz sam rytual.

To bylo niezwykle piekne, gdy kolejne osoby z Was dochodzily do naszego ogromnego kregu, siadaly, podawaly sobie rece i wspolnie kolysalismy sie w takt wibracji Ziemi. Bez slowa, polaczeni siecia milosci. Czym dluzej trwal rytual, tym wiecej osob pojawialo sie wokol i nagle nasz krag stal sie rozowa siecia milosci we wszystkich kierunkach.

Mialam dziwne wrazenie, ze jestem rozowym ogromnym pajakiem, ktory siedzi w srodku sieci, jest karminy z gory – rozowa energia Wszechswiata a Wy jak moje „dzieci” jestescie w sieci milosci pod moja ochrona a jednoczenie tworzycie swoje wlasne piekne teczowe sieci z istotami i ludzmi, ktorzy sa obok Was i sa wazni w Waszym zyciu.

Czasami ktos nowy sie przylaczyl, czasami ktos zrywal powiazanie z nasza siecia milosci – jakby jakies ciemne sily odciagnely go na chwilke lub na dluzej.

Sama czesc poczatkowa przebiegala idealnie, piekne obrazy szczesliwych ludzi, ogrodow w formie oaz natury i miast pelnych kwiatow i owocow. Czesc srodkowa – byla niesamowicie pieknym polaczeniem nas wszystkich na Ziemi, polaczenie z sercem Ziemi oraz polaczeniem naszej sieci z Kosmosem. Odczulam piekne uczucie, ze jestesmy tacy malency w tym wielkim organizmie!!! Jak te malutkie bakterie w kazdym z nas. Piekne odczucie Mikrokosmosu w Makrokosmosie.

W czesci koncowej tym razem zamiast gestu kwiatow, pod wplywem jakiejs dziwnej kosmicznej sily, wykonalam najpierw gest serc i dopiero potem kwiatow wyslany w 4 kierunkach. Wyslalam Wam takze energie, ktora otrzymalam z Wszechswiata. Przy tym rytuale Archanioly byly obecne tylko na samym poczatku, zanim w ogole zaczelam, potem nie bylo zadnych Istot Swiatla, mialam jednak wrazenie, ze sa one w kazdym z nas i poprzez owa siec Swiatla i Milosci nie musza jakos specjalnie sie ujawniac.

W tym miejscu chcialabym z calego serca podziekowac Wam za cudowny XXI Rytual dla Matki Ziemi! Za cudna siec milosci i pozywne energie. Kazdy z nas w tej naszej sieci Swiatla ma swoja role i to polaczenie daje kazdemu z nas ogromna sile by codziennie pracowac nad swoja wlasna siecia istot, ktore kocha i ktorymi sie opiekuje.

Ten rytual ukazal mi takze jak wazne jest bysmy trzymali sie razem, informowali sie o waznych rzeczach o tym, co dzieje sie u nas wzajemnie, bysmy wzmacniali sie wzajemnie i rozumieli, ze jestesmy cudowna czescia czegos wiekszego i nie tylko sami musimy walczyc kazdego dnia, ale gdy nadejsze czas w ktorym sami nie dajemy w czyms rady, to pomoc nadejdzie zupelnie niespodziewanie z zewnatrz od Sily Wyzszej, ktora opiekuje sie nami kazdego dnia i kazdej nocy, ktorej czescia jestesmy.

Dlatego Moi Najdrozsi nigdy w zyciu nie rezygnujcie z tego, co kochacie, nie pozwolcie by ktos zniszczyl Wasza wlasna siec milosci a jesli ktos ja zerwie w jakikolwiek sposob, to jak pajak – stworzcie ja na nowo. Nigdy nie jestesmy sami bo jestesmy czescia czegos wielkiego i pieknego!

Pamietajcie, ze siec milosci obejmuje nie tylko ludzi!!!! Ale takze wszystkie rosliny, zwierzatka oraz istoty, ktorych nie widac a ktore sa obok Was i sa dla Was wazne, takze osoby bliskie, ktore odeszly do innych wymiarow.

Z moca anielskich wibracji i podziekowaniem za piekne i wazne XXI spotkanie

Wasza Maria Bucardi

ps. a kolejne juz w sierpniu zapisy tutaj – http://magiczny-swiat.es24.pl/opis/3609839/xxii-rytual-dla-matki-ziemi-i-magicznej-oazy-10082014-nasze-energie-dla-naszej-planety.html

Podziekowanie za udzial w XXI Rytuale Pelni Ksiezyca dla dobra naszej Matki Ziemi oraz istot ja zamieszkujacych


Moi Kochani w imieniu wszystkich Ziemian dziekuje Wam za udzial w naszym ostatnim XXI spotkaniu. Teraz czekam na Wasze sprawozdania (nawet jesli maja zawierac tylko dwa slowa :-)) Moje sprawozdanie osobiste dla Was pojawi sie tutaj na blogu juz w kolejnych dniach, jak tylko uporam sie z aktualnym opoznieniem analiz i przepowiedni. Z moca anielskich wibracji dla Was Wasza Maria Bucardi ps. wiele osob zglosilo sie na rytual zbyt pozno, nie moglam Wam juz wyslac wskazowek – spotkamy sie znow w sierpniu.

Powiedz razem ze mną i innymi ludźmi – NIE wyniszczeniu naszej planety i działaj razem z nami by ja ratować!!! Nasze wspólne energie dla planety i istot zagrożonych wyginięciem

Rytuał przesyłania energii – co miesiąc w pełnię księżyca.
Udział bezpłatny z dobrej Woli by pomóc

Zapisy na Rytual w sierpniu tutaj

http://magiczny-swiat.es24.pl/opis/3609839/xxii-rytual-dla-matki-ziemi-i-magicznej-oazy-10082014-nasze-energie-dla-naszej-planety.html

Juz jutro XXI Rytual dla Matki Ziemi godz. 22.00 czasu polskiego – tematem jest sila serca i siec milosci


XXI Rytual dla Matki Ziemi Pelnia Ksiezyca 12.07.2014 godz. 22.00 czasu polskiego

Zapisy tutaj – XXI Rytual dla Matki ziemi Udzial bezplatny

XXI TAROT Shadowscapes

XXI TAROT Shadowscapes

Moi Kochani, z pewnoscia tak samo jak i Wy, z ogromna ciekawoscia oczekiwalam na przekaz anielski wzgledem naszego XXI spotkania. Nadszedl dokladnie teraz, na ostatnia chwilke 🙂 Tematem naszego rytualu jest Sila serca i siec milosci.

Wlasciwie moglam juz wczesniej sie domyslic, gdyz przez caly miesiac, gdy rozmyslalam nad naszym rytualem, stale spadaly na mnie pajaki. A ostatnio przez dlonie przemknela mi sama Czarna Wdowa!!! Jednak nie zastanawialam sie nad tym, az tak powaznie do chwili obecnej. Siec milosci a 21 Rytual dla Matki Ziemi.

Osiagnelismy razem tak wiele, tak duzo pozytywnych zmian na Ziemi obserujemy kazdego dnia. Nadszedl czas by skupic sie na tym pieknym, podziekowac Sile Wyzszej, ktora opiekuje sie nami, Ziemia i calym Wszechswiatem za pomoc i wsparcie i moca milosci tworzyc kolejne sieci dookola nas. Decydowac sercem w kazdej dziedzinie naszego zycia. Uwolnic sie od krepujacych nas wiezow, decyzji, ktore sa niezgodne z naszym sercem i jego wibracja.

W czasie rytualu skupiamy sie najpierw na podziekowaniu Sile Wszechswiata za to, ze polaczyla nas Uczestnikow w tak wspanialym celu – Pajecza Siecia milosci. Potem skupiamy sie na naszym sercu i laczymy nasze serce z sercem Matki Ziemi. Milosc jest najsilniejsza sila, jaka tylko istnieje i sila serca mozna zmienic dookola nas a takze w naszym zyciu i tutaj na Ziemi oraz we Wszechswiecie dokladnie wszystko. Odczuwamy milosc w naszym sercu i przesylamy ja do nas wzajemnie, do istot dookola nas a takze do samej Ziemi. Pamietajcie, ze towarzyszy jej piekny kolor rozowy – Anioly rozowego promienia, ktore beda opiekowac sie nami przy tym rytuale.

Pozostale informacje za chwilke zaczne wysylac w emailach indywidualnych do Was Uczestnikow. Gdyby cos bylo niejasne – pytajcie prosze. A jeszcze dzis wieczorem napisze troszke wiecej o naszej magicznej 21 oraz sile serca i pajeczej sieci, czyli przekaz Zwierze Mocy Pajak.

Z anielskim pozdrowieniem Wasza Maria Bucardi i do spotkania jutro wieczorem.

21_rytual_ziemi

 

Zapraszam do mnie na:
Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi Rytualy u Marii Bucardi
828.449 view moich filmów na YouTube
2.301 stałych widzów na YouTube
3.024 znajomych na Facebook
3.040 na google plus
Ksiazki, Rytualy, Przepowiednie i terapie u Marii Bucardi
oraz http://bucardi.eu
———————————————–
Odwiedz mnie na Facebook – https://www.facebook.com/maria.bucardi
———————————————–
Blog magiczny Marii Bucardi – http://bucardimaria.com
———————————————–
Strona www – http://mariabucardi.pl.tl
———————————————–
Magiczna Oaza – http://magicznaoaza.wordpress.com
———————————————–
Rytualy dla Matki Ziemi – https://rytualymatkiziemi.wordpress.com
———————————————–
Jestem na google plus – https://plus.google.com/u/0/102213463156771811216
———————————————–
Maria Bucardi na Naszej Klasie – http://nk.pl/#profile/39116307
———————————————–
Twitter – https://twitter.com/MariaBucardi
———————————————–
Instagram – http://instagram.com/mariabucardi
———————————————–
Filmy i porady – http://www.youtube.com/user/MariaBucardi
———————————————–
Blog na blogger – http://jasnowidz-bucardi.blogspot.pt
———————————————–
Zyj zdrowo bez plastiku – http://zyj-bez-plastiku.blogspot.pt/

 

 

 

Moje sprawozdanie osobiste z XVIII Rytualu dla Matki Ziemi z dnia 15.04.2014


Moi Najdrozsi Uczestnicy XVIII spotkania oraz Najdrozsi Czytelnicy, dzis obiecane moje sprawozdanie osobiste. Gdy otrzymam komplet Waszych listow podsumuje calosc jak zwykle.

XVIII Spotkanie Ksiezycowe dla Matki Ziemi odczucia, obserwacje, przeslania, przezycia osobiste Marii Bucardi

Moi Kochani dla przypomnienia: tematem naszego XVIII spotkania w pelnie ksiezca, ktora byla jednoczesnie zacmieniem i tzw. krwawym ksiezycem bylo to, co ksiezycowe, podswiadome. Rozprawienie sie z silami Mroku naszej i ziemskiej duszy. Uwolnienie od strachu, trosk, obciazen karmicznych… Usuniecie podswiadomych blokad, ktore bazuja na tysiacach lat tradycji, kultur, krwawych ofiar – wyzwolenie nas samych od strachu i przejscie na strone Swiatla.

Wyslanie do naszej Matki Ziemi energii transformacji – pokonania takze tego strachu, ktory zapisal sie w jej polu energetycznym i przeslanie do niej Swiatla, odwagi. To czas w ktorym wyslalismy dobro, Swiatlo, odwage do nas wzajemnie! Bysmy wszyscy przestali sie bac, przestali wierzyc blednym ognikom, ktore chca sciagnac nas na manowce. Bysmy byli w stanie rozpoznac prawdziwe Swiatlo a nie to zludne, sztuczne, ktore wykorzystuje Mrok by nas zniewolic! To moment w ktorym poprzez pokonanie naszych wewnetrznych obaw, strachu zyskalismy sile i ta sile przekazalismy naszej Ziemi, by takze ona odczula odwage, sile, moc do regeneracji.

Bledne_ogniki

Błędne ogniki – zjawisko dostrzegalne nocami nad bagnami, mokradłami i torfowiskami, mające postać niewielkich światełek unoszących się ponad powierzchnią. Od wieków wiązane w wielu kulturach świata ze sferą zjawisk nadprzyrodzonych i światem duchów (łac. ignis fatuus, ang. will-o’-the-wisp etc.).
U Słowian w zależności od regionu określane były mianem ogników, świetlików bagiennych, świczków itp. Uważano je za pokutujące po śmierci dusze ludzi niegodziwych, zwłaszcza oszukańczych geometrów i niesprawiedliwych właścicieli ziemskich. Zazwyczaj uważano je za nieprzychylne ludziom, mogące wywieść wędrowców na manowce. 
 

W ciagu dnia 15.04.2014 w moim zyciu nastapila prawdziwa „wojna” Dobra ze Zlem. Mozna to porownac, do typowego obrazu z filmow, gdzie po jednej naszej stronie stoi Bialy Aniol Swiata a po drugiej ten Czarny Aniol Zla. Bialy Aniol mowil: Mario, dzisiejszy rytual musisz przeprowadzic poza Magiczna Oaza, gdyz sily demoniczne planuja zmasowany atak – jesli zostaniesz w Oazie beda blokowac energie a takze Twoja sile wew. Ten bialy Aniol wysylal mnie w zupelnie inne miejsce, ukazujac mi dokladnie, to ktore bylo do tego rytualu odpowiednie.

Ten Czarny Aniol szeptal:  po co, zostan tutaj, tutaj masz wszystko przygotowane, nie musisz sie tulac po nocy, tutaj wszystko znasz a tam w nowym miejscu mozesz czuc sie niepewnie itp. Anioly Cienia potrafia tak „wspaniale” kusic, od tego sa mistrzami. Podaja nam tysiace argumentow, dlaczego cos jest dla nas wygodniejsze, ze niby bedzie przyjemniejsze, a jak to nie dziala to zaczynaja nas straszyc, ze jesli tego nie zrobimy to nam sie cos przydarzy, cos zlego itp. O tym mozna by bylo napisac cala ksiazke a moze i niejedna 😉

W rezultacie trudno nam czasami odroznic, szczegolnie jesli ktos ma slabo wyrobiona tzw. intuicje, swiadomosc, slaby kontakt z Aniolami Swiatla – ktora sila na prawde jst Biala a ktora Czarna. Ta czarna podaje nam tyle argumentow, ze mozna miec wrazenie, ze ona sie tak o nas martwi i troszczy, ze wiele osob blednie mysli, ze to nasz Aniol Stroz ;-(

U mnie decyzja byla natychmiastowa, o godz 16.00 naszego czasu, czyli wg czasu polskiego o 17:00 wyjelam moj magiczny kufer i spakowalam, suknie, plaszcz, rozdzke i cala mase innych przyrzadow magicznych by miec wszystko pod reka. Zatachalam to do auta i zapadla decyzja – jade.

Moj narzeczony uparl sie, ze pojedzie ze mna, bo nie pusci mnie w takie podroze, w takie miejsca, samej w srodku nocy, wiec chcac czy nie chcac przerwal swoje prace i wkrotce ruszylismy w droge. Chociaz caly czas smialam sie z niego mowiac, ze tam z pewnoscia nie bedzie o tej porze zadnych ludzi, no a przeciez duchy mnie nie zjedza.

rytual_ziemi_XVIII

Obraz ilustruje miejsce wykonania XVIII Rytualu dla Matki Ziemi. Strzalka czerwona – miejsce mojego kregu. Strzalka niebieska – skala z ktorej obserwowal i filmowal moj narzeczony. 
 
 

Na miejsce dotarlismy pol godziny przed terminem rozpoczecia rytualu. Na parkingu staly dwie czarne krowy i bylo to tak niezwykle zjawisko 🙂 Bylo w nich cos tak niezmieskiego – zrobilam im zdjecie – wyobrazcie sobie, ze zdjecia nie ma w aparacie  a widzialam je na podgladzie. Zreszta tak samo, jak wszystkie inne zdjecia zrobione w drodze na wzgorze!!! Potem IPad sie zawiesil i przez to nie mam dla Was zadnych zdjec oprocz kilku sekwencji filmu, ktore zrobil juz pozniej po zmroku moj partner ze szczytu skaly. Miejsca magiczne maja to do siebie, ze Istoty tam mieszkajace nie lubia byc fotografowane i w tym miejscu juz kilka razy powtorzyla mi sie sie podobna awaria sprzetu. Dlatego zdjecia zamieszczone tutaj nie sa tymi z czasu Rytualu 😦

XVIII_rytual_ziemi1

Biegiem ruszylismy na wzgorze, po jakichs 5 minutach nie moglam zlapac tchu i myslalam, ze serce mi wyskoczy a na wzgorze bylo jeszcze dosc daleko. Dookola jednak robilo sie coraz cudniej! Slonce chylilo sie ku zachodowi i cale niebo przyjelo tak cudowne barwy, drzewa, trawa, mchy mienily sie taka energia! Ptaki spiewaly jak szalone. A pod stopami z trawy wylanialy sie fiolki, swiecac takim cudnym kolorem, jakby wypelniala je fioletowa energia Archaniola Zadkiela. Znow zrobilam zdjecia, byly widoczne na podgladzie po czym iPad znow sie zawiesil. Nie bylo juz czasu na eksperymenty. Biegiem na wzgorze, potem nie mogac zlapac tchu przebieralam sie w szaty magiczne, wypelnialam swiatlem, moj narzeczony opuscil mnie by nie przeszkadzac i wdrapal sie na skaly zyczac mi powodzenia a ja juz gotowa i ubrana zajelam miejsce na szczycie wzgorza. Tak, jak wskazywal Bialy Aniol w wizji. Slonce wlasnie zachodzilo, bylo mniej wiecej 15 minut przed 22 czasu polskiego.

Otworzylam magiczny krag. Moj ukochany opowiadal mi jego wrazenia, mowiac, ze gdy przywolalam sily Powietrza na Wschodzie, to dmuchnal taki wiatr, ze mial wrazenie, ze go zwieje ze szczytu, a gdy przeszlam na Poludnie wiatr ucichl. To zrobilo na nim ogromne wrazenie. Nigdy wczesniej nie bral tak zywo udzialu w Rytuale Matki Ziemi, tylko wspieral mnie energetycznie, ale nigdy nie widzial jak to wglada na zywo. Opowiadal takze o tym, ze w czasie rytualu moje cialo bylo jakby niematerialne, jakbym byla tylko duchem i unosila sie nad ziemia. Myslal, ze to tylko zludzenie, ale na filmie jest do dokladnie widoczne. Nie zamieszcze tutaj tego filmu, gdyz sa to sprawy bardzo osobiste i wszelka sensacja, telewizja i rozglaszanie takich momentow jest po prostu nie na miejscu i w rzeczywistosci sluzy tylko stronie Cienia! Lepiej, jesli nieswiadomi ludzie mysla, ze takie rzeczy to bajki, bo ludzie swiadomi, ktorymi jestescie i tak wiedza, ze lawitacja istnieje i im nie ma co pokazywac.

XVIII_rytual_ziemi2

Otwarciu Magicznego kregu towarzyszylo pojawienie sie Archaniolow: Wschod – Gabriel, Poludnie Uriel, Zachod – Michal (Michael), Polnoc – najpierw typowa brazowa energia Ziemi i potem Archaniol Zadkiel na kilka sekund, po czym zajal jego miejsce Archaniol Haniel, ktory towarzyszyl mi w czasie calego rytualu.

Stalam twarza na Wschod – slonce zaszlo za horyzont i nadchodzil Mrok, taki sam jak w formie energetycznej. Nastapila konfrontacja z moim wlasnym wew. Cieniem. Obrazuje to powyzsza grafika – Poczulam przeskok przez moje inkarnacje/wcielenia az do momentu gdy zobaczylam swiat z innej perspektywy, Mrocznej Czarownicy, w czarnej suknii, nad urwiskiem, energia podobna do aury starych cmentarzy, zniszczenie, zlosc, nienawisc, czarna magia. Gleboka Mroczna, tajemnicza. Ogromna sila i wladza. Jednak ta czarna energia czarownicy byla taka jakas usprawiedliwiona, bazowala na smutku i ciezkich przezyciach. Przykry moment zagladania w to zycie.

Swiadomie przywolalam Sily Swiatla proszac je o uwolnienie z tej wizji i tej sily. Przede mna pojawil sie Archaniol Michal (ogromna postac, potezna, niebieskie swiatlo). Powolutku czulam jak energia zmienia sie w jasna, swietlista. Moj bialy plaszcz magiczny zaczal lopotac na wietrze, ktorego fizycznie nie bylo. Przeszylo mnie zimno, ale nadal skoncentrowalam sie na Archaniole Michale i jego sile uwalniania od Mroku. Teraz tylko moja prawa polowa plaszcza zaczela lopotac. Czulam jak demony nie chca puscic i uchwycily sie brzegu materialu. Jednak Swiatlo bylo o wiele silniejsze i musialy odpuscic. Wszystko sie uspokoilo, ustalo.

Odwrocilam sie na poludnie. Poczulam jak znow cos probuje uczepic sie mojego plaszcza od tylu, ale gdy wypelnilam moja aure swiatlem, to cos odpadlo. Teraz widzialam jak spada na mnie rozowe mocne swiatlo jakby z gory. Wypelnia mnie coraz silniej.

XVIII_rytual_ziemi23

Przed oczami duszy zobaczylam nasza Matke Ziemie, jej zabrudzona aure. Oplataly ja ciemne kregi, ciemnej brudnej energii. Zaczelam to rozowe swiatlo wysylac w te kregi – najpierw te najblizej Ziemi i potem w te dalsze. Rozchodzilo sie jak spirala coraz dalej.

Rozowe swiatlo zaczelo wypelniac powierzchnie Ziemi. Rozchodzilo sie wszedzie dookola. Rosliny, zwierzeta – wszystko wypelnialo sie tym swiatlem, nawet napoje ludzi, ktore pili w tym momencie stawaly sie rozowe – jakby ludzie pili to rozowe swiatlo.

XVIII_rytual_ziemi22

Nagle odczulam jak dookola mnie na wyspie energia jest ciezka, krolujace tutaj przez tak dlugi okres niewolnictwo – pozostawilo po sobie ogromne slady. Wyslalam to rozowe swiatlo w te zapisane energetycznie negatywne kody – karme. Wyslalam je do wszystkich istot – a czym wiecej wysylalam, tym wiecej rozowego swiatla splywalo z Kosmosu. Prosilam o rozszerzenie swiadomosci ludzi by ta energia milosci, dobra wypelniala ich serca – by ta inkarnacja  w tym momencie byla kluczowa by zrozumiec, ze to, co do tej pory dzialo sie na Ziemi i to co trwa w tej chwli, to jest OBCE.

My Ziemianie z natury jestesmy / bylismy dobrzy – az przyszla ta obca sila (nie wymienie jej tutaj po imieniu, bo byloby to wychyleniem sie z okna i moglo zaowocowac w negatywny sposob na przyszlych Rytualach dla Matki Ziemi) – ta sila probuje nas od setek lat zniewolic, zniszczyc nasza rozowa energie i zamienic nas w istoty ciemne, glupie, slabe, ktorymi latwiej kierowac i latwiej zmuszac je do robienia rzeczy zlych.

Wyslanie rozowej energii do ludzi, istot, zwierzat, roslin, wszystkiego co nalezy do Ziemian – by ockneli sie – rozpoznali ogniki, ktore prowadza nas wszystkich, nasza Ziemie na manowce, w bagno. My ludzie, my Ziemianie mamy w sobie tyle dobra, wystarczy odrzucic to obce i zaczac kierowac sie naszym sercem i nasza rozowa energia by znow odzyskac nasza Ziemie dla nas Ziemian (nie tylko ludzi!!!).

Ta energie zaczelam wysylac w miejsca, gdzie aktualnie trwaja konflikty by osoby w nich uczestniczace zdaly sobie sprawe z tego, ze nie wolno walczyc z innymi Ziemianami! Czy sa to ludzie innej rasy, innej narodowosci czy Zwierzta (masowe hodowle, mordowanie i torturowanie czy tez insekty z ktorymi toczy sie masowa wojna poprzez chemizacje, trucie srodkami „ochrony” roslin). Ze my wszyscy nalezymy do jednej rasy ZIEMIAN!

Nalezy odrzucic ta sile niszczycielska – obca!!! Podkreslam to po raz kolejny. Nie dac sie jej omamic. Juz dosc przezylismy cierpienia, roznic, walk wzajemnych, omamienia, oddalenia do innych Ziemian, od natury!!! Nadszedl czas by wymazac czarne energie, karme i wrocic do naszej prawdziwej Natury Ziemian, ktorzy zyja w harmoni miedzy soba nie tylko miedzy ludzmi, ale miedzy zwierzetami, ktore sa naszymi bracmi a nie naszym jedzeniem, one nie sa naszymi niewolnikami to obca energia, ktora chce nam to wmowic!

Moi Kochani dzien pozniej dowiedzialam sie, ze dowodca oddzialow na Ukrainie powiedzial, ze nie bedzie strzelal do swoich. I tak kazdy z nas, kazdego dnia moze zdecydowac czy stoi po stronie Ziemi, Ziemian (ludzi, istot) czy tez stoi po stronie tej obcej, niszczacej i zlej i jej sluzy.

XVIII_rytual_ziemi25

 

Kazdy z nas, kazdego dnia decyduje czy stoi po stronie Ziemi i Ziemian czy tez po stronie, ktora przyszla tutaj by nas zniszczyc.

Gdy dnerwuje nas mucha i zrobimy jej krzywde – to stanelismy po stronie niszczacej. Gdy jednak przejelismy ja jako innego Ziemianina, ktory moze jest glodny, moze spragniony, moze sie zgubil, moze chce nas powitac! Moze pobawic sie z nami – to stajemy po stronie nas Ziemian i naszej Matki Ziemi.

Teraz energia zaczela splywac w moja magiczna rozdzke. Gdy transmisja sie skonczyla upadlam na kolana i przylgnelam twarza i dlonmi do Ziemi. Przekazalam jej cala energie z rozdzki i ze mnie. Zaczelam czuc jakby dokladnie pode mna bilo jej serce!!! Pamietajmy, ze owa „mityczna” Atlantyda wg przekazow miala znajdowac sie pomiedzy Ameryka i Afryka, czyli moze dokladnie wlasnie w tym miejscu! A to wlasnie od Atlantydy to wszystko sie zaczelo! To obce przejelo nad nami wladze wlasnie w tym czasie i probuje nas trzymac i zniewalac do dzis.

Czulam jak serce Ziemi bije, jest czerwone jak goraca lawa. I nagle zobaczylam, ze Ziemia jest tylko czescia jakiegos wiekszego ogranizmu do ktorego naleza takze inne ciala niebieskie. Aha? Tak jakby Ziemia byla np. sercem lub mozgiem czegos wiekszego.

atlantyda

 

Wstaje, wszystko wraca do tzw. normy. Czuje, ze czas zakonczyc rytual. Wykonuje gest kwiatow, przesylam energie w 4 strony swiata – najtrudniej energia idzie na polnoc.

Gdzies w srodku rytualu nastapila malutka przerwa, gdyz inna osoba przekazala mi krysztal z czystej bialej energii, odczulam to wyraznie.

Po uwolnieniu kregu spojrzalam w niebo i swiecil tam czerwony Mars! Nie ma przypadkow Kochani, tylko on byl na niebie ze swoja czerwona bojowa energia.

Gdy uwolnilam magiczny krag i szlam w kierunku skal i mojego partnera czulam jak trawa swieci na rozowo i cala moja osoba. To bylo tak piekne odczucie. Moj ukochany chcial mi wszystko opowiedziec, ale cos kazalo mu sie strasznie spieszyc. Mowil mi, ze jest glodny a on nigdy nie jest tak glodny, by nie mogl wytrzymac 😉 Bylo to dla mnie bardzo dziwne. W sukni i w plaszczu zbieglismy ze wzgorza na parking. Po drodze caly czas czulam poszczegolne osoby, wyglada na to, ze jeszcze konczyliscie rytual i wysylaliscie mi energie ta tzw. koncowa. Dziekowalam Wam w myslach i wysylalam moja energie z powrotem. Na srodku laki zdjelam plaszcz i suknie mimo, ze moj partner nalegal, zebym tego nie robila. Szybko wsiedlismy do samochodu i ruszylismy z powrotem. Za kolejnym wzgorzem ostro zahamowalismy i musielismy wyjsc z samochodu nie mogac sie napatrzec. Wlasnie wyszedl ksiezyc w pelni. Cudo! Olbrzymi!! Gdybysmy zostali w miejscu rytualu nie widzielibysmy tego zjawiska. A tak stalismy i kazdy z nas zapomnial o zmeczeniu czy glodzie. To bylo cos niesamowitego. W srodku ciemnosci – zadnych swiatel, tylko ksiezyc.

W sprawozdaniu jestem zmuszona pominac kilka waznych fragmentow, ale ujawnienie ich byloby przyslowiowym gwozdziem do trumny naszych Rytualow ze wzgl. na sile im przeciwna. Dlatego prosze czytac miedzy wersami.

Z moca anielskich wibracji Wasza Maria Bucardi

ps. jak tylko otrzymam komplet Waszych sprawozdan wykonam podsumowanie rytualu. Czekam na listy z opisem Waszych przezyc, nawet jesli byly one tylko malutkie, to wszystkie sa niezmiernie wazne!

 

 

Temat XVIII Rytualu dla Matki Ziemi – termin wtorek 15.04.2014 godz. 22:00 czasu polskiego


Moi Kochani, tematem naszego XVIII spotkania w pelnie ksiezca, ktora jest jednoczesnie zacmieniem i tzw. krwawym ksiezycem jest to, co ksiezycowe, podswiadome. Rozprawienie sie z silami Mroku naszej i ziemskiej duszy. Uwolnienie od strachu, trosk, obciazen karmicznych…

shadowscapes.com

shadowscapes.com

XVIII w Tarocie oznacza Ksiezyc, gdy poprosilam Sily Wyzsze o wskazowki na temat naszego wtorkowego spotkania uzyskalam znow Ksiezyc 🙂 Co jednak oznacza ten przekaz i na czym nalezy skupic uwage w czasie rytualu… Ksiezyc od wiekow w wiekszosci kultur (nie wszyskich) byl utozsamiany z sila kobieca, zenska, tym co podswiadome, delikatne, subtelne. Pieknie opisuje to Barbara Moor a ilustruje karta Stephanie Pui-Mun Law ukazana powyzej: Slonce zasypia, swiatlo zmienia sie w mrok. Bogini ksiezyca wstaje i obserwuje swoje krolestwo. Ze wszystkim diurek, norek i szczelin wychodza istoty by jej sluzyc. Te mniejsze i te wieksze, delikatne, subtelne … Nocne bledne ogniki, ktore kusza czlowieka i sprowadzaja go w lesne ostepy… Co jednak oznacza Ksiezyc? Strach, troski, iluzje, fantazje, sny, wizje, zagubienie. Krolestwo Ksiezyca jest mistrzem iluzji, tutaj nie da sie niczego swiadomie przewidziec, tutaj kroluje to, co podswiadome. Gdy biegamy za ognikami, swiatelkami, czesto gubimy sie w gaszczu rzeczy niepotrzebnych, iluzji. To wspaniale wykorzystuja Sily Mroku, ktore wabia i kusza, szeptaja nam do ucha: tego jeszcze potrzebujesz, popatrz tam cos blyszczy, biegnij w tym kierunku, to na pewno cos wartosciowego … Igraja z czlowiekiem i czym bardziej biega za tym, co blyszczy, tym bardziej gubi sie w Mroku! W gaszczu! Schodzi w bagna i manowce. Sila przewodnia naszego XVIII Rytualu dla Matki Ziemi jest Ksiezyc – czyli spotkanie z Cieniem/Mrokiem. Sprawdziany, egzaminy, ale takze mozliwosc by raz na zawsze uwolnic sie z wiezow karmicznych, ktore sciagaja nas na manowce. To transformacja, przejscie z ciemnosci do Swiatla. Nasze spotkanie ma miejsce w czasie pelni ksiezyca – czyli w  okresie w ktorym konczy sie jaki okres by mogl zaczac sie kolejny. Nowy poczatek. To takze tzw. krwawy ksiezyc – niezwykle zjawisko, ktore w starszych kulturach zawsze bylo czyms zwiastujacym! Ludzie bali sie tego, co ma nadejsc i skladali krwawe ofiary. Ten czas wypelniony byl krwia i cierpieniem! Takie energie nie sa obojetne i wpisuja sie w karme – w masowa swiadomosc, w kronike Akashy/Akaśa! To znow idealnie wykorzystuja sily Mroku, ktore znow strasza nas nadejsciem Apokalipsy. Strach! Obawa! Iluzja!

I znow iles tam setek tysiecy ludzi popada w skrajne emocje i zamiast pomoc naszej Matce Ziemi w procesie regeneracji, uzdrowienia, obarcza jej karme, jej dusze, jej energie – energia strachu!

Dodatkowo 15.04 mamy zacmienie ksiezyca – kolejny moment strachu, ktory mial zwiastowac cos zlego. Nie ukrywam, ze jest to tym razem bardzo trudny rytual i z pewnoscia kazdy z nas przezyje go odrobinke inaczej, osobiscie.

Naszym celem jest: rozprawienie sie ze strachem, podswiadomymi blokadami, ktore bazuja na tysiacach lat tradycji, kultur, krwawych ofiar – wyzwolenie nas samych od strachu i przejscie na strone Swiatla. Wyslanie do naszej Matki Ziemi energii transformacji – pokonania strachu, ktory zapisal sie w jej polu energetycznym i przeslanie do niej Swiatla, odwagi.

To czas w ktorym wyslemy dobro, Swiatlo, odwage do nas wzajemnie! Bysmy wszyscy przestali sie bac, przestali wierzyc blednym ognikom, ktore chca scaignac nas na manowce. Bysmy byli w stanie rozpoznac prawdziwe Swiatlo a nie to zludne, sztuczne, ktore wykorzystuje Mrok by nas zniewolic! To moment w ktorym poprzez pokonanie naszych wewnetrznych obaw, strachu zyskamy sile i ta sile przekazemy naszej Ziemi, by takze ona odczula odwage, sile, moc do regeneracji. Wspomagajaco do naszego XVIII Rytualu dla Matki Ziemi mozna wykorzystac: srebro – sila ksiezyca. Kamien ksiezycowy. Krysztaly gorskie. Waleriane (kozlek lekarski)- ktora zwana jest takze korzeniem ksiezycowym. Jak wykorzystacie te elementy zalezy od Was – w formie bizuterii, waleriana do lampki zapachowej lub natarcia rozdzki itp. Ksiezyc_1

Tym razem dzialamy na nasza podswiadomosc, uwalniamy nasza dusze ze wszelkich balastow, ktore do nas nie pasuja, uwalniamy sie od blednych ognikow, ktore chca nas sprowadzic na manowce, zaczynamy nowy okres i przekazujemy ta wolna, czysta energie dla naszej Matki Ziemi.

Mozna prosic Anioly o pomoc w uwolnieniu ze strachu, trosk, blokad, balastu w naszym imieniu i w imieniu naszej Ziemi. Nazbierana karma Ziemi: wojny miedzy ludzmi, wojny z innymi istotami np. masowe trucie insektow! Ofiary, krwawe rzeznie, zabijanie itp. to zlo, ktore powinno sie przetransformowac! Ziemia tak, jak i my musi sie uwolnic z blokad, strachu, troski – i zlej karmy by przejsc do Swiatla, uzyskac sile, moc, energie do odnowienia! Ksiezyc jako to, co podswiadome – dzialamy na nasza podswiadomosc i podswiadomosc Ziemi.

Ziemia jako zywy organizm potrzebuje naszej pomocy by oczyscic aure, by poprzez dobre uczynki, dobre mysli, swietliste energie odbudowac swoja sile i moc do samoregeneracji i uzdrowienia.

Moi Drodzy, jesli macie jakiekolwiek pytania do tego tematu – pytajcie smialo. Mozna tutaj w komentarzach. Do naszego spotkania we wtorek. Z moca anielskich wibracji Wasza Maria Bucardi

Zapisy na rytual, jesli bierzesz udzial po raz pierwszy tutaj – http://magiczny-swiat.es24.pl/opis/3609839/xviii-rytual-dla-matki-ziemi-i-magicznej-oazy-15042014-nasze-energie-dla-naszej-planety.html

XVIII Rytual dla Matki Ziemi juz 15.04.2014 – pelnia Ksiezyca, ksiezyc w Wadze. Zacmienie Ksiezyca!


Moi Kochani, mam niezwykla przyjemnosc zaprosic Was juz na nasze XVIII spotkanie!

15 kwietnia 2014

ZACMIENIE KSIEZYCA

Ksiezyc w Wadze

A w Tarocie XVIII to wlasnie Ksiezyc 🙂

Powiedz razem ze mną i innymi ludźmi – NIE wyniszczeniu naszej planety i działaj razem z nami by ja ratować!!! Nasze wspólne energie dla planety i istot zagrożonych wyginięciem

Udział naturalnie bezpłatny z dobrej Woli by pomóc

Zapisy tutaj – http://magiczny-swiat.es24.pl/opis/3609839/xvii-rytual-dla-matki-ziemi-i-magicznej-oazy-16032014-nasze-energie-dla-naszej-planety.html

pelnia_ksiezyca

Sprawozdanie osobiste Marii Bucardi z pelni ksiezyca i XVI Rytualu dla Matki Ziemi z dnia 15 lutego 2014


Moi Kochani tutaj moje sprawozdanie osobiste. Jak tylko otrzymam komplet Waszych raporcikow przygotuje pelne podsumowanie naszego XVI spotkania. Jesli jeszcze nie bierzesz udzialu w rytualach, mozesz zapisac sie tutaj na kolejne XVII spotkanie w marcu – 16.03.2014 o godz. 22.00 czasu polskiego.

Sprawozdanie osobiste Marii Bucardi z XVI Rytualu dla Matki Ziemi

Tematem naszego XVI spotkania bylo spotkanie z Silami krysztalowobialego promienia – omowilam ten temat dokladnie tutaj. Tym razem nie tylko wysylalismy swiatlo i wizje dookola, ale takze dokonala sie przemiana w naszych wnetrzach. Tak wygladal rytual u mnie a jak u Was dowiem sie, gdy tylko dojda wszystkie Wasze sprawozdania na ktore czekam z utesknieniem by moc w pelni podsumowac XVI spotkanie i przygotowac sie na XVII w marcu!

Moje sprawozdanie osobiste

O wschodzie Slonca w dzien rytualu zaskoczyla nas burza sniezno-lodowa co w tym kliemacie ostatni raz mialo miejsce ponad 20 lat temu! Jakze Anioly lubia nas zaskakiwac – dokladnie dzien wczesniej pisalam dla Was wskazowki do XVI spotkania na blogu i myslalam o pieknym bialym sniegu, by o poranku odczuc go na wlasnej twarzy !!! :-))) Czarownice zawsze powinny miec reke na pulsie i kontrolowac kazda mysl, gdyz moga doprowadzic do takich czy gorszych anomalii pogodowych 😉

W celu utworzenia magicznego kregu wybralam miejsce osloniete od wiatru posrod kamiennych murow. Przed samym spotkaniem wiatr przerodzil sie w istna lodowa wichure.  Rozstawilam swiece w pojemniczkach, krysztaly gorskie, runy na krysztalach z kazdej strony a gdy zapalilam swiece nagle cala ziemia zaczela sie ruszac, jakas niesamowita inwazja slimakow ;-)) Bylo to niesamowite wrazenie, zycia – zycia  w pelnej okazalosci.

Maria Bucardi runy na krysztale gorskim

Copyright by Maria Bucardi runy na krysztale gorskim

Stworzylam magiczny krag. Nic nie zwrocilo mojej szczegolnej uwagi. Tym razem jednak slowa same cisnely mi sie na usta. Wyglosilam uroczysta mowe z prosba do Sil Wyzszych o prowadzenie i pomoc w przeprowadzeniu naszego XVI spotkania. Mowa byla niezwykle piekna, jakby moja dusza wyzsza sama przemawiala przez moje usta – niezwykle wrazenie sluchania swoich wlasnych slow 🙂

Prosilam Sily Wyzsze by wprowadzily harmonie w naszym zyciu, w  zyciu Matki Ziemi by harmonia ta byla tak idealna jak wokol mnie, harmonia zywiolow – wokol mnie wial wiatr – zywiol powietrza, palily sie swiece (czesc w szkle w kolorze czerownym) i buszowaly male stworzonka przepelnione energia zycia – ogniem zycia – zywiol ognia, z muru spadaly kropelki wody, tworzac swoisty strumyczek i pieknym dzwiekiem rozchodzac sie wokol mnie, dookola byla mokra, pachnaca ziemia a wszystko w swietle Akashy/Akaśa eteru.

Prosilam Sily Wyzsze o harmonie kobiecosci – odbita w swietle Ksiezyca i harmonie meskosci – odczuwalna w energii Slonca (swiatlo slonca odbite od ksiezyca i spadajace na ziemie). By wszystko na Ziemi bylo w pelnej harmonii energii zywiolow.

Przywolalam sily krysztalowo – bialego swiatla i przed oczami stanal mi niezwykly obraz, ktory charakteryzowal dzien naszego rytualu – krysztalki lodu – spadajace z nieba w swietle slonca. Chmury gnaly po niebie jak szalone – piekne biale chmury oswietlone swiatlem ksiezyca.

Gdy przywolalam Anioly bialego promienia i poprosilam je o pomoc przy rytuale, zapadla dziwna cisza i spokoj. Czekalam na wskazowki, na to by jak zwykle energie poprowadzily mnie dalej, ale NIC. Spokoj, cisza, pustka! Pustka bez dna.

Stoje w kregu, w swietle ksiezyca i swiec i czekam. Nic, zupelnie nic. Tylko szalejacy nad glowa lodowaty wiatr i te cudne pelne nieziemskiej energii i predkosci biale chmury a pomiedzy nimi ciemna noc i setki gwiazd.

Nagle czuje delikatny glosik/szept, spiew, ktory mowi „idz…, idz … „. Opuszczam krag i czekam az to cos wyzszego poprowadzi mnie, gdyz nie mam zupelnie pojecia dlaczego mam wyjsc z kregu ochronnego i gdzie mam isc!

Robie to jednak, nie obawiam sie, wiem, ze Sila Wyzsza czuwa nade mna a zdrowy rozsadek nie pozwoli na wplyw zadnym silom nizszym.

(w tym miejsu Moi Drodzy moja mala przestroga, jesli dopiero jestes na poczatku Twojej drogi – nigdy nie opuszczaj magicznego kregu. Nie powinno sie tego robic!!!)

Wychodze z kregu, patrze w niebo i cos mnie prowadzi. Ide w gore, coraz wyzej i wyzej. Wspinam sie na pagorek. Wiatr a raczej huragan jest tak silny, szarpie moja suknia i magicznym plaszczem na wszystkie strony. W tym rytuale ubralam gruby brazowy plaszcz o ciezkiej tkaninie i strukturze ze wzgledu na zimno szalejace wokol a pod nim rubinowa suknie.

Kazdy krok staje sie mozolna walka z masami powietrza. Ale niebo jest tak czyste, tylko te okragle biale chmury i gwiazdy, gleboka czern, tajemnicza otchlan bez konca.

Czym wyzej sie wspinam, tym zimniej jest dookola. Lodowaty chlod wkradl sie pod plaszcz i  czuje przejmujace zimno. Po chwili to cos mowi – „tutaj jest odpowiednie miejsce”. Staje i znow kresle drugi krag – ten pierwszy w poprzednim miejscu takze jest nakreslony – wiec aktywne sa 2 magiczne kregi. Pierwszy raz w zyciu zdarza mi sie taka sytuacja.

Z pagorka roztacza sie otwarta przestrzen i niezwykly widok. Gdy przywoluje sily Powietrza na wschodzie – czuje, ze zaraz mnie zdmuchnie w przepasc. Wiatr jakby czekal na przywolanie, uderzyl jeszcze mocniej. Za to na polnocy, gdzie kroluje zywiol Ziemi – niebo swieci – ksiezyc powinien wylonic sie na wschodzie a tutaj taki dziwny blask od polnocy, jakby to tam nagle wschodzil ksiezyc!

Wieje tak straszliwie, ze trudno utrzymac sie na nogach. Zdejmuje gruby i mieciutki szal i owijam nim moja glowe – ten magiczny cieply plaszcz niestety nie ma kaptura, ktory moglabym zalozyc w takiej sytuacji, ale pewnie wiatr zaraz i tak by go zdmuchnal. Jest coraz zimniej i zimniej – lodowate powietrze wkrada sie pomiedzy szal a plaszcz i po chwili mam wrazenie, ze skostnialam calkowicie – jak sopel lodu! :-))

W lewej dloni trzymam krysztal gorski a w prawej magiczna rozdzke z drzewa migdalowego. Moj magcizny talizman dwoch smokow schowal sie gleboko pod plaszcz. Tak, to prawda smoki nie lubia zimna 😉

Na palcu prawej dloni mam moj specjalny pierscien magiczny – ten wzor zachowam tylko dla mnie, co ma swoiste podstawy. Natomiast na lewej dloni siedzi moj nowy pierscien ochronny ze smokiem.

pierscionek_smok_bucardiZamykam oczy i przywoluje Archaniola Gabriela. Widze go, widze jego niezwykle biale swiatlo. Zaczynam krecic sie w kolko ze wschodu na poludnie, na zachod itd. Kilka, moze kilkanascie razy. Ten odruch jest automatyczny. W momencie przestaje odczuwac zimno, energie zaczynaja dzialac, rytual rozpoczyna sie.

Krysztalowo – biale swiatlo splywa na Ziemie, rozchodzi sie wszedzie dookola. Mozna to porownac do swiala laseru, jakby chciec cos wymazac, usunac. To jest tak gwaltowne i takie silne, ze nagle mam wrazenie, ze to swiatlo wszystko wypali! Czuje jak przenika przez moje cialo. Moje wlosy staja sie krysztalowe, dlugie (dluzsze niz obecnie), zbudowane ze swiatla. Cale cialo zmienia swoja strukture, z tej materialnej staje sie swiatlem. Teraz czuje jak to swiatlo idzie do Was i widze, ze tak jak dla mnie ten proces i dla Was rowniez jest trudny. Wiele osob nie wie jak sie zachowac, co sie dzieje.

Ten rytual jest o wiele trudniejszy, niz wszystkie wczesniejsze!

Teraz zdaje sobie sprawe z tego, ze to Swiatlo wypycha Mrok. Czuje, ze dzieje sie cos niesamowitego!…. Ludzie dookola odczuwaja jakby „reset”, jakby nagle rozszerzyc im swiadomosc o 100%! Nagle zaczynaja odczuwac co w zyciu jest Swiatlem a co Mrokiem. Ludzie widza, co jest wolnoscia – Swiatlem a co ich zniewala – Mrok.

Zwroccie uwage na nr rytualu XVI Rytual a Tarotowa XVI Wieza! Gdy stoimy w srodku wiezy, to jej mury otaczaja nas. Wielu ludzi mysli, ze te mury daja im bezpieczesntwo, ale z lotu ptaka, z gory – te mury ograniczaja ich, zniewalaja!

Crowley Tarot Thoth

Crowley Tarot Thoth

Ochrona jest iluzja! To, czym probujemy sie zabezpieczyc – to nas w rzeczywistosci zamyka, ogranicza i zniewala. 

To swiatlo, krysztalowy wiatr wszystko zmiata – rozbija wieze. Rozbija mury! Burzy struktury, uwalnia nas.

Teraz czuje, ze staje wsrod bezkresnego bialego sniegu. Snieg jest wszedzie dookola – to tak, jakby nagle stanac na srodku ogromnej snieznej doliny, wsrod osniezonych szczytow – gdzies w srodku Syberii. Krajobraz lodu i sniegu.

Zimno, zimny wiatr. Czuje jak moja twarz zaczyna kostniec i to odczucie wyrywa mnie z energii i zaczynam wracac do ciala materialnego – czuje je, czuje zimno. Cale moje cialo jest tak zimne, jak krysztal lodu, jak ten krysztal gorski, ktory trzymam w dloni. Moje cialo jest czyste! Jasne, ale takze lodowate!

To krysztalowo – biale swiatlo jest lodowate! Zastanawiam sie nad tym juz moim normalnym rozumem, moja glowa i nagle widze, jak wszystko zmienia sie, swiatlo przemienia sie w cieply zloty kolor. Czekam co bedzie sie dalej dzialo. Czekam …

Znow pojawia sie ten „glosik” rzeczywisty lub z innego wymiaru i mowi „wroc do pierwszego kregu”. Oddycham gleboko i ruszam w dol pagorka. Z kazdym krokiem mam dziwne wrazenie, ze swiatlo splywa ze mnie i zostawia slady – jakby wyjsc z wody i przejsc sie po suchym gruncie – zostawiamy wowczas slady. To odczucie jest tak dziwne, ze odwracam sie kilka razy i patrze dokladnie czy na prawde zostawiam slady bialego swiatla, ja je widze, ale czy ktos inny widzialby je w tym momencie – nie wiem.

Slady ze swiatla! Jakby swiatlo splywalo ze mnie i przyklejalo sie do Ziemi.

Gdy wracam do pierwszego kregu swiece nadal sie pala, wiatr ich jeszcze nie zgasil. Jednak nagle czuje sie tutaj nieswojo! Odczuwam niepokoj, cos nieprzyjemnego, ciemnego! Jakby istosty Mroku, cos o niskich wibracjach, czego wczesniej nie czulam!

Nigdy sie nie boje, niczego sie nie boje a jednak odczuwam cos nieprzyjemnego i chce tylko jak najszybciej opuscic to miejsce! Otwieram magiczny krag, gasze swiece i mam wrazenie, ze zaraz rusze biegiem by jak najszybciej stad uciec. Dziwne – jak dla mnie, bardzo dziwne uczucie!

Zostawiam wiekszosc krysztalow, zostawiam swiece i prawie biegiem ruszam do mojego gabinetu. Gdy wchodze do gabinetu jest dopiero punkt 22:15 czasu polskiego! Tak szybko?

Zapalam swiece magiczne w gabinecie – siadam w pozycji lotosu. Pragne ukonczyc rytual tutaj. Czuje jak cudowne swiatlo milosci, dobra, ciepla, wchodzi w moje dlonie i przesylam je do Was – Uczestnikow spotkania. To trwa dosc dlugo. Niesamowite uczucie takiego wszechogarniajacego Dobra.

Wiem, ze ten rytual dla kazdego uczestnika byl trudny, jak i dla mnie. Zupelnie inny, niz poprzednie. Oczyszczenie swiatlem, zniesienie murow, usuniecie zniewolenia, rozszerzenie swiadomosci.

Teraz prosze o wskazowki na temat tego rytualu i losuje: karte Aniol Komunikacji oraz VII Woz – czyz nie jest to „zabawne” 😉 16 rytual dla Matki Ziemi a ja losuje 7 Woz – 1+6 =7 !!!

Aniol komunikacji – nie badzmy fanatykami, ale uczmy innych na wlasnym przykladzie. Cieszmy sie zyciem a nasza energia bedzie pelna dobra, usmiechu i swiatla a to bedzie swiecic wokol nas – staniemy sie gwiazdami na ciemnym niebie a ludzie beda do nas lgnac jak cmy do swiatla! Uczmy innych poprzez zabawe – a nie poprzez nacisk. O wiele latwiej przekonac drugiego czlowieka do weganizmu, ochrony zwierzta, ekologii itp. NIE narzucajac a pokazujac, informujac i badac przykladem.

Gdy w naszym zyciu nadejdzie trudny okres – wiedzmy, ze jest to proba i jest w nas swiatlo i sila by ten mrok pokonac. Swiatlo jest silniejsze niz Mrok.

Oczyszczenie i zrozumienie to Swiatlo.

Przygotuj sie na pozytywny nowy poczatek – czas oczyszczenia to przygotowanie do nowego okresu. Zakoncz wszystkie stare sprawy, ktore Cie blokuja i zniewalaja by moc isc do przodu i zaczac nowe zycie. Jakie wiec wieze i zniewalajace Cie mury musza opasc bys mogla/mogl w pelni sie uwolnic? Nasze zycie jest lustrem naszego wnetrza.

Miejsce w ktorym stworzylam pierwszy magiczny krag wybralam tylko i wylacznie ze wzgledu na zimno i wiatr – bylo jednymy oslonietym i cieplejszym niz inne. Kilka godzin pozniej dowiedzialam sie, ze to stara zrujnowana obora w ktorej kilkanascie lat temu stal opetany zla moca byk. Podobno byl tak niebezpieczny, ze podawano mu jedzenie przez dach. Okropienstwo!!! Dzis jestem pewna, ze ta zablakana dusza jeszcze tam jest i to ona wywolala owe nieprzyjemne odczucie i niepokoj. Biedne stworzenie! 

Z moca anielskich wibracji i do naszego kolejnego spotkania w pelnie ksiezyca

Wasza Maria Bucardi

XVI Rytuał dla Matki Ziemi i Magicznej Oazy, w pelnie ksiezyca 15.02.2014 sobota


Moi Kochani, nasz XVI Rytual dla Matki Ziemi juz w sobote. Nadal czekam na przekaz Sil Wyzszych w sprawie tematu naszego sobotniego spotkania, jak tylko go otrzymam umieszcze wpis tutaj na blogu i wysle do Was emailem. Wibracje juz czuc w powietrzu, cos pieknego!

Jesli bierzesz udzial po raz pierwszy tutaj mozesz zgosic swoj udzial http://magiczny-swiat.es24.pl/opis/3609839/xvi-rytual-dla-matki-ziemi-i-magicznej-oazy-15022014-nasze-energie-dla-naszej-planety.html

Z moca anielskich wibracji Wasza Maria Bucardi

rytual_ziemi_bucardi_XVI

Spoznione, ale nareszcie gotowe – Sprawozdanie i podsumowanie XV Rytualu dla Matki Ziemi


Moi Kochani, ten wpis pojawi sie automatycznie na moim blogu – jest zaplanowany do publikacji na 25.01.

Tutaj szczegoly podsumowania – link – https://rytualymatkiziemi.wordpress.com/poprzednie-rytualy/rytual-15-z-17-12-2013/

Jesli macie jakiekolwiek uwagi – prosze piszcie w komentarzach, podsumowanie otrzyma takze Biblioteka Narodowa w Warszawie w wersji

na DVD – nr ISBN 978-83-930160-6-8

i drukowanej – nr ISBN 978-83-930160-7-5

Sprawozdanie i podsumowanie

Rytualu XV z 17.12.2014

w ktorym

wg potwierdzen emailowych wzielo udzial

2.635 osob!!!

22d8d70c2c8ee16cc5669d4bd3bbd65f

https://rytualymatkiziemi.wordpress.com/poprzednie-rytualy/rytual-15-z-17-12-2013/

Z moca anielskich wibracji i zapraszam na rytual XVI – zapisac mozna sie ponizej naciskajac link

http://magiczny-swiat.es24.pl/opis/3609839/xvi-rytual-dla-matki-ziemi-i-magicznej-oazy-15022014-nasze-energie-dla-naszej-planety.html

Z moca anielskich wibracji i Milosci dla naszej Ziemi I jej mieszkancow Wasza Maria Bucardi

ps. z calego serca dziekuje za udzial w rytuale!!!

XVI Rytual dla Matki Ziemi – zmiana terminu na 15.02.2014


Moi Kochani z przyczyn wyzszych rytual XVI odbedzie sie dopiero w lutym.

W tym miesiacu Rytual dla Matki Ziemi NIE BEDZIE MIAL MIEJSCA.

Naturalnie mozecie wykonac rytual samodzielnie wg wskazowek wyslanych przez email w poprzednich miesiacach, ale tym razem bez mojej pomocy i prowadzenia – w tym miesiacu moge jedynie pomyslec o Was cieplo, ale nie moge z przyczyn wyzszych przeprowadzic rytualu. Bardzo mi przykro, spotkamy sie w kolejna pelnie w lutym.

Z moca Milosci i pozytywnych anielskich energii Wasza Maria Bucardi 

NOWY termin rytualu – tutaj

Maria Bucardi

Maria Bucardi

Moje sprawozdanie osobiste z XV Rytualu dla Matki Ziemi


Moi Kochani, w dniu 17 grudnia 2013 – mialo miejsce nasze XV spotkanie by pomoc naszej Matce Ziemi w regeneracji, oczyszczaniu i odrodzeniu. Tematem spotkania byla woda i istoty w niej zyjace. Ponizej moje sprawozdanie osobiste z przebiegu rytualu a podsumowanie calosci juz wkrotce, jak tylko otrzymam wiekszosc Waszych listow i opisow by moc w pelni zamknac dokumentacje i zapisac nasza prace na kartach historii.

15 Rytual dla Matki ziemi – XV w Tarocie oznacza Diabla – czyli przeslanie, ze mamy na tyle sily i na tyle wlasciwosci by zrealizowac, to czego pragniemy a pamietacie czego pragnelismy w tym rytuale? To jednak takze wladca swiata materialnego i drogi naszego ego, podswiadomie sila zniewalajaca – byc niewolnikiem wlasnych pragnien np. materialnych. Bo to przeciez przez takie wlasnie pragnienia posiadania wiecej i wiecej –  ludzie tak wyniszczyli nasza Ziemie!!! Mamy wiec niezwykly symbolizm owej 15. 1+5 = 6, czyli owa pietnastka zawiera w sobie takze tarotowa szostke – Kochajacych o kolejnym glebokim znaczeniu symbolicznym.

Woda – temat rytualu, to takze to, co  podswiadome, emocje, uczucia. yin – zenskosc, ksiezyc, czystosc, regeneracja, plodnosc i madrosc… Tyle tytulem wstepu.

Ok. godz. 15 – patrzcie znow 15 – sasiadka przynosi prezent – niezwykly chleb z okazji zblizajacych sie Swiat – popatrzcie jaki wzor daje po rozkrojeniu

bucardi_xv_rytual101

Rytual rozpoczynam pol godziny przed czasem, czyli ok. 21.30 czasu polskiego. Tym razem sily Wyzsze kieruja mnie w szczegolne miejsce w Magicznej Oazie w ktorym stworzylismy miejsce rytualne z duzym stolem i  znajduje sie ono w najwyzszym punkcie terenu, skad rozlega sie widok w 4 strony swiata. Miejsce to znajduje sie pomiedzy dwoma stawami na wzniesieniu i wewnatrz budowli kryje sie olbrzymi zbiornik wody – jako zabezpieczenie Oazy na czas pory suchej, gdzie przez kilka miesiecy w roku nie pada deszcz. Woda w tej chwili – w porze deszczowej – wylewa sie ze zbiornika do obu stawow i stworzonym przez nas strumieniem wije sie poprzez cala Oaze stopniowo w dol, nawadniajac poszczegolne jej segmenty. Miejsce to jeszcze nie jest w pelni ukonczone, ale w juz idealnie „technicznie” funkcjonuje – a teraz w wolnej chwili pozostanie nam do ukonczenia temat dekoracji.

Zdjecia ukazuja tylko czesc miejsca rytualnego – od dolu-  ze wzgl. na ochrone energetyczna zbytnie upublicznienie miejsca praktyki rytualnej byloby niewskazane

bucardi_xv_rytual3

bucardi_xv_rytual1

bucardi_xv_rytual

Przygotowanie do rytualu i elementy wykorzystane przy spotkaniu:

biala suknia rytualna, plaszcz, talizman dwa smoki z pentagramem – http://magiczny-swiat.es24.pl/opis/806679/dwa-smoki-zenski-i-meski-w-milosnym-uscisku-harmonii-posrebrzany-i-pozlacany-amulet-magiczny.html – magiczna rozdzka z drzewa migdalowego, czerwone swiece, czerwona bielizna z wykorzystaniem magii koloru w celach ochronnych, pierscien ochronny – nazwe i wyglad pozostawiam w tajemnicy z wiadomych wzgledow, drugi pierscien z niebieskim/blekitnym topazem. Kolczyki z niebieskim/blekitnym topazem.

Oczyszczenie miejsca praktyki, wypelnienie Swiatlem – rozstawienie czerwonych swiec – 5 od strony polnocnej – element Ziemi i jedna jako ochrona od strony polnocno – wschodniej.

Warunki atmosferyczne okolo 12 stopni plus, bezwietrznie, bezchmurnie, ksiezyc w pelni wdoczny nad miejscem rytualnym. W ciagu dnia deszcz zmieszany ze sloncem – tworzy tecze.

bucardi_xv_rytual11

bucardi_xv_rytual13

bucardi_xv_rytual1115

bucardi_xv_rytual1113

bucardi_xv_rytual5

Przed godzina 21, polskiego czasu 22 – tworze magiczny krag, przywoluje Istoty Wschodu, Poludnia, Zachodu, Polnocy, sile Akashy, Ksiezyc i straznikow Ksiezyca. Staje twarza na zachod – gdzie w pelni po caly horyzont widac ocean – woda. Widzicie czesc na zdjeciach powyzej.

Czekam. Nagle czuje za mna sile Archaniola Michala, ogromna moc. Czuje jak ochrania mnie i jego Swiatlo przenika moje cialo, to cialo staje sie wieksze i wieksze, wyzsze i wyzsze, rosnie w moc. Skupiona czekam na inne Anioly, ale nie pojawia sie zaden inny. Czuje, jak niebieskie swiatlo Archaniola Michala wypelnia moje cialo materialne. To cialo powoli zmienia sie w wode. Szum wody wpadajacej do stawow z tylu po prawej i lewej stronie – ulatwia koncentracje. Stapiam sie z zimna krystalicznie czysta woda dookola mnie i pode mna – w zbiorniku na ktorym stoje.

Niebieskie swiatlo gwaltownie zmiania sie w rozowe – jasne, piekne, pelne milosci i ta energia przez moje cialo – ktore stopilo sie z woda i stalo sie niematerialne, ale stworzone z wody / jest to odczucie – z pewnoscia fizycznie bylam ja, ale to fizyczne cialo odczuwalo sie jak woda, jakby nie mialo tej konsystencji, co normalne cialo ludzkie, ale bylo tylko woda w 100%, jakby bylo plynne i stapialo sie z woda, ktora wplywala do stawow i biegla dalej strumieniem w dol/.

Ta rozowa energia szla dalej strumieniem, szczelinami ziemi w dol, caly czas w dol – do oceanu – Oaza znajduje sie na wysokosci ponad 725 m n.p.m i stad teren gwaltownie schodzi w dol do oceanu.

Gdy woda doszla do oceanu, ten zaczal zmieniac sie i barwic rozowa energia – caly ocean wibrowal rozowa energia, cos pieknego, niesamowite wrazenie a woda z oceanu nagle laczyla sie z innymi wodami na Ziemi i cala kula ziemska zabarwila sie rozowym swiatlem – rozowa energia.

Cisza – koniec przekazu – wracam do mojej fizycznej postaci. Czuje jak moje dlonie wibruja – jakby byly pod pradem 🙂 – drza cale dlonie az po same ramiona. To uczucie pojawilo sie tylko jeden raz w czasie calego rytualu. W mojej lewej dloni spoczywal pentagram ze smokami a w prawej magiczna rozdzka.

Jestem skupiona na temacie rytualu – czekam na dzwiek dzwonow, ktore wybija 21.00 wg polskiego czasu 22 – czyli poczatek spotkania. Mysle juz tym moim fizycznym cialem Marii Bucardi nad tematem wody, ktora jest obecna we wszystkim dookola nas. Wody, ktora bedzie sie oczyszczac, regenerowac. Mysle o rzekach, jeziorach, rybach, ssakach wodnych, plazach itd. Caly czas moim umyslem – zastanawiam sie co dzis wydarzy sie w czasie rytualu. Czekam.

Obserwuje i widze moim cialem energetycznym jak powolutku przybywa Was w kregach dookola mnie. Jestem w srodku jakby blyszczacego niebieska energia amfiteatru (jakby byl stworzony z niebiskiego swiatla) a Wy uczestnicy zajmujecie poszczegolne miejsca wokol mnie – niektore osoby blizej a niektore dalej i dalej. W ciszy, skupieniu, oczekiwaniu. Kazda osoba zajmuje miejsce cichutko, jakby nie chcac przeszkadzac innym. To niezwykle uczucie, jakby byc w centrum ogromnej wypelnionej lub stworzonej z niebieskiego swiatla swiatyni.

Teraz dokladnie widze, ze od strony zachodniej takze w kregach jedne blizej a inne dalej – jakby zatrzymujac sie w wodzie – stoja istoty oceanu, sa to przerozne ssaki, ryby, istoty humanoidalne, ktore jakby na kilka sekund zatrzymaly sie dokladnie na przeciwko mojej twarzy – ktora jest przez prawie caly czas rytualu skierowana na zachod – ocean, element wody. To niezwykle piekne odczucie, ale dla mnie rowniez jakas ogromna odpowiedzialnosc – takie wrazenie jakby tremy, napiecia, gdy widac to oczekiwanie uczestnikow – odczuwam owa malenka niepewnosc – tak mozna to nazwac – czy podolam czy spelnie te nadzieje, ktore wszyscy we mnie pokladaja i te oczekiwania, ktore skupiaja sie na tym rytuale.

Cos przesyla przeze mnie energie – ktora wedruje do tych istot i przekazuje im nastepujaca informacje – ze wszystko bedzie dobrze, ze sa ludzie tutaj na Ziemi i istoty Swiatla, ktore sie o nie troszcza, martwia i walcza w ich obronie. W odpowiedzi odczuwam pewnego rodzaju niedowierzanie, jakby istoty te komunikowaly sie ze mna, „mowiac” ludzie nas zabijaja, woda jst pelna krwi, ciagle nas truja, niszcza, morduja, poluja na nas. To cos, co przeslalo odpowiedz przeze mnie „mowi”, ze wie co sie dzieje, ale ze Istoty swiatla i ludzie oswieceni dzialaja, przybieraja na sile i ten mord, zatrucie, niszczenie wkrotce sie skonczy – by mialy nadzieje i sile bo sa Ci, ktorzy walcza o ich prawa, o ich zycie!

Niezwykle wzruszajacy moment Moi Drodzy i gdy w tej chwili opisuje to wspomnienie czuje lzy na policzkach, gdyz istoty te sa tak zalezne od wody, ktorej nie moga opuscic a zli ludzie ta wode zatruwaja, poluja, wylawiaja ostatnie gatunki, w tym momencie stoja mi przed oczami te wszystkie targi rybne, gdzie sprzedaje sie tylko mala czesc a reszta trafia do kontenera na smieci – stale bezmyslnie pewne jednostki traktuja inne istoty jak rzeczy! Nadmiar towaru – martwych istot wody- by ludzie w swojej goraczce kupowania mogli w nich wybierac! Cos okropnego. Przebieranie w martwych cialach lub meczenie zywych istot wody w malych pojemniczkach – w takich momentach ja osobiscie wstydze sie, ze jestem czlowiekiem.

ale wracajac do rytualu…

W czasie komunikacji z istotami wody slysze nieznany mi dzwiek, jakby ultradzwiek – mowa istot wody – cos niesamowitego!!! Cos pieknego! Ten dzwiek przeksztalca sie w spiew, tajemniczy i niezwykle piekny spiew – z pwnosia jest to ten sam dzwiek, ktory slyszeli zeglarze, opisujac swoje spotkania z syrenami. Ten spiew, ta piesn staje sie coras wyrazniejsza i zaczyna mieszac sie z dzwiekiem ludzkiego spiewu – ta piesn porywa nas wszytskich juz obecnych w kregach i kazdy z nas enrgetycznie wzmacnia ta piesn kolyszac sie w jej rytm. Ta piesn jest tak silna, tak wibrujaca, ze mam wrazenie, ze dochodzi do wszystkich zakamarkow Ziemi i galaktyki, jesli nie jeszcze dalej.

Istoty wody odplynely z kregow – zaraz po godzinie 22, moze 3, moze 6 minut pozniej.

Piesn konczy bicie dzwonow, godzina 21 – wg czasu polskiego 22. Dzwony bija najpierw z prawej strony a potem na drugiej wiezy okolo 3 km dalej z lewej strony. W tym rytuale dzieje sie cos bardzo dziwnego, co nie wydarzylo sie nigdy wczsniej – wystepuje bardzo wiele dzwiekow. Dzwieki te jednak nie maja zupelnie zadnego negatywnego wplywu na moja koncentracje, wrecz przeciwnie. Po niezwyklej piesni, owe bicie dzwonow, ktore pojawia sie  w kazdym rytuale i wg niego wiem kiedy i jak ksztaltuje sie czas – w tym rytuale zamiast ucichnac po wybiciu pelnej godziny – fizycznie ten dzwiek ucichl, ale ja slyszalam przez caly czas naszego spotkania jakby wszystkie dzwony na calej Ziemi bily nieustannie!!!! Caly czas, wszystkie dzwony, dzwonki w swiatyniach, wiezach, kosciolach. Ten niesamowity gleboki dzwiek z kazdej strony, ukladal sie w niezwykle piekny i harmonijny, ale jednoczesnie tworzyl odczucie, ze wlasnie stalo sie cos niezwykle waznego. Jakby te wszystkie dzwony chcialy cos obwiescic dla calego swiata. Jakby owa piesn wody przeksztalcila sie w ten dzwiek bijacych swiatyn by dotrzec do serca kazdego czlowieka i kazdej istoty.

W czasie calego spotkania, wizji i przekazow, ktore opisze ponizej  – slysze ten piekny, ale jednoczesnie budzacy serca, dzwiek dzwonow na calej Ziemi. Nie potrafie Wam tego opisac zwyklymi slowami, ale ten dzwiek zdawal sie wypelniac i powietrze i wode i wszystko dookola.

Rozpoczynam wlasciwy rytual, witam sie z Wami gestem namaste i skinieniem glowy we wszystkich kierunkach swiata.

namaste

Rozpoczynamy etap I – energia splywa na Ziemie i wypelnia ja swiatlem, powstaja ogrody, ludzie przechodza na weganizm i na sam zapach miesa – zwlok innych istot – czuja odrzucenie i nie wyobrazaja sobie, jak poprzednie pokolenia mogly to spozywac. Nastepuje niesamowity wzrost swiadomosci – gdyz organizmy sa wolne od toksyn i pelne witamin, zdrowego roslinnego soku zycia. Te wizje sa bardzo szybkie i przeplataja sie wzajemnie.

Etap II – wlasciwy temat rytualu. Pierwszy etap nagle przerywa cisza, brak jakichkolwiek wizji, czekam i patrze na ocean. Nagle czuje jak cos niezwyklego dzieje sie na mojej lewej dloni – jak z pewnoscia wiele osob zauwazylo ta dlon zawsze w kazdym rytuale, w kazdej praktyce magicznej jest u mnie dlonia przyjmujaca a prawa ta dajaca.

Zamykam oczy i skupiam moja uwage na lewej dloni. Nagle widze jak turkusowe swiatlo o niezwyklej mocy wchodzi najpierw do mojego pierscienia z topazem a od wew. dloni – do srodka pentagramu – talizman dwoch smokow- ktory zawiera ten sam kamien.

pierscien_bucardi_rytualy

Turkusowa energia ze wszystkich stron, w wiekszosci z gory jakby z Kosmosu – splywa do mojej dloni a przez nia do mojego ciala. Ta energia  jest tak silna, ze od razu nastepuje proces przekazania jej dalej – dzieje sie to prawie automatycznie. Energia wchodzi przez dlon i wysylam ja we wszystkich kierunkach swiata, kierujac ja na wode. Wszystko na Ziemi jakby pochlania ta energie i widac jej blyszczace swiatlo w kazdej kropli wody, w rosie, w deszczu, w sniegu, w rzekach, jeziorach, oceanach – wszystko zabarwia sie turkusowym swiatlem.

Widze jak energia idzie do pojemnikow z woda, ktore stoja u wiekszosci uczestnikow rytualu i nagle ta woda zaczyna swiecic turkusem! Niektore osoby widza ta zmiane i czuja ta niezwykla moc, inne widze, ze nadal sa skupione na rytuale i nie patrza na pojemniczki z woda. 

To niesamowite wrazenie widziec jak najmniejsza kropla wody nagle zaczyna blyszczec tym niezwyklym turkusem. Teraz nastepuje proces rozszerzania sie energii. Co kilka sekund nastepuja czarne dziury, czyli energia nie naplywa do dloni, tylko wszystko dookola jest ciemne, przerwy. Po czym znow naplywa i znow przerwa.

Widze jak energia – turkusowe swiatlo idzie w gore jakiejs rzeki, od ujscia do zrodel, coraz wyzej, przez niziny, pagorki az po wysokie, nagie skaliste szczyty i woda wypelnia sie owym swiatlem. Nagle do rzeki podchodzi sarna(?) lub inne podobne zwierze i pije wode – teraz widac jak swiatlo rozchodzi sie w ciele tego ssaka i wypelnia jego komorki – takze zbudowane z wody. Wizja nastepuje tak szybko, ze nie jestem w stanie Wam okrslic dokladnego gatunku zwierzatka 😦

Nastepnie do zrodla podlatuje olbrzymi orzel, siada na kamieniu i pije wode, energia wypelnia cale jego cialo. Cos niesamowicie pieknego!

Znow dluzsza przerwa i ciemnosc, po czym widze padajacy deszcz w wielkim miescie, kropelki wody swieca turkusem – zawieraja wyslana energie. Te kropelki spadaja na ludzi i energia wchodzi w ich ciala. Ten zastrzyk energetyczny ma niesamowicie silny wplyw na ludzi, ktorych osiagnal – osoby te zaczynaja myslec na temat wody, deszczu, sniegu, pragna czystej wody, krystalicznie czystej wody w rzekach, jeziorach, w kranie, w fontannach, pragna czystego bialego sniegu. Te mysli pojawiaja sie jednoczenie u wielu osob – i tak jak kazda mysl w krotszym lub dluzszym czasie sie zrealizuje, tak jestem pewna, ze rowniez te mysli stana sie nasza rzeczywistoscia, bo jesli wielu ludzi zrobi cos malego, to poruszy sie cos wielkiego. 

Znow przerwa i ciemnosc. 

Czekam, ale nie nadchodzi przekaz kolejnej energii, dlatego przechodze do nastepnego etapu rytualu – wypelniam swiatlem, ktore zgromadzilo sie we mnie –  Magiczna Oaze, by rosliny i istoty w niej zgromadzone rosly w ilosc, sile, odnawialy sie, odradzaly, regenerowaly i wysylaly pozytywne informacje energetyczne do innych miejsc na ziemi, by takie oazy powstawaly w roznych miejscach, dajac schronienie do wszystkich gatunkow istot tutaj na Ziemi a wkrotce by takie zielone obszary wyparly te suche i zniszczone, by Ziemia wibrowala zielenia, zyciem i miloscia.

Czuje, ze opadam z sil, dlatego przechodze do gestu kwiatow.

Tworze symbol kwiatu na wschodzie i wypelniam go cala turkusowa energia, ktora moge zebrac i wysylam na Wschod, to samo robie na Poludniu – czuje, ze turkusowa energia slabnie z sekundy na sekunde, ale gdy przechodze na Zachod – pojawia sie znow jak grom z jasnego nieba – patrzcie Zachod – element wody – teamt rytualu XV!!!! Juz przy tworzeniu symbolu kwiatu widze jak tworzy go samoistnie turkusowa energia! Nie musze dodawac nic od siebie, bo ta energia samoistnie wzmacnia ten symbol a po wyslaniu go na Zachod – jak energetyczna bomba rozchodzi sie z szybkoscia swiatla. Przechodze na Polnoc – element Ziemi, ale tutaj znow ja musze dac moja energie, nic nie pojawia sie z zewnatrz – rysuje symbol i czuje, jak ostatni promyk turkusowej energii opuszcza moje cialo i idzie w tym kierunku swiata.

Teraz zapada lekki mrok, patrze dookola a caly krag ze wszystkich stron otacza gesta mgla – jak wiecie rytual przez caly czas mial miejsce przy krystalicznej widocznosci, mgla pojawila sie w kilka sekund. W tym momencie czuje, ze pojawia sie kolejny przekaz energii – skupiam sie i przyjmuje swiatlo po czym „infekuje” turkusowym swiatlem mgle dookola, wysylajac ja w swiat. Te miliony malych kropelek wody – zawarte w gestej mgle ida w swiat – przechodza przez sciany, przez okna, przez wszelkie bariery i zabarwiaja turkusem cala Ziemie i wszystkich jej miszkancow. Niesamowicie piekny obraz!

Ciemnosc, cisza – mgla. Czuje, ze rytual jest zakonczony. Jednak czekam az wiekszosc z Was ukonczy po czym otwieram magiczny krag, zegnajac sily w nim obcne i dziekujac za pomoc. Schodze z miejsca rytualnego i z usmiechem widze przez mgle jak woda w stawach swieci turkusowym swiatlem!

Koniec mojego sprawozdania osobistego z XV Rytualu dla Matki Ziemi – rytual XVI juz w styczniu – w kolejna pelnie ksiezyca. Z moca anielskich energii Wasza Maria Bucardi

Dzis XV Rytual dla naszej Matki Ziemi


Moi Kochani, dzis o godz. 22:00 czasu polskiego nasze XV spotkanie.

22d8d70c2c8ee16cc5669d4bd3bbd65f

na zdjeciu zolw – ktory jest magicznym symbolem MATKI Ziemi i Harmonii – gdyz przywrocenie harmonii tutaj na Ziemi jest naszym najwyzszym celem.

Temat rytualu:

Woda, rzeki, jeziora, morza, oceany i istoty w nich zyjace

Tutaj kazdy z nas ma pelna swobode wizualizacji. Mozna wyobrazac sobie jak rzeki i oceny oczyszczaja sie, jak odradza sie zycie w wodzie, rafy koralowe, czyste oceany, ochrona zycia w wodzie, koniec masowego odlawiania zwierzat morskich – ryb, krewetek i innych. Najlepiej wyobrazic sobie zmiane swiadomosci ludzi, ktorzy przestaja jesc zwierzeta wodne wybierajac lokalnie rosnace rosliny, np. weganizm. Mozna wyobrazac sobie czyste piekne jeziora, rzeki o krystalicznie czystej wodzie pelne roznego rodzaju roslin i zwierzat.

Uwaga: w tym rytuale mieseczke z ziemia mozna zastapic buteleczka, szklanka czy innym pojemnikiem z czysta zimna woda. Mozna stosowac i miseczke z ziemia i pojemnik z woda, jak wolisz. Teraz postaraj sie by wszystkie pozytywne mysli o czystej wodzie przekazac do wody, ktora stoi przed Toba w pojemniku. Tak jakby programowac ta wode dobrymi myslami i obrazami. Ta wode po rytuale wyniesc na zew. Najlepiej jeszcze tego samego wieczoru lub kolejnego dnia i rozlej w roznych miejscach, mozesz wlac do rzeki, strumyka.

Idealny pomysl miala takze Maria, uczestniczka rytualow – ktora
zasugerowala by wode wlac do spryskiwacza i rozpylic po okolicy.

Woda to niezwykle magiczny plyn, ktory zapamietuje energie, ktore jej przekazujemy, dlatego jest idealna by zapisac mysli i potem przekazac je do otoczenia.

Poniewaz przed nami tydzien okrucienstwa dla karpii – tysiace ludzi walczy o zmiane prawa w ich obronie przed torturami przedwigilijnymi – warto takze tutaj wyslac dobre mysli, wsparcie mentalne dla tych osob, ktore walcza w obronie tych, ktorzy nie moga mowic i krzyczec tylko cierpia w milczeniu, a jesli juz ktos chce jesc karpia, to by byl zabity godnie i szybko. Lepiej jednak myslec, by ludzie zrezygnowali z tej krwawej tradycji na rzecz innych potraw. Pozostawiam ten drazliwy temat otwarty by kazdy wyslal takie mysli, jak czuje.

karp_plansza

Z moca anielskich wibracji w obronie slabszych Ziemian Wasza Maria Bucardi

Previous Older Entries